Program za grosik

Pół roku temu rozpoczęła działalność w Warszawie pani Hilary Joslyn, która przyjechała z Santa Monica w Kalifornii, USA. Skłonił ją do tego polski rynek, który co prawdy przyprawia nas na co dzień o zawrót głów, ale jak widać jest obiecujący.

Pół roku temu rozpoczęła działalność w Warszawie pani Hilary Joslyn, która przyjechała z Santa Monica w Kalifornii, USA. Skłonił ją do tego polski rynek, który co prawdy przyprawia nas na co dzień o zawrót głów, ale jak widać jest obiecujący. Pani Joslyn jest współwłaścicielka firmy Talon Trade Company i dlatego umorzyła w Polsce firmę Talon Trade Company Poland TTC Poland za mierzą udostępniać polskim użytkownikom akcesoria kompute rowe i biurowe. Proponuje między innymi programy SHAREWARE. Ich zaletą jest niska cena przy jakości dorównującej znanym i powszechnie stosowanym pakie-tom. W celu upowszechnienia idei i oprogramowania SHAREWARE Talon Trade Company w każdym numerze Computerworld będzie prezentowała programy SHARE WARE, o których warto wiedzieć Skorzystają na tym czytelnicy, którzy otrzymają więcej informacji oraz zniżki na kopie dystrybucyjne programów Shareware na podstawie nadesłanego talonu wyciętego z Computerworld.

.Shareware to idea, która doce nia wartość cudzego myślenia. Autorzy programów komputerowych zgadzają się na ich rozpowszechnianie w niezmienionej formie. Liczą, że w zamian otrzy mają wynagrodzenie za każdy program, który okaże sie użyteczny. Jest to tak, jakby można było spróbować ciastka zanim się je kupi. Nic dziwnego, że łapczywi Amerykanie pierwsi rzucili się na te ciastka. Idea shareware żywo funkcjo nuje na amerykańskim rynku soft-ware'owym. Co miesiąc ukazują, się tysiące nowych wyrobów, czę sto bardzo wartościowych. Dys kietki dystrybucyjne szybko rozmnażając się w wielu krajach nie mogą ominąć Polski Jednym z dystrybutorów shareware w Polsce jest firma Talon Trade Company / Santa Monica w Kalifornii. Rozprowadza programy dla kompute-rów typu IBM PC Jak wygląda typowa dyskietka dystrybucyjna programów shareware? Na etykiecie umieszczony jest krótki polski opis funkcji wykonywanych przez program. Akurat jest to program narzędziowy TREEYIEW Dyskie tka zawiera 16 zbiorów, wśród nich zbiór START.BAT. Tak zazwyczaj nazywa się zbiór, który pozwala uruchomić program nawet zupełnemu laikowi. Zasadą programów Shareware jest to. żeby pełna dokumentacja potrzebna użytkownikowi była zawsze dostępna i zapisana na dyskietce dystrybucyjnej. Dokumentacja stanowi część produktu i nie może być zmieniana ani sprzedawana w drukowanej postaci. W programie TREEV1EW wszystkie dostępne funkcje są widoczne na ekranie. A funkcji jest sporo Można przeglądać, kopiować, kasować zbiory, zmieniać ich nazwy, badać ilość wolnego miejsca na dysku czy dyskietce. TREEVIEW pozwala korzystać Z graficznego przedstawiania organizacji twoich dysków w postaci drzewa. Już wiecie, do ja kiego znanego programu narzędziowego jest to podobne? Tak właśnie, tylko że TBEEVIEW jest lepiej Dopuszcza podział ekranu na 6 nie zależnych okien, działa na każdej karcie graficznej. Można łatwo są memu zdefiniować znaczenie 30 klawisz), korzystać z myszy, EMS i DESQ (chociaż nie wiem, co to jest). Można pewnie jeszcze z tysiąc innych rzeczy opisanych w 70-stronnicowej dokumentacji Przyjemne, relaksujące, użyteczne, Nawet początkująca sekretarka z pomocą TREEVIEW szybko i sprawnie uporządkuje twój twardy dysk < radzę jednak uważać..)

AS-EASY-AS

Zakochałam się. Od pierwszego spojrzenia. Gdy się okazało, że potrzebuję tylko jednej dyskietki,od razu mnie zaintrygował. Fakt, że był spakowany, ale mimo wszystko Poza tym po rozpakowaniu potrzebował niewiele więcej miejsca i bez żadnych dodatkowych przygotowań pokazał, co potrafi. Było mu wszystko jedno, czy jest kolo rowo czy nie. Poszedł jak burza i coraz bardziej miałam wrażenie, że znamy się od lat. Było coś bardzo swojskiego w jego zachowaniu, choć zdumiewało mnie jego błyskawiczne działanie. Potrafił tyle, co każdy z jego grupy. Z drugiej strony przekonywałam się o coraz to nowych możliwościach, których nie spodziewałam się z jego strony. Pozwalał sięgać do różnych źródeł po potrzebne informacje. Spokojnie pomagał mi wybrnąć z kłopotów. Znał się na najróżniejszych operacjach matematycznych, statystycznych, finansowych i logicznych. Jednocześnie akceptował moje własne po mysły. Pięknie rysował HAK, PIE, HILO, AREA to tylko niektóre z

egzotycznych nazw jego dzieł. I Umożliwiał także ich powielanie w dowolnej ilości egzemplarzy. Bez dodatkowych kosztów mogłam z jego asystą, wydrukować zestawienia danych bez względu na szerokość wydruku. Po prostu na żądanie obrócił wydruk o 90 stopni. Okazał się być eleganckim i łatwym w użyciu elektronicznym arkuszem. Nie jestem zazdrosna, więc wszystkim go polecam. Nazywa się AS-EASY-AS i ma interesujące parametry, np.;

- H129 wierszy na 256 kolumn, -10 rodzajów grafów

- ponad 100 makrorozkazów

- ponad 80 funkcji oraz możliwość definiowania własnych

- możliwość łączenia bieżącego arkusza z arkuszami na dysku

- łatwa instalacja na każdej karcie graficznej

- dołączony program podobny do wbudowany HEU' o ponad 50 stronach

zwiększona prędkość działania przeliczanie jedyriiekomórek, które tego wymagają.

BLAKBOOK

Im bliższy był koniec roku, z tym większą niechęcią myślałam o czekającej mnie robocie. Znacie ten bół? Znowu trzeba przepisać wszystkie potrzebne adresy i tele-f^ony do nowego kalendarza-terminarza. Ręce mi opadły. No bo tak po pierwsze, nazwiska po-winny być w kolejności alfabetycznej. Po drugie, w przypadku najbardziej popularnych liter, np. K, znowu mi zabraknie miejsca, przy innych zaś, np. Q czy X, kartki będą prawie puste. Po trzecie wykonanie tej pracy wcale nie oznacza, że za parę tygodni spis będzie nadal aktualny. Przy dzisiejszym tempie likwidacji starych firm oraz bezustannej zmianie miejsc pracy przez moich znajomych wynikiem nanoszenia poprawek będzie jak zwykle mocno pokreślony notes. Postanowiłam wprowadzić wszystkie telefony do mojego komputera. Jednakże co począć, gdy będzie mi potrzebny jakiś adres a komputera nie będzie pod ręką (nie posiadam ani laptopa, ani elektronicznego notesu). Mam nosić ze sobą dyskietkę czy wydruki? Wybawienie pojawiło sie wraz z programem BLAKBOOK. Stworzony jest specjalnie do gromadzenia podstawowej informacji adresowo-telefonicznej, a jego szczególny urok tkwi w końcowym wydruku. Nazwiska są drukowane w kolejności alfabetycznej z pierwszą literą bądź literami na górze każdej strony. Kartki są numerowane. Sam wydruk ma taką postać że wystarczy go pociąć i złożyć by otrzymać mały, zgrabny notesik kieszonkowy. Standardowo notes jest drukowany małą czcionką (17 CPI) lub na życzenie normalną. Program dostosowuje się do każdego typu drukarki. Zmiany w bazie danych można nanosić na bieżąco, nowy notes zaś drukować w miarę potrzeb. Program BLAKBOOK ma dodatkowe udogodnienie: przyjmuje dane ze zbiorów DBF. Jest wygodny i łatwy w użyciu. To taki drobiazg, który cieszy.


TOP 200