Prawie jak na dłoni

Ministerstwo Finansów bada podejrzane transakcje z wykorzystaniem narzędzi umożliwiających graficzną prezentację trendów i zależności pomiędzy transakcjami, osobami i kontami.

Ministerstwo Finansów bada podejrzane transakcje z wykorzystaniem narzędzi umożliwiających graficzną prezentację trendów i zależności pomiędzy transakcjami, osobami i kontami.

Wykorzystywane w Departamencie Informacji Finansowej oprogramowanie analityczne stanowi zwieńczenie systemu zbudowanego na potrzeby Głównego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF). Do jego zadań należy przeciwdziałanie praniu brudnych pieniędzy oraz zapobieganie finansowaniu organizacji terrorystycznych. Obowiązek informowania o podejrzanych przepływach pieniężnych oraz wszystkich transakcjach, których wartość przekracza 15 tys. euro, został przed kilku laty nałożony na instytucje finansowe, a także kantory i notariuszy.

Ministerstwo Finansów nie może jeszcze pochwalić się dużą sprawą wykrytą za pomocą nowych narzędzi. "System działa od niedawna, tymczasem specyfika procesów związanych z tropieniem prania brudnych pieniędzy i finansowaniem organizacji terrorystycznych sprawia, że efekty są widoczne dopiero w dłuższej perspektywie" - mówi Waldemar Retyk, zastępca dyrektora Departamentu Informacji Finansowej w Ministerstwie Finansów, kierownik projektu budowy systemu analitycznego. W wyniku prowadzonych analiz tworzony jest materiał dowodowy, który trafia do prokuratury. Tam jest on ponownie badany, a następnie podejmowana jest decyzja o ewentualnym wszczęciu postępowania. Jeśli do tego dochodzi, rozpoczynają się procedury sądowe. "Prokuratura zajmuje się już sprawami, które zostały wykryte i opracowane z wykorzystaniem nowych narzędzi" - mówi Waldemar Retyk.

Informacje z różnych źródeł

Prawie jak na dłoni

Waldemar Retyk

Zbudowany na potrzeby Głównego Inspektora Informacji Finansowej - którego zaplecze stanowi Departament Informacji Finansowej - system informatyczny składa się z dwóch elementów: części spełniającej funkcje hurtowni danych służącej do gromadzenia i przechowywania informacji oraz części analitycznej. Integratorem całości rozwiązania w projekcie był Comarch. Dostawcą zaś rozwiązania - VisuaLinks - jest warszawska firma konsultingowa BusinessVision, przedstawiciel Visual Analytics w Polsce.

System umożliwiający gromadzenie i przechowywanie danych zbudowany został w technologii Oracle i uruchomiony 1 lipca 2004 r. Do systemu co miesiąc trafiają informacje o dwóch milionach transakcji. Instytucje finansowe informują o operacjach podejrzanych i przekraczających próg 15 tys. euro z wykorzystaniem plików XML lub tekstowych o zdefiniowanym schemacie. Muszą być one zaszyfrowane i oznaczone kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Można je przesłać do GIIF za pośrednictwem strony internetowej resortu finansów, jako załącznik do listu elektronicznego lub na nośnikach danych przekazywanych za pośrednictwem tradycyjnej poczty.

Ze względów bezpieczeństwa, informacje przekazywane drogą elektroniczną trafiają do bazy tymczasowej, fizycznie odseparowanej od bazy właściwej. Do repozytorium właściwego przesyłane są po odcięciu tymczasowej bazy od Internetu. Dopiero po przekazaniu danych baza tymczasowa ponownie zostaje podłączona do sieci publicznej. Informacje docierają do Głównego Inspektora Informacji Finansowej również w postaci papierowych formularzy. Jest ich ok. tysiąca miesięcznie. To wystarczająco duża liczba, aby zapewnić sporo pracy kilku urzędnikom.

Grafika analityczna

Bez części analitycznej system na potrzeby GIIF nie był w pełni funkcjonalny. Prowadzone były oczywiście analizy, jednak możliwości analityków były znacznie ograniczone. "Możliwe było tworzenie zapytań w SQL, wymagało to jednak zaangażowania informatyków specjalizujących się w obsłudze bazy danych, co znacznie wydłużało proces" - tłumaczy Waldemar Retyk. Dlatego po zakończeniu prac nad hurtownią danych rozpoczęto przygotowania do stworzenia narzędzi analitycznych. Do ich opracowania wykorzystano technologię Clementine firmy SPSS i system VisuaLinks firmy Visual Analytics. Wykorzystywane są ponadto narzędzia do analizy statystycznej, m.in. Statistica.

Ze względu na objętość zbioru, dane są poddawane najpierw analizie automatycznej, prowadzonej zgodnie ze zdefiniowanymi w Clementine modelami. Jej efekty pozwalają analitykom na łatwiejsze wyłapywanie podejrzanych transakcji, które nie zostały wykryte przez poszczególne instytucje. Czasem podejrzenie wzbudzić może dopiero ciąg transakcji wykonywanych po kolei w kilku różnych bankach. Standardowo analizy prowadzone są także po wskazaniu podejrzanych transakcji przez instytucje obowiązane do przekazywania danych do Głównego Inspektora Informacji Finansowej.

Analitycy resortu finansów posługują się przede narzędziem VisuaLinks. Rozwiązanie to pozwala na wyodrębnienie i graficzne przedstawienie sieci powiązań pomiędzy obiektami i zdarzeniami ukrytymi w danych finansowych. Na podstawie informacji w różnorodnych bazach danych, VisuaLinks umożliwia wyszukiwanie wszelkich powiązań pomiędzy obiektami, takimi jak transakcje, osoby, konta, miejsca dokonania transakcji itp. Następnie tworzona jest ich wizualizacja. Może mieć ona różnorodne formy, np. diagramu powiązań naniesionego na mapę geograficzną, wykresu na osi czasu czy sieci połączeń.

System kompletny

"Oprogramowanie do wizualizacji informacji może nie jest proste w obsłudze, z pewnością jest jednak bardziej intuicyjne od zapytania w SQL. Z biegiem czasu analitycy uczą się je wykorzystywać w coraz większym stopniu" - mówi Waldemar Retyk. Dodatkową zaletą VisuaLinks jest większa łatwość prezentowania wyników prac analityków prokuraturze. Oprogramowanie pozwala dostrzec zależności, które trudno zobaczyć, przyglądając się wielostronicowym tabelkom składającym się z wielu liczb.

System analityczny na potrzeby GIIF jest systematycznie rozbudowywany."Udoskonalamy wykorzystywane modele analityczne. Staramy się dotrzymywać kroku przestępcom, którzy wymyślają nowe sposoby na łamanie prawa" - mówi Waldemar Retyk. "W pewnym sensie system jest jednak skończony. Wdrożenie narzędzi analitycznych pozwoliło na zamknięcie pełnego cyklu przetwarzania informacji obejmującego gromadzenie i przechowywanie danych, ich analizę oraz zachowanie jej efektów, które mogą zostać ponownie wykorzystane przy kolejnych analizach" - dodaje.


TOP 200