Problem wizowy

Spowolnienie gospodarcze w USA doprowadziło do masowych zwolnień, które objęły również posiadaczy wiz typu H-1B. Teraz muszą oni opuścić Amerykę. Tymczasem wydawane są kolejne wizy H-1B nowym imigrantom.

Stany Zjednoczone zaoferowały specjalistom IT z całego świata, możliwość pracy na amerykańskich rynku, dzięki wizom typu H-1B, przeznaczonym dla profesjonalistów. W roku 2000 podniesiono limit przyznawanych wiz z 115 do 195 tysięcy rocznie, licząc na pomyślnym rozwój w branży IT. Tymczasem doszło do załamania na rynku, a co za tym idzie masowych zwolnień. Najbardziej poszkodowani zostali imigranci, którzy tracąc pracę, tracą również prawo pobytu w USA. Jednocześnie tysiące nowych imigrantów korzystając z wiz H-1B przyjeżdża do Ameryki. W ten sposób przeszkoleni i doświadczeni pracownicy zastępowani są przez nowych, w których szkolenie pracodawcy muszą zainwestować.

W okresie boomu technologicznego wielkie koncerny lobbowały na rzecz ustalenia korzystnych warunków przyznawania wiz profesjonalistom z innych krajów. Teraz kiedy doszło do załamania rynku nie ma chętnych do podjęcia decyzji o zmniejszeniu limitów przyznawania wiz, gdyż wszyscy liczą na szybkie zakończenie kryzysu. W ten sposób blisko 0,5 miliona imigrantów zachęconych dobrymi warunkami pracy w Ameryce zostało bez pracy i domu z groźbą deportacji.

Według analityków decyzja o zwiększeniu rocznego limitu wiz H-1B została podjęta z dwuletnim opóźnieniem. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, iż zmniejszenie limitu wejdzie w życie w momencie zakończenia kryzysu technologicznego.