Proces Microsoftu: strona rządowa nadal żąda podziału firmy

Prawnicy Departamentu Sprawiedliwości uważają, że nie podzielony Microsoft wciąż może szkodzić konkurencji rynkowej.

Amerykański Departament Sprawiedliwości wraz z 19. stanami zaangażowanymi w proces antymonopolowy przedstawiły w miniony piątek (12 stycznia) odpowiedź na główny wniosek apelacyjny Microsoftu. Strona rządowa nadal oczekuje podziału producenta Windows na dwie firmy, argumentując, że nie podzielony wciąż ma on "motywację i możliwości" do działalności, godzącej w konkurencyjność rynkową.

"Podczas procesu rząd dowiódł, że Microsoft stosował wiele działań antykonkurencyjnych, mających na celu usunięcie wszelkich zagrożeń jego monopolistycznej pozycji na rynku systemów operacyjnych dla komputerów osobistych - i w ten sposób szkodził konsumentom" - można przeczytać w dokumentach złożonych przez oskarżających.

Zobacz również:

Departament Sprawiedliwości odniósł się także do komentarzy sędziego Thomasa Penfielda Jacksona, czynionych poza salami sądowymi. Wielu obserwatorów twierdziło, że są one naruszeniem procedur sadowych.

"Pozasądowe komentarze sędziego Jacksona nie mogą być podstawą do podważenia jego orzeczenia czy odsunięcia go od sprawy" - stwierdzono.

Zgodnie z ustalonym harmonogramem teraz Microsoft ma odpowiedzieć na stanowisko rządu do 29 stycznia. Sąd ustalił też dzień 9 lutego jako datę przedstawienia ostatecznych argumentów przez obie strony. Natomiast argumenty ustne mają zostać wysłuchane 26 i 27 lutego.

Tymczasem America Online (AOL) wraz z trzema branżowymi stowarzyszeniami złożyły do sądu wniosek w ramach tzw. amicus curiae, dotyczący podtrzymania decyzji Sądu Okręgowego, który nakazał podział Microsoftu.

***

Proces Microsoftu: strony wyznaczyły adwokatów