Problemy wieku dojrzewania

Z rozwojem szerokopasmowego dostępu do Internetu wiąże się wielkie nadzieje i oczekiwania, nadal jest jednak wiele niewiadomych i niepewności, co do przyszłości tej technologii

Z rozwojem szerokopasmowego dostępu do Internetu wiąże się wielkie nadzieje i oczekiwania, nadal jest jednak wiele niewiadomych i niepewności, co do przyszłości tej technologii.

Wciąż nie wiadomo, w którą stronę potoczy się rozwój usług szerokopasmowego dostępu do Internetu. Jak pokazała dyskusja w ramach zorganizowanego przez Computerworld Forum na rzecz usług szerokopasmowych, próby nakreślenia realnych możliwości wykorzystania szerokopasmowych łączy, w sferze biznesowej i publicznej, przypominają błądzenie w gęstej mgle.

Na razie trudno na gruncie europejskim o przykłady firm, które odniosły spektakularny sukces w obszarze usług szerokopasmowych. Przywoływana przy każdej okazji mediolańska sieć FastWeb jest wyjątkiem. Inni operatorzy szukają odpowiednich modeli biznesowych na zagospodarowanie z zyskiem szerokiego pasma. Jak zachęcić ludzi do płacenia za możliwość korzystania z coraz większej przepustowości łączy? To pytanie wciąż powracało w konferencyjnych wystąpieniach i kuluarowych dyskusjach. Jak mantra pojawiała się też jedna odpowiedź - potrzeba nam dobrego kontentu. Nikt jednak nie potrafił tak naprawdę sprecyzować, czym ten dobry kontent powinien być. Co mogłoby się stać takim hitem, jak SMS dla telefonii GSM?

Świadomy i bogaty użytkownik

Na pozór wydawać by się mogło, że nie powinno być problemów ze znalezieniem odpowiedniej, atrakcyjnej oferty, zarówno dla użytkowników indywidualnych jak i dla przedsiębiorstw. Jak pokazał Michael Philpott z firmy analitycznej Ovum, lista usług możliwych do świadczenia drogą elektroniczną z wykorzystaniem szerokopasmowego dostępu do Internetu jest bardzo długa. Znajdują się na niej: telewizja internetowa, telefonia IP, filmy i muzyka na żądanie, wideokonferencje, gry sieciowe, teleedukacja, telemedycyna, elektroniczna administracja.

Dlaczego więc tak trudno znaleźć chętnych do skorzystania z nich odbiorców? Czyżby nie byli oni zainteresowani tego typu usługami? A może ich na to nie stać? Dla biznesu to poważny problem. Jak przekonywał Marek Sowa, wiceprezes UPC Polska, możliwości techniczne to za mało, aby wprowadzać nowe usługi. Na rynku musi się pojawić zamożny odbiorca skłonny za nie zapłacić. Jak go do tego przekonać? Nie inaczej, jak poprzez zaproponowanie mu atrakcyjnej oferty programowej. I tak koło się zamyka.

Zastanawiające są wyniki badań przeprowadzonych wśród polskich internautów przez firmę Ipsos. Wynika z nich, że w świadomości użytkowników sieci nie istnieje w zasadzie pojęcie broadbandu. Dostęp do Internetu dzieli się według nich na modemowy i na sztywne łącze. Przy czym najbardziej popularnym sposobem łączenia się z Internetem jest wciąż modem. Korzysta z niego 42% internautów, 36% z nich łączy się za pomocą łącza stałego, 8% poprzez sieci telewizji kablowej, a 11% przez sieci osiedlowe.

Prawie trzy czwarte polskich użytkowników Internetu nie potrafiło odpowiedź na pytanie, z jaką prędkością łączą się z siecią. Nie pamiętali, czy raczej nie ma to dla nich znaczenia? Tylko jedna czwarta byłaby zainteresowana podłączeniem do stałego łącza, gdyby była taka możliwość. Aż 69% pytanych nie wykazało zainteresowania taką ofertą.

Treść, edukacja i akceptowalny koszt

Problemy wieku dojrzewania

Na zakończenie Forum przedstawiciele Aster City Cable, ATM, Energis Polska, NASK, Netii, Poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego, Telefonii Dialog, Telekomunikacji Kolejowej, Telekomunikacji Polskiej I UPC Polska podpisali Pakt na rzecz rozwoju szerokopasmowego dostęPU do usług i sieci łączności elektronicznej w Polsce. Redakcja Computerworld jest jego depozytariuszem i zaprasza operatorów działających w Polsce do zgłoszenia doń akcesu.

Dominującą formą korzystania z Internetu w polskim społeczeństwie pozostaje wciąż oglądanie stron WWW . Na dalszych miejscach jest korzystanie z poczty elektronicznej i komunikatorów, transfer plików oraz pobieranie filmów i muzyki. Jedną z podstawowych barier w szerszym korzystaniu z Internetu jest zbyt wysoki koszt połączeń i zbyt wolny dostęp. Polscy internauci płacą obecnie za połączenia średnio 56 zł miesięcznie, a oczekiwana przez nich cena za sztywne łącze mieści się między 36 zł a 57 zł. Wśród innych przeszkód rozpowszechnienia dostępu szerokopasmowego wymieniano brak czasu, obawy przed wirusami, brak umiejętności wyszukiwania informacji oraz brak interesującej, atrakcyjnej oferty, w tym zbyt mała zawartość materiałów w języku polskim.

Jakie wnioski można wyciągnąć z takiej sytuacji? Wydaje się, że dla efektywnego, opłacalnego dla wszystkich rozwoju usług szerokopasmowych w Polsce decydujące mogą być co najmniej trzy czynniki. Oprócz wspomnianej tu już potrzeby zaoferowania odbiorcom interesującej zawartości, konieczna staje się edukacja. Znacznej części społeczeństwa potrzebne jest przygotowanie do korzystania z usług szerokopasmowych, uświadomienie użytkownikom korzyści wynikających z szerokopasmowego dostępu do Internetu.

Wszystkie tego typu starania pójdą jednak na marne, jeżeli odbiorców w Polsce nie będzie stać na zapłacenie za dostęp do usług szerokopasmowych. Jak pokazywał Marek Sowa, jednym z czynników blokujących korzystanie na masową skalę z szerokopasmowego dostępu do sieci jest wciąż w Polsce niskie PKB na głowę mieszkańca. "Gdy staniemy się bogatsi, chętniej będziemy sięgać do bardziej wyrafinowanych usług. Operatorzy są gotowi do ich wprowadzenia, musi się im to jednak opłacać. Coraz bardziej rozwinięte technologie wymagają coraz większych inwestycji, które muszą się w krótkim czasie zwrócić" - dodał.

Trudny wybór

Zdaniem Dariusza Wichniewicza, dyrektora Pionu Usług Telekomunikacyjnych w ATM, wszystko co może zaoferować broadband już było. Tyle tylko, że nie w domu. Wideo na żądanie, gry on-line, telefonia internetowa, wideokonferencje, muzyka i filmy z Internetu - to sprawy znane od lat. Teraz chodzi o to, aby dostarczyć je każdemu do domu. I do tego właśnie jest potrzebne szerokie pasmo. Aby bowiem komfortowo korzystać z tego typu usług. nie wystarczy już połączenie telefoniczne.

Problemy wieku dojrzewania

Bruno Duthoit, członek zarządu Telekomunikacji Polskiej, podpisujący pakt na rzecz usług szerokopasmowych.

Tutaj znowu mogłoby się wydawać, że bogata oferta rozwiązań technologicznych powinna być zachętą dla użytkowników. Szerokopasmowy dostęp do Internetu oferuje lub zamierza oferować wielu polskich operatorów. Być może w związku z tym zmieni się ich funkcja, przekształcą się w dystrybutorów treści cyfrowych. Wytwarzana cyfrowo zawartość będzie mogła być rozprowadzana do odbiorców różnymi kanałami. Potrzebna jednak będzie do tego ściślejsza współpraca między nadawcami a operatorami telekomunikacyjnymi. Już dzisiaj myślą oni o udostępnianiu programu telewizyjnego - Telekomunikacja Polska zapowiedziała to na 2005 r. - a operatorzy telewizji kablowej dają abonentom dostęp do Internetu.

W tej chwili z siecią można się połączyć nie tylko za pomocą kabla miedzianego czy światłowodu. Usługi tego typu, poza stacjonarnymi operatorami telekomunikacyjnymi, oferują operatorzy telewizji kablowej i sieci telefonii komórkowej. Ci ostatni uważają, że niebawem GPRS, a później i UMTS pozwolą na odbiór dobrej jakości sygnału telewizyjnego. Bezprzewodowy dostęp możliwy jest także drogą radiową. Alternatywą dla dużych firm telekomunikacyjnych są - rozwijające się coraz szybciej - małe sieci osiedlowe. Do tego dochodzi naziemna telewizja cyfrowa, która również ma umożliwiać dostęp do Internetu i korzystanie z usług interaktywnych. Niektórzy uważają wręcz, że dla wielu - szczególnie starszych osób - będzie ona wystarczającym sposobem zaspokajania potrzeb związanych z dostępem do informacji i rozrywki.

Czy nie jest jednak tak, że mnogość ofert dezorientuje w pewnym sensie użytkownika? Operatorzy walczą między sobą o udziały w rynku. Walka o klienta między poszczególnymi grupami operatorów będzie się z pewnością nasilać. Do odbiorcy docierają więc sprzeczne sygnały na temat zalet i walorów poszczególnych rozwiązań. To nie ułatwia podjęcia ostatecznej decyzji. Do tego dochodzi dynamiczny, stały rozwój nowych technologii, który być może przyniesie coś zupełnie nowego, co może zmienić obraz sytuacji. Może - myśli więc zapewne część odbiorców - lepiej jeszcze poczekać?


TOP 200