Prezydent Clinton wojuje z EWG

Wspólnota Europejska utrzymuje 3% zróżnicowanie preferencyjne dla europejskich firm komputerowych. Zróżnicowanie to oznacza, że jeśli firma amerykańska i firma europejska przedstawią dokładnie ten sam projekt realizacji zamówienia, firma amerykańska wygrywa dopiero wówczas, gdy potrafi zrealizować zamówienie za cenę niższą o co najmniej 4%.

Wspólnota Europejska utrzymuje 3% zróżnicowanie preferencyjne dla europejskich firm komputerowych. Zróżnicowanie to oznacza, że jeśli firma amerykańska i firma europejska przedstawią dokładnie ten sam projekt realizacji zamówienia, firma amerykańska wygrywa dopiero wówczas, gdy potrafi zrealizować zamówienie za cenę niższą o co najmniej 4%.

W maju prezydent Clinton zażądał wyrównania szans i zagroził sankcjami, które miały spowodować spadek amerykańskich zamówień w EWG o 45 mln USD. Wspólnota w odpowiedzi wprawdzie nie zniosła 3% klauzuli, ale ograniczyła jej zastosowanie do sprzętu telekomunikacyjnego, znosząc preferencje wobec telekomunikacyjnych firm budowlanych. Dzięki temu w przetargach na budowę np. central telefonicznych Amerykanie otrzymują te same warunki, co Europejczycy. Po tym ustępstwie EWG Prezydent Clinton ograniczył karę do 20 mln USD, głównie przez redukcję zakupów rządowych. Kara nie obejmuje Grecji, Hiszpanii i Portugalii (które raczej rzadko wygrywały przetargi informatyczne w USA). Rozmiar sankcji nie ma większego znaczenia gospodarczego, wskazuje jednak, że prezydent Clinton zamierza zdecydowanie bronić równości zasad w kontaktach handlowych między USA a EWG. Klauzula 3% krytykowana jest w USA jako świadectwo "tradycyjnego, europejskiego nacjonalizmu".