Proces Microsoftu: trwają publiczne przesłuchania przed wznowieniem rozprawy

Ostatnim posunięciem Microsoftu podczas publicznych przesłuchań w ramach przygotowań do wznowienia postępowania antytrustowego jest próba wykazania, że przejęcie Netscape Communications przez America Online (AOL) daje tej drugiej firmie technologię mogącą skutecznie konkurować z produktami Microsoftu

Ostatnim posunięciem Microsoftu podczas publicznych przesłuchań w ramach przygotowań do wznowienia postępowania antytrustowego jest próba wykazania, że przejęcie Netscape Communications przez America Online (AOL) daje tej drugiej firmie technologię mogącą skutecznie konkurować z produktami Microsoftu. Pośrednim celem prawników występujących po stronie Billa Gatesa jest udowodnienie, że sama umowa AOL/Netscape nie spowodowała zakłócenia warunków konkurencji.

Pod lupą znalazł się także alians strategiczny zawarty przez AOL oraz Sun Microsystems, dotyczący wykorzystania Javy m.in. w nowej strategii AOL Anywhere, w której zapisano plany upowszechnienia dostępu do Internetu z wielu typów urządzeń przenośnych. Dzięki przejęciu Netscape'a przez AOL oraz porozumieniu tej firmy z Sunem, Microsoft nie posiadałby tak wyraźnie dominującej pozycji, o jakiej mówią oskarżyciele z Departamentu Sprawiedliwości (DOJ) oraz 19 amerykańskich stanów, zarzucając koncernowi faktyczne zmonopolizowanie rynku.

Pojawiły się podejrzenia, że AOL i Netscape celowo poinformowały DOJ o zamiarach przeprowadzenia fuzji dopiero po przesłuchaniu dyrektora Netscape'a Jamesa Barksdale'a w procesie przeciwko Microsoftowi. W ten sposób obie firmy miałyby - jak twierdzą prawnicy reprezentujący Microsoft - pomniejszać znaczenie przejęcia dla rynkowej pozycji obu połączonych już firm oraz technologii będących ich własnością. Powołują się m.in. na raport banku inwestycyjnego Morgan Stanley Dean Witter, uznającego umowę AOL/Netscape za "przełomowy moment w branży". Peter Currie, zaangażowany w umowę AOL/Netscape, stwierdził, że określenia te są mało wiarygodne. Prawnicy DOJ zapewnili, że wbrew wysiłkom Microsoftu nie zmienią swoich poglądów na temat monopolistycznej pozycji firmy Billa Gatesa na rynku oprogramowania dla komputerów osobistych, w tym technologii internetowych.