Prognoza 2000

Zdaniem specjalistów w 2000 roku przeznaczymy na zakup sprzętu informatycznego prawie 4 razy tyle, ile wyniosły nakłady w 1988 roku. Według danych GUS wydaliśmy wówczas 43 193,4 mld zł. Liczba ta nie jest do końca prawdziwa, ponieważ nie uwzględniono nakładów, jakie poniosły ośrodki pozostające poza obszarem zainteresowań sprawozdawczości GUS. Jak twierdzą eksperci nie ujęte w sprawozdawczości nakłady dotyczyły ok. 25 tys. PC, co przy przeciętnej cenie jednostkowej 2,5 mln zł daje kwotę 62,5 mld zł. Opierając się na tych danych oraz przyjmując, że na początku 1990 r. w Polsce było ok. 90 tys. profesjonalnych PC, wyliczono, iż w 2000 r. przeznaczone zostanie ok. 400 mld zł (licząc w cenach z 1988 r.).

Zdaniem specjalistów w 2000 roku przeznaczymy na zakup sprzętu informatycznego prawie 4 razy tyle, ile wyniosły nakłady w 1988 roku. Według danych GUS wydaliśmy wówczas 43 193,4 mld zł. Liczba ta nie jest do końca prawdziwa, ponieważ nie uwzględniono nakładów, jakie poniosły ośrodki pozostające poza obszarem zainteresowań sprawozdawczości GUS. Jak twierdzą eksperci nie ujęte w sprawozdawczości nakłady dotyczyły ok. 25 tys. PC, co przy przeciętnej cenie jednostkowej 2,5 mln zł daje kwotę 62,5 mld zł. Opierając się na tych danych oraz przyjmując, że na początku 1990 r. w Polsce było ok. 90 tys. profesjonalnych PC, wyliczono, iż w 2000 r. przeznaczone zostanie ok. 400 mld zł (licząc w cenach z 1988 r.).

Jak widać, zapotrzebowanie na sprzęt informatyczny wzrośnie. Po pierwsze, nie będzie spadku zapotrzebowania na sprzęt w sferach tzw. bezdyskusyjnego rozwoju, a zatem tam, gdzie inwestycje w komputeryzację nie mogą być uwarunkowane podstawowymi przyczynami np. poziomem dochodu narodowego. Ocenia się, że zapotrzebowanie łączności, finansów, ubezpieczeń, całej sfery

masowej obsługi pokryje ok. 10% popytu na sprzęt. Po drugie, będą rosnąć potrzeby nowych, małych firm prywatnych. Specjaliści nie wykluczają jednak, że zapotrzebowanie niektórych grup użytkowników może ulec pewnemu zmniejszeniu. Z dodatkowych badań wynika, że zamierzenia związane z zakupem sprzętu komputerowego sformułowane na lata 1990-91 przez przedsiębiorstwa przemysłu maszynowego zrealizowane zostaną w ok. 50%. Przy czym zamierzenia te były stosunkowo wysokie w stosunku do poziomu zakupów w 1988 roku, który w wyliczeniach traktowany jest jako rok bazowy. Zamierzenia dotyczące zakupów PC przekraczały w 1990 roku porównywalny poziom 2,4-krotnie, a w roku 1991 1,7-krotnie. Należy oczekiwać zmniejszenia się zapotrzebowania na komputery w przypadku spadku dochodu narodowego.

Dlatego przygotowano również wersję minimum prognoz, w której przewidywane nakłady na zakup sprzętu informatycznego w 2000 roku wyniosą ok. 250 mld zł. Oparto się m.in. na hipotezach Centralnego Urzędu Planowania co do kształtowania się dochodu narodowego w 1991 roku. Dwie z nich zakładają 4% wzrost ekonomiczny, trzecia - ok. 4% zmniejszenie dochodu narodowego. Określono także wskaźnik R, czyli relację nakładów do dochodu narodowego, tj.ok. 1,4. Wskaźnik ten jest ok. 35% niższy od R ustalonego dla modelu maksimum. W modelu maksimum przyjęto kolejno od 1991 roku następujące wskaźniki dynamiki dochodu narodowego: 0, 1,03, 1,04 i dalej do 2000 roku po 1,05, co oznacza, że poziom dochodu narodowego w roku 2000, licząc w cenach z 1988 roku wyniesie 18.300 mld zł.

Zapotrzebowanie na sprzęt w obu wersjach prognoz pokazuje tabela.

Warto przyjrzeć się bliżej strukturze przewidywanych zakupów sprzętu. Przyjmując tezę o występowaniu współzależności między poziomem dochodu narodowego a zapotrzebowaniem na sprzęt nie należy oczekiwać realnego popytu na superkomputery, minisu-perkomputery oraz sprzęt typu mainfram, a więc na urządzenia wartości od klikuset do kliku milionów dolarów. W grę wchodzą przede wszystkim tzw. super minikomputery nabywane jako se-cond-hand-hardware, a więc sprzęt w cenie nie przekraczającej 100-200 tys. USD. Eksperci nie są jednomyślni, gdy chodzi o udział PC w strukturze zakupów. Niektórzy twierdzą, że udział PC zwiększy się znacznie powyżej 31%. Taki wniosek nasuwa się też po przeanalizowaniu danych nadesłanych przez ankietowane przedsiębiorstwa. Okazuje się, że PC zdecydowanie dominowały w zakupach sprzętu komputerowego. Udział PC w całości zakupów oscylował w granicach 65-72%, a w skali 10 lat wynosił 60%. W zgłaszanych planach zakupu PC stanowiły w niektórych przypadkach 80% sprzętu. Można także znaleźć opinie, że w 2000 roku udział PC w łącznej wartości zakupów sprzętu komputerowego będzie jeszcze większy. Związane jest to z łatwością nabycia PC (niska cena i bogata oferta rynkowa), mniejszymi wymaganiami w zakresie oprogramowania, prostotą obsługi, możliwością szybkiego włączenia do eksploatacji. Równie wysokiego udziału PC w zakupach nie wykazuje żaden z krajów gospodarczo rozwiniętych. Nie znaczy to jednak, że PC nie są tam traktrowane poważnie. Wydaje się, że istotnym czynnikiem obniżającym pod względem statystycznym poziom zaangażowania profesjonalnych PC jest to, że najdroższe z nich zaliczane są do klas prawie w ogóle nie występujących w Polsce, takich jak superkomputery, a zwłaszcza - su-perminikomputery.

Z dostępnych analiz wynika, że udział sprzętu peryferyjnego w Polsce w 2000 roku nie powinien być wyższy niż 25% całości zapotrzebowania na sprzęt informatyczny, dochodząc w latach późniejszych do poziomu 30%.


TOP 200