Programy Adobe powstaną w Polsce

W Polsce powstało centrum rozwoju prototypów nowych rozwiązań Adobe dla klientów na całym świecie. Jego osiągnięcia wpływają na rozwój wielu produktów koncernu.

Polskie laboratorium ma tworzyć prototypy, a często, de facto, nowe produkty. Okazało się, że tylko polska kadra - znająca zarówno oprogramowanie Adobe, jak i potrzeby rynku - może się z takiego zadania wywiązać z sukcesem.

Arkadiusz Krawczyk, kierujący Adobe w Polsce oraz odpowiadający za 11 innych rynków w Europie Środkowo-Wschodniej

Osiągnięcia polskiego oddziału Adobe zostały docenione w jeszcze jeden sposób. Awansował on z grupy tzw. Emerging Markets do struktur Europy Zachodniej. "Było to krokiem milowym w rozwoju Adobe w Polsce i całej Europie Środkowo-Wschodniej. Ruch ten pokazuje, że jesteśmy już postrzegani jako kraje rozwinięte" - mówi Arkadiusz Krawczyk, kierujący Adobe w Polsce oraz na Łotwie, w Litwie, Estonii, Czechach, na Węgrzech, w Bułgarii, Rumunii, Słowenii, Grecji, na Cyprze i na Malcie.

Jego zdaniem, to właśnie taka percepcja polskiego rynku połączona ze świetną opinią na temat naszej kadry technicznej pozwoliła stworzyć w Polsce laboratorium prototypów obsługujące cały świat. W centrali Adobe w San Jose zauważono, że inżynierowie z warszawskiego biura z sukcesem kończyli swoje projekty i udoskonalali produkty firmy.

Strategiczna lokalizacja

Osiągnięcia wpłynęły na podjęcie decyzji, aby w Polsce ulokować strategiczny dział Adobe. "Polskie laboratorium ma tworzyć prototypy, a często nowe produkty. Okazało się, że tylko polska kadra może się z takiego zadania wywiązać z sukcesem" - cieszy się Arkadiusz Krawczyk. Szefem centrum tworzącego prototypy nowych rozwiązań został Tadeusz Chełkowski, dotychczasowy szef Działu Technicznego Adobe w Polsce.

"Przez ostatnich kilka lat naszym konsultantom udało się zbudować dobrą markę. Jesteśmy zapraszani do współpracy w projektach realizowanych w tak odległych miejscach jak Stany Zjednoczone czy Australia. Stało się to podstawą do powołania laboratorium, które buduje prototypy i rozwiązania demonstracyjne dla klientów Adobe na całym świecie" - opowiada Tadeusz Chełkowski. "Pod naszą opieką znajduje się też ponad 50 serwerów działających w modelu cloud, a służących kolegom z całego świata jako środowisko demonstracyjne".

Laboratorium jest w pierwszej fazie rekrutacji. Powstał kilkunastoosobowy zespół inżynierów, architektów i osób zajmujących się projektowaniem graficznym. Trwają poszukiwania nowych pracowników. "Od osób starających się o pracę wymagamy umiejętności szybkiego opanowywania nowych technologii. Jesteśmy grupą, która musi zbudować prototypy działających rozwiązań, opierając się na produktach, które są jeszcze w fazie beta" - wyjaśnia Tadeusz Chełkowski. Przez ostatni rok jego zespołowi udało się zbudować ponad 40 prototypów, z których część już trafiła do produkcyjnego wdrożenia. Te same osoby prowadzą główny serwis Adobe poświęcony demonstracjom i prototypom dla pracowników i partnerów. "Grafika i funkcjonalność stworzone przez nas stały się podstawą dla nowych produktów i serwisów firmy" - dodaje.

Zmierzyć potencjał klientów online

Podstawą inwestycji klientów, z którymi pracują specjaliści z polskiego laboratorium Adobe, jest próba zrozumienia, jak zmienić użytkowników odwiedzających ich serwisy internetowe w lojalnych klientów. "Prawdziwą wartością jest wiedza, co konkretne działanie oznacza dla marki i wyników firmy. Narzędzia analityczne, którymi się zajmujemy, dają możliwość badania relacji pomiędzy aktywnością w sieciach społecznościowych a wynikami sprzedaży" - opowiada Tadeusz Chełkowski.

Na Zachodzie widoczna jest mniejsza awersja do ryzyka i zgoda zarządów na podejmowanie projektów z poważnymi budżetami, które np. jedynie sondują, jak mogłyby wyglądać ich serwisy internetowe za 5 czy 8 lat.

Tadeusz Chełkowski, szef laboratorium Adobe w Polsce

W bardziej rozbudowanych projektach wykorzystywane są narzędzia prognostyczne, które służą do wykrywania anomalii i przewidywania, jak będzie zmieniał się sentyment użytkowników do produktów i usług klientów Adobe. "Wyjątkowo ciekawe są projekty, w których budujemy swego rodzaju centrum dowodzenia, łączące analitykę z narzędziami, którymi można kontrolować treść stron internetowych, kampanii w wyszukiwarkach, treść publikowanych banerów oraz wpisów na Twitterze i Facebooku. Dzięki rozwiązaniu marketing manager ma w jednym miejscu narzędzia służące do tworzenia kampanii, analizowania jej efektywności i prognozowania ich skuteczności" - dodaje Tadeusz Chełkowski.

Innym trendem jest personalizacja. Serwisy internetowe, które powstają na bazie polskich prototypów, dla każdego odwiedzającego wyglądają nieco inaczej. Personalizacja dotyczy także treści pojawiającej się w filmach reklamowych czy w kampaniach email-marketingowych. "W naszym zespole znajdują się osoby wyspecjalizowane w narzędziach Adobe Digital Marketing, które są niezbędne do wyboru treści najlepiej pasującej do gustów odwiedzających" - mówi Tadeusz Chełkowski.

W pracach programistycznych specjaliści z Polski nie korzystają już z Flasha, lecz z HTML5 i Adobe PhoneGap. Właśnie zakończyli oni projekt pozwalający w łatwy sposób zarządzać informacjami pochodzącymi z aplikacji Salesforce.com na urządzeniach mobilnych. Projekt jest natywną aplikacją w 100% zbudowaną w HTML, CSS i JavaScript. Aplikacja została wybrana jako referencyjne zastosowanie tej technologii i będzie prezentowana na konferencji Salesforce.com w San Francisco.

Różne podejścia do projektu

"Tym, co nas uderzyło już po kilku miesiącach pracy, były różnice między poszczególnymi krajami, jeśli chodzi o długość cyklu sprzedaży. Projekt, który od momentu identyfikacji do podpisania kontraktu w Polsce trwa dwa lata, w Niemczech zamyka się w rok, a w Stanach Zjednoczonych zaledwie w pół roku. Różnicą jest też skala projektów wynikająca z wielkości przedsiębiorstw i ich budżetów" - mówi Tadeusz Chełkowski. Jego zdaniem, ciekawa jest także mniejsza na Zachodzie awersja do ryzyka i zgoda zarządów na podejmowanie projektów z poważnymi budżetami, które jedynie sondują, jak mogłyby wyglądać ich serwisy internetowe za 5 czy 8 lat.

Pracując nad projektami międzynarodowymi, specjaliści z Polski widzą, że internet staje się głównym kanałem sprzedaży. Jest też głównym kanałem docierania z informacją do klientów. "Myślę, że jeśli ta tendencja się utrzyma, to za parę lat tradycyjne sklepy staną się jedynie miejscem demonstracji produktów, a transakcje będą odbywały się wyłącznie przez internet" - konkluduje Tadeusz Chełkowski.

Cyfrowa dystrybucja treści

Digital Marketing to nowy obszar rozwoju Adobe, bazujący na produktach przejętych firm, takich jak Ominture i Day. Omniture jest rozwiązaniem do analiz marketingowych. Za marką Day stoi zaś producent oprogramowania Web Content Management. Rozwiązania te uzupełniają ofertę Digital Media, na które składają się rozwiązania Adobe - Photoshop, Indesign czy Acrobat. "Oprogramowanie z grupy Digital Media pozwala klientom - którymi są przede wszystkim działy marketingu, sprzedaży, agencje reklamowe, telewizje czy sklepy internetowe - tworzyć i dostarczać atrakcyjne treści, w tym na tak popularne dziś tablety. Dzięki zaś narzędziom z grupy Digital Marketing możliwe jest analizowanie i optymalizacja wszelkich działań marketingowych oraz sprzedażowych w internecie, także mobilnym" - mówi Arkadiusz Krawczyk, szef polskiego oddziału Adobe.