Prof. Filipiak: Comarch stał się pożądanym partnerem

Tradycyjne było tak, że każda duża firma chciała tworzyć własną informatykę. Teraz grupy bankowe, telekomunikacyjne czy handlowe zaczęły dostrzegać, że sojusz z firmą informatyczną i dostawcą usług ma większy sens. Tylko takie podejście pozwoli konkurować z gigantami pokroju Alibaby czy Amazona. Chcemy się na to załapać i zobaczymy, jakiego kopa to nam da – o przyszłości Comarchu, jednej z największych polskich firm informatycznych, mówi jej prezes i założyciel prof. Janusz Filipiak w rozmowie z Tomaszem Bitnerem.

W Europie, na Bliskim Wschodzie, czy w Azji poza Chinami są korporacje telekomunikacyjne, bankowe, duże grupy handlowe. Żeby nie dać się zdominować Amazonowi czy Google’owi, próbują budować koalicje chroniące ich interesy. Z tego rodzą się pomysły strategicznego partnerstwa i wspólnych ekosystemów. W takiej sytuacji takie firmy jak nasza stają się dobrze widzianym partnerem – stwierdza prof. Filipiak.

Szczęśliwie się stało, że doszliśmy do rozmiaru, kiedy jesteśmy pożądanym partnerem wspomnianych strategicznych ekosystemów. Korporacje biznesowe zrozumiały, że ich rolą nie jest wytwarzanie oprogramowania, bo na dłuższą metę nie dałyby sobie z tym rady – mówi Filipiak. – Przychodzą do mnie szefowie IT takich korporacji i mówią, że nie narażając naszej własności intelektualnej, chcieliby się przyglądać temu, co robimy: mieć możliwość testowania i obserwowania kierunku, w jakim rozwijają się nasze rozwiązania, mieć wpływ na mapę drogową ich rozwoju. Widzę w tym ogromną szansę, bo oznacza to powstanie ekosystemów z właściwym doborem graczy. Tradycyjne było tak, że każda duża firma chciała tworzyć własną informatykę. Teraz grupy bankowe, telekomunikacyjne czy handlowe zaczęły dostrzegać, że sojusz z firmą informatyczną i dostawcą usług ma większy sens. Tylko takie podejście pozwoli konkurować z gigantami pokroju Alibaby czy Amazona. Chcemy się na to załapać i zobaczymy, jakiego kopa to nam da. Ale załapiemy się na pewno.

Zobacz również:

Zapraszamy do obejrzenia całego wywiadu.