Problem roku 2000 staje się sprawą istotną dla polityki i polityków

Przy małej frekwencji i krótkiej dyskusji odbyła się prezentacja "Narodowego planu działania w sprawie problemu roku 2000", zorganizowana dla przedstawicieli parlamentu i urzędników resortów centralnych. Podczas spotkania tekst planu przekazano wicepremierowi Januszowi Tomaszewskiemu. Dokument przygotowało kilka osób, zajmujących się problemem roku 2000 w Radzie Informatyki, działającej przy Premierze RP.

Przy małej frekwencji i krótkiej dyskusji odbyła się prezentacja "Narodowego planu działania w sprawie problemu roku 2000", zorganizowana dla przedstawicieli parlamentu i urzędników resortów centralnych. Podczas spotkania tekst planu przekazano wicepremierowi Januszowi Tomaszewskiemu. Dokument przygotowało kilka osób, zajmujących się problemem roku 2000 w Radzie Informatyki, działającej przy Premierze RP.

Pytanie, dlaczego tak późno doszło do powstania takiego dokumentu, które stawiali sobie wszyscy uczestnicy spotkania, postawili przedstawiciele opozycji. Wiesław Kaczmarek, poseł SLD, stwierdził, że "teraz jest już za późno na ankietowanie".

Pesymistyczni oponenci

Marek Siwiec, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, stwierdził wprost, że "Polska sobie z tym problemem już nie poradzi", bo tak czy inaczej on nas dotknie. Przypomniał on, że zadaniem administracji jest wypromowanie świadomości wagi problemu i świadczenie pomocy innym podmiotom. "Straciliśmy prawie rok" - powiedział Marek Siwiec. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego przygotowało jeszcze na jesieni ub.r. własny raport o problemie roku 2000.

Leszek Burzyński, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, inicjator powstania planu, stwierdził natomiast, iż BBN nie wykazało woli współpracy w tej sprawie. "W ogóle nie otrzymałem raportów BBN, mimo że o to prosiłem" - powiedział po konferencji Leszek Burzyński.

Zbigniew Kaniewski, przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki, zauważył, że komisja jednomyślnie uznała odpowiedź premiera Jerzego Buzka na dezyderat sformułowany kilka miesięcy temu, a dotyczący postawy rządu wobec problemu roku 2000, za niezadowalającą. Twierdzi on, że powinien powstać sztab antykryzysowy, zajmujący się problemem roku 2000, na którego czele musi stanąć osobiście premier. Bardzo prawdopodobne jest zwołanie debaty sejmowej, poświęconej właśnie problemowi roku 2000 w Polsce.

Zdaniem Wiesława Kaczmarka, klasa polityczna, która obecnie nie jest jeszcze zainteresowana problemem roku 2000, może po 1 stycznia uczynić z niego oręż w walce, gdy okaże się, że pojawiły się poważniejsze problemy. W "Narodowym planie działania w sprawie problemu roku 2000" zostało zawarte sformułowanie o powołaniu zespołu porozumienia politycznego, który miałby stanowić efekt zawarcia umowy między wszystkimi liczącymi się siłami politycznymi w parlamencie o niewykorzystywaniu problemu w rywalizacji o względy wyborców.

Zmusić firmy

Wiesław Kaczmarek postulował, by przekonać szefów przedsiębiorstw, iż ewentualna "wpadka" związana w rokiem 2000 będzie oznaczała koniec ich kariery. "Chodzi tu o sprawę rzetelności składanych oświadczeń" - stwierdził Wiesław Kaczmarek. Do wyegzekwowania tego potrzebny byłby specjalny akt prawny. Na uchwalenie ustawy może już nie być czasu, musi więc wystarczyć podjęcie uchwały sejmowej i działania rad nadzorczych. Powinien także powstać kodeks reguł postępowania uczestników rynku gospodarczego przy aktywnym udziale Ministerstwa Finansów.

Na spotkaniu zapowiedziano, że wicepremier Janusz Tomaszewski zwróci się do Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów z prośbą o dotację z budżetu na walkę z problemem roku 2000.

***

Budżetowi prościej

Uproszczono tryb dokonywania przetargów, wymaganych ustawą o zamówieniach publicznych, które dotyczą usług informatycznych, programów i sprzętu komputerowego. Zakupy muszą być związane z przeciwdziałaniem problemowi roku 2000. Uproszczenie procedur stało się możliwe dzięki podpisaniu w marcu br. porozumienia między Marianem Lemke, prezesem Urzędu Zamówień Publicznych, a Leszkiem Burzyńskim, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Na mocy zawartych ustaleń termin składania ofert w przetargu może zostać skrócony do 3 tygodni. Gdy wysokość zamówienia przekracza 50 tys. euro, należy w tej sprawie skierować wniosek do prezesa UZP.

***

Treść porozumienia i wzór wniosku dostępny jest w Internecie pod adresem http://www.uzp.gov.pl. Porozumienie obowiązuje do końca tego roku.