Prezes UKE „ofiarą” koronawirusa. Aukcja na 5G zostanie anulowana?

30 kwietnia wieczorem Komisja Finansów Publicznych, w trakcie prac nad tzw. tarczą antykryzysową 3.0, przegłosowała przepis umożliwiający skrócenie kadencji prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Niezapowiedzianą poprawkę zgłosił jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Sejm od 28 kwietnia obraduje nad „rządowym projektem ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2”. To już trzecia odsłona słynnej rządowej tarczy antykryzysowej, mającej pomóc przedsiębiorcom w zmaganiu się ze skutkami spowolnienia gospodarczego wywołanego epidemią koronawirusa.

Nowelizacja objęła również prawo telekomunikacyjne. Nowe propozycje rządu m.in. nałożyły na prezesa UKE obowiązek określenia wymogów w zakresie bezpieczeństwa i integralności sieci telekomunikacyjnej, które następnie miałoby opiniować Kolegium ds. cyberbezpieczeństwa pod przewodnictwem prezesa rady ministrów.

Zobacz również:

Urząd Komunikacji Elektronicznej w oficjalnym komunikacie wydanym 29 kwietnia ocenił, że proponowane zmiany uniemożliwiają dokończenie aukcji na 5G.

Zmiana stanowiska rządu na tym etapie oraz odniesienie wymogów bezpieczeństwa i integralności sieci telekomunikacyjnej do ogłoszonej już aukcji oznacza konieczność zaplanowania i przeprowadzenia procesu dystrybucji od początku, co wyklucza możliwość realizacji celów Europejskiej Agendy Cyfrowej z wykorzystaniem pasma 3,6 GHz w 2020 r. Potwierdza to treść projektowanych przepisów, które możliwość unieważnienia aukcji z powodu nieuwzględnienia wymogów bezpieczeństwa wprowadzają dopiero od 21 grudnia 2020 r., tj. na 10 dni przed upływem pierwszego z terminów określonych w Agendzie.

A miało być tak pięknie

Polskie 5G w 2020 r. miało ruszyć z kopyta – wreszcie. Urząd Komunikacji Elektronicznej zapowiadał zorganizowanie aukcji na częstotliwości, a niektórzy działający w Polsce operatorzy telekomunikacyjni ogłosili już zamiary uruchomienia swoich komercyjnych sieci 5G.

Tylko że potem nastała epidemia COVID-19.

Prezes UKE, który ogłosił aukcję na 5G 6 marca (częstotliwości 3480-3800 MHz zostały podzielone na cztery bloki po 80 MHz, wycenione na co najmniej 450 mln zł) - zawiesił ją 16 kwietnia. Decyzję uzasadniał zapisami z pierwszej ustawy o tarczy antykryzysowej, nakazującymi w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub epidemii wstrzymanie biegu terminów spraw sądowych i administracyjnych.

Nocne poprawki do tarczy 3.0

Rządzące krajem ugrupowanie zdążyło nas już przyzwyczaić do przedmiotowego podejścia do procesu prawotwórczego. Prace komisji trwają do późnych godzin nocnych (lub wczesnych porannych), w trakcie których do projektów wrzucane są ad hoc niespodziewane poprawki i dodatkowe paragrafy – ze słynną wrzutką o zmianach w kodeksie wyborczym pod pretekstem poprawek w tarczy 2.0.

30 kwietnia wieczorem poseł Andrzej Kosztowniak z PiS zgłosił dwie takie niezapowiedziane poprawki do tarczy 3.0. Jedna z nich brzmiała:

Kadencja prezesa UKE, przypadająca na lata 2016-2021 ulega skróceniu i kończy się po upływie 14 dni od wejścia w życie niniejszej ustawy. Prezes Rady Ministrów w terminie 14 dni od wejścia w życie niniejszej ustawy ogłasza otwarty i konkurencyjny nabór na kandydata na prezesa UKE.

Kadencja obecnego prezesa UKE, Marcina Cichego, miała skończyć się za półtora roku, jesienią 2021. Dotychczas szefa urzędu powoływał Sejm – na wniosek premiera i za zgodą Senatu. Po nowelizacji Senat zostanie w tej procedurze pominięty i nie ma wątpliwości, że to wynik utraty kontroli nad izbą wyższą parlamentu przez PiS.

Druga poprawka zgłoszona przez posła Kosztowniaka ma treść:

Nowe przepisy dotyczące wymagań bezpieczeństwa w dokumentacji postępowania selekcyjnego mają zastosowanie do ogłoszonych przed dniem wejścia w życie ustawy przetargów, konkursów i aukcji.

Otwiera to drogę do anulowania całej aukcji 5G.

Wybory prezydenckie w tle

Dodatkowego smaczku tej historii nadaje fakt, że prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej nadzoruje też Pocztę Polską – UKE to organ regulacyjny, nadzorujący rynek usług telekomunikacyjnych i pocztowych. A więc kontroluje instytucję, którą rząd – de facto na podstawie nieobowiązujących wciąż przepisów – zobowiązał do przeprowadzenia ogłoszonych formalnie na 10 maja wyborów prezydenckich. Tymczasem rządzące ugrupowanie robi wszystko, by przeprowadzić głosowanie, w którym prezydent Andrzej Duda, popierany przez obóz rządzący, ma największe szanse na wygraną nawet w I turze.

Tarczą antykryzysową 3.0, po przegłosowaniu przez Sejm, zajmie się Senat.


TOP 200