Programy dla firmy

Kolejny cennikowy odcinek jest kontynuacją zeszłotygodniowej prezentacji oprogramowania dla firmy. Tak jak i w poprzednim cenniku, większość materiałów, na podstawie których opracowaliśmy bieżące zestawienie, pochodzi ze styczniowych targów Komputer Expo '94.

Kolejny cennikowy odcinek jest kontynuacją zeszłotygodniowej prezentacji oprogramowania dla firmy. Tak jak i w poprzednim cenniku, większość materiałów, na podstawie których opracowaliśmy bieżące zestawienie, pochodzi ze styczniowych targów Komputer Expo '94.

Biorąc pod uwagę zeszłoroczne, jesienne numery CW (od nr 39 do 42) oraz tegoroczne (CW nr 2 i 8 oraz bieżący) przedstawiliśmy w nich ofertę blisko 100 firm. Jest to całkiem pokaźne zestawienie, które nosi cechy katalogu proponowanego na rynku krajowym oprogramowania dla firmy - większość ofert jest uzupełniona opisem działania oraz (tam, gdzie to było możliwe) aktualną ceną.

Dla osób, które chciałyby skomputeryzować swoją firmę nasze cenniki mogą być pomocne we wstępnym rozpoznaniu rynku. Potencjalny klient dostaje do ręki wykaz ofert, na podstawie którego może rozpocząć poszukiwania. Kolejne czynności, poprzedzające właściwą decyzję dotyczącą wyboru pakietu, to dokładne przejrzenie, zamówionych na podstawie wstępnych typowań, bardziej szczegółowych ofert oraz list referencyjnych. Następnie należy złożyć kilka wizyt w tych firmach, gdzie upatrzone oprogramowanie już działa. Tylko dokładne uświadomienie sobie własnych potrzeb oraz skorzystanie z cudzych doświadczeń, pozwala na trafny wybór oprogramowania. Warto dodać, że coraz częściej można się zetknąć z działalnością firm, których jedynym zadaniem jest doradztwo w tej tematyce. Takie instytucje także powinny legitymować się listami referencyjnymi, zadowolonych z ich usług, przedsiębiorców.

A przecież jak słyszeliśmy od kilku producentów oprogramowania na Komputer Expo '94, na przestrzeni kilku ostatnich lat zmienił się, w sposób zasadniczy, typ klienta - potencjalnego nabywcy oprogramowania dla firmy.

W czasach dominującej w naszej gospodarce własności państwowej, rozmowy o komputeryzacji, dotyczyły w mniejszym stopniu zagadnień merytorycznych. Przedstawicieli zakładów pracy, którzy mogli podjąć ostateczną decyzję dotyczącą zakupu oprogramowania, często bardziej interesowała finansowa strona zagadnienia - z prowizją od zawartego kontraktu włącznie. Sytuacja taka nie sprzyjała konkurencji na rynku oprogramowania i była raczej wynikiem rywalizacji układów i "dojść" do decydentów.

Dzisiaj, w opinii naszych rozmówców, sytuacja uległa zmianie. Wiele powstających firm przejmuje wzorce organizacyjne z Zachodu. Budowane zakłady pracy są tak projektowane, aby przyszły rozwój, łącznie z komputeryzacją przedsiębiorstwa, był już dzisiaj przewidywalny. Ze względu na konieczność rozliczania się z macierzystymi lub kooperującymi jednostkami zagranicznymi coraz częstsze się staje korzystanie z pakietów finansowo-księgowych, prowadzonych dwujęzycznie i w dwóch walutach. Wraz z importem organizacji pracy, sprowadza się nierzadko już gotowe i sprawdzone na Zachodzie oprogramowanie.

Proces ten bardzo podnosi poprzeczkę dla zasiedziałych od lat na naszym rynku producentów. Rynek, z ich punktu widzenia, jest coraz trudniejszy.

Tymczasem jest to po prostu dochodzenie do ogólnoświatowego, normalnego poziomu, który przez parę ostatnich dekad gdzieś się nam zagubił.


TOP 200