Proces Microsoftu: przedstawiono argumenty końcowe

Na ostatnim posiedzeniu sądu, w procesie, w którym amerykański Departament Sprawiedliwości (DOJ) oraz 19 amerykańskich stanów zarzuca Microsoftowi zmonopolizowanie rynku, obie strony przedstawiły ostateczne argumenty. Decyzja, czy koncern z Redmond stosował praktyki monopolistyczne, należy teraz do sędziego Thomasa Penefielda Jacksona.

Na ostatnim posiedzeniu sądu, w procesie, w którym amerykański Departament Sprawiedliwości (DOJ) oraz 19 amerykańskich stanów zarzuca Microsoftowi zmonopolizowanie rynku, obie strony przedstawiły ostateczne argumenty. Decyzja, czy koncern z Redmond stosował praktyki monopolistyczne, należy teraz do sędziego Thomasa Penefielda Jacksona.

W mowie końcowej przedstawiciele strony rządowej położyli nacisk na dwie kluczowe kwestie: "miażdżącą" przewagę Microsoftu na rynku systemów operacyjnych i próby wykorzystywania tej przewagi do wyeliminowania bądź szkodzenia konkurencji, w tym m.in. firmom Netscape Communications, Intelowi i Compaqowi.

"Microsoft zawdzięcza swą siłę systemowi operacyjnemu i wykorzystuje ją do niszczenia potencjalnej konkurencji. Sądzimy, że to jest właśnie działanie, którego zabrania prawo" - powiedział w przemówieniu końcowym David Boies, prawnik reprezentujący rząd.

D. Boies przytoczył także zeznanie Billa Gatesa, w którym twierdził on, że w 1995 r. nie wiedział nic na temat planów rynkowych Netscape'a. Aby je obalić, prawnik rządowy przedstawił notatkę datowaną na maj 1995 r., w której B. Gates napisał: "Powstał nowy konkurent w Internecie, Netscape". Oprócz tego D. Boies przedstawił wiele dowodów na to, że kierownictwo Microsoftu dyskutowało na temat różnych dróg wyeliminowania Netscape'a z rynku przeglądarek internetowych. Jedną z nich miało być związanie Internet Explorera z systemem Windows.

W obronie Microsoftu, adwokat John Warden stwierdził, że cały proces opiera się na niepewnych i pełnych wewnętrznych nieścisłości dowodach. Ponadto, jego zdaniem, został zaaranżowany, aby ochronić przed konkurencją dwóch największych rywali Microsoftu: IBM-a i Sun Microsystems.

Oprócz tego przedstawiciele Microsoftu jeszcze raz przypomnieli o sukcesach bezpłatnego systemu operacyjnego Linux i przejęciu Netscape'a przez America Online. Ich zdaniem, producent systemu Windows wcale nie jest monopolistą, bowiem ma silną konkurencję na rynku i musi z nią rywalizować.

Sędzia Thomas Penefield Jackson wysłuchał obu stron bez komentarzy. Jeszcze w tym roku wyda on wstępne orzeczenie, po którym obie strony przedstawią pisemne propozycje, jakie - według nich - powinien mieć brzmienie ostateczny werdykt. Ostatecznego wyroku sądu należy spodziewać się jednak nie wcześniej niż na początku przyszłego roku.