Problemy Huaweia. Coraz więcej pytań o bezpieczeństwo

Amerykanie wzywają swoich najważniejszych sojuszników, aby przestali korzystać z infrastruktury Huaweia, bo może być ona wykorzystywana do szpiegostwa na rzecz Chin.

Rządy kolejnych państw uznają, że używanie sprzętu Huaweia stwarza poważne ryzyko dla ich cyberbezpieczeństwa. Po faktycznym zamknięciu rynku amerykańskiego dla Huaweia, wypchnięciu firmy z udziału w budowie sieci 5G w Australii, poważnym ostrzeżeniu w Wielkiej Brytanii na chińskiego giganta spadają kolejne razy. Najmocniejszym może być wezwanie USA skierowane do sojuszników, aby nie używać sprzętu Huaweia.

Czarne chmury nad Huaweiem

To przestał być już tylko kryzys wizerunkowy. Coraz więcej państw jest przekonanych, że urządzenia dostarczane przez Huaweia, zarówno telefony, jak i sprzęt sieciowy, są używane do szpiegowania na rzecz Chin. A za chwilę może ruszyć lawina, która mocno poturbuje Huaweia.

Zobacz również:

Pod koniec listopada Amerykanie zaczęli ostrzegać swoich najważniejszych sojuszników przed wykorzystywaniem sprzętu Huaweia. Według Wall Street Journal wśród zaalarmowanych państw znalazły się Niemcy, Włochy i Japonia. Amerykanie sugerują im przekonanie operatorów telekomunikacyjnych do rezygnacji z rozwiązań Huaweia. Jak pisze WSJ, Stany Zjednoczone mogą nawet uruchomić pomoc dla zagranicznych operatorów, którzy pozbędą się infrastruktury chińskiego dostawcy.

USA i Australia wydają zakazy

Amerykańska administracja od lat oskarża Huaweia o szpiegostwo na rzecz Chin i nie korzysta z jej sprzętu. W tym roku zakazy zostały rozszerzone. Najpierw Pentagon zabronił bazom i jednostkom wojskowym zakupu smartfonów i modemów Huaweia. Ze sprzedaży smartfonów Huaweia zrezygnowali amerykańscy operatorzy, a ostatecznie w sierpniu prezydent Donald Trump podpisał Defence Authorization Act. To rozporządzenie zakazuje agencjom rządowym zakupu technologii, usług lub urządzeń wytwarzanych przez Huaweia i kilkanaście innych chińskich firm, m.in. ZTE, Hytera Communications, Hangzhou Hikvision Digital Technology Company oraz Dahua Technology Company.

Także w sierpniu tego roku rząd Australii, kierując się względami bezpieczeństwa, wykluczył Huaweia (wraz z innym chińskim dostawcą, ZTE) z dostaw sprzętu do projektowanych sieci 5G. Rząd w ten sposób przychylił się do wcześniejszych rekomendacji australijskich służb, które sugerowały wprowadzenie zakazu na zakup sprzętu 5G od Huaweia. Chińska firma w wydanym oświadczeniu wyraziła rozczarowanie decyzjami Australijczyków, podkreślając, że od niemal 15 lat w pewny i bezpieczny sposób dostarczała technologie bezprzewodowe na ten rynek. Australia podkreśla jednak, że stosowane dotąd standardy bezpieczeństwa będą niewystarczające w przypadku sieci piątej generacji.

Wątpliwości w Europie

W ślad za Australią brytyjski rząd wezwał działających na Wyspach operatorów telekomunikacyjnych do sprawdzenia bezpieczeństwa poszczególnych elementów infrastruktury sieci 5G. Audyt pozwoli upewnić się, że „krytyczna z narodowego punktu widzenia infrastruktura pozostaje odporna i bezpieczna”. Przedstawiciele brytyjskich telekomów, nie mają wątpliwości (choć nie zostało to powiedziane wprost), że w trakcie kontroli zarządzonej przez Departament Cyfryzacji, Kultury, Mediów i Sportu oraz Narodowe Centrum Bezpieczeństwa NCSC szczególnie starannie mają zostać zbadane urządzenia Huaweia. Wynika to z faktu, że miesiąc wcześniej NCSC wydało ostrzeżenie dotyczące ryzyka penetracji sieci telekomunikacyjnych za pośrednictwem infrastruktury Huaweia.

Wątpliwości związane z bezpieczeństwem rozwiązań Huaweia pojawiają się także w czeskich mediach. Ma to związek z zawartą w ubiegłym roku umową między Huaweiem a czeską agencją rozwoju inwestycji i biznesu CzechInvest. Huawei zobowiązał się do zainwestowania w Czechach 8,5 mld koron (ok. 330 mln €).

Portal Politico pisze z kolei o rosnącej presji na europejskich polityków ze strony niemieckiego przemysłu, który dostrzega konieczność uregulowania kwestii związanych z zagrożeniami dla bezpieczeństwa ze strony chińskich technologii. Szefowie niemieckich firm mają oczekiwać rozwiązań legislacyjnych nakładających ściślejsze reguły bezpieczeństwa na firmy budujące infrastrukturę krytyczną lub ostrzejszych wymagań wobec zagranicznych firm starających się o publiczne zlecenia.