Prawa ekonomii społeczeństwa informacyjnego

Dynamika rozwoju technologii informatycznych powoduje, że przedsiębiorstwa ignorujące zmiany paradygmatów gospodarczych tracą na konkurencyjności. Nowy ład ekonomiczny dopiero zaczyna się kształtować. Już dziś warto jednak poświęcić uwagę wyzwaniom z nim związanym.

Dynamika rozwoju technologii informatycznych powoduje, że przedsiębiorstwa ignorujące zmiany paradygmatów gospodarczych tracą na konkurencyjności. Nowy ład ekonomiczny dopiero zaczyna się kształtować. Już dziś warto jednak poświęcić uwagę wyzwaniom z nim związanym.

Gospodarka informatyczna

Pojęcie informatyki gospodarczej istnieje niemal tak długo, jak sama informatyka. Nie oznacza to jednak, że integracja informatyki i gospodarki ma charakter symetryczny: z punktu widzenia ekonomii technologie informatyczne traktowane są głównie instrumentalnie, są zbiorem środków technicznych, jawiących się jako komputerowe wspomaganie procesów gospodarczych, a nie jako źródło idei. Tymczasem systemy informatyczne i gospodarcze wykazują wiele analogii, tym bardziej że procesy ekonomiczno-organizacyjne mogą być traktowane jako procesy przetwarzania informacji w wymiarze finansowym czy zarządzania.

Porównajmy zatem system informatyczny z gospodarczym, wychodząc poza powszechnie znany poziom informatyki gospodarczej, czyli systemu informatycznego dla systemu gospodarczego (patrz tab. 1). Listę taką dałoby się znacznie wydłużyć, o wiele istotniejsze jednak jest to, że zaczyna ona odgrywać coraz większe znaczenie w praktyce. Oto na naszych oczach powstaje "gospodarka informatyczna" a więc taka, która nie tylko korzysta z informatyki, ale zmienia swoje struktury i procesy pod wpływem paradygmatów informatycznych. Ów fenomen nie jest zaskoczeniem, jeśli zważyć logikę implikacji: społeczeństwo informacyjne - gospodarka informacyjna.

Wyjaśnijmy również, że nie chodzi przy tym o proste odwrócenie ról i zależności ekonomiczno-informacyjnych. Dla większej plastyczności sięgnijmy po przykłady z innych dziedzin: socjolog "podparłby się" MacLuhanem zauważając, że już samo medium jest przekazem, artysta pewnie wskazałby na formę określającą treść.

Również ekonomista musi się zgodzić, że gospodarka w epoce światowych sieci komputerowych będzie inna niż w czasach Rothschildów czy Rockefellerów. A może nawet da się zaryzykować twierdzenie, że Internet stanie się w historii gospodarki tak wielkim przełomem, jak wynalazek pieniądza czy później banknotu (pieniądza kredytowego)? Zresztą "pieniądz elektroniczny" zaczyna żyć własnym życiem, a pewne jego formy nigdy nie powstałyby bez rozwiniętej teleinformatyki (np. mikropłatności).

Cyfrowa ekonomia

Szczegóły dotyczące kształtu opisywanego sprzężenia gospodarczo-informatycznego możemy znaleźć np. w dokumentach firmy Oracle, definiujących jej strategie gospodarcze (Network Computing and Network Centricity, An Oracle Business White Paper, June 1997), czy u doradcy prezydenta USA - Dona Tapscotta (Blueprint to the Digital Economy, February 1998). Oddajmy zatem głos temu ostatniemu i zobaczmy w skrócie, jak widzi on dokonujące się przemiany:

1. Nowa ekonomia nie opiera się na sile mięśni, ale na wiedzy. Bogactwem firmy są intelektualne zdolności jej pracowników - ich wiedza i kreatywność liczą się bardziej niż budowle czy kapitał.

2. Era przemysłowa miała charakter "fizyczny" i analogowy: pieniądze, rachunki, zdjęcia, podróże itp. Nowa ekonomia ma charakter cyfrowy. Przedmioty i usługi są digitalizowane już w momencie ich kreowania, stając się w ten sposób dostępne w skali globalnej.

3. Transformacje analogowo-cyfrowe przekształcają rzeczy realne w wirtualne: wirtualna rzeczywistość, wirtualne przedsiębiorstwa, wirtualne sklepy i kawiarnie.

4. Nowa ekonomia jest molekularna. Przymiotnik "masowy" zastępowany jest przez "molekularny": molekularne media, molekularna produkcja, molekularny marketing.

5. Nowa infrastruktura oferuje firmom "ekonomię skali" (economy of scale) bez balastu charakterystycznego dla dużych firm. Mury firm zostają rozbite, tworząc miejsce dla sieci obejmujących partnerów, klientów, a nawet konkurentów (np. systemy rezerwacji hotelowych czy transakcji za pomocą kart kredytowych).

6. Możliwość bezpośredniej komunikacji między konsumentem a producentem powoduje, że pośrednicy stają się zbędni. Stanowi to wyzwanie w zakresie tworzenia wartości dodanej dla wszelkiego rodzaju biur, agentów, brokerów, handlowców, dystrybutorów czy tzw. menedżerów średniego szczebla. Obecnie 10% biletów lotniczych kupowanych jest bezpośrednio, bez udziału biur podróży - taki jest efekt digitalizacji konwencjonalnych dokumentów. Sieć IUMA (Internet Underground Music Association) umożliwia ściąganie muzyki bezpośrednio z Internetu, gdyż utwór muzyczny jest po prostu rekordem w bazie danych. Nowe pozycje zajmują wydawnictwa encyklopedyczne (Encyclopedia Britannica), oferując "wiedzę świata" w postaci hiperodsyłaczy.

7. Kwestią kluczową dla nowego społeczeństwa jest innowacyjność. Cykl rozwojowy produktu w firmie Chrysler trwa 2 lata, a w japońskich firmach elektronicznych 3 miesiące. Większość średnich i dużych firm USA wprowadza na rynek co najmniej jeden nowy produkt dziennie, natomiast firma Sony w minionym roku wprowadziła 5000 nowych wyrobów.

8. Zmniejsza się odległość konsumenta od producenta. Produkcja masowa zastępowana jest indywidualnym wytwarzaniem, uwzględniającym życzenia pojedynczego klienta. Stanowiska projektowe umożliwiają sprawne konfigurowanie domów, mebli czy samochodów. Chrysler może wyprodukować indywidualnie skonfigurowane auto w ciągu 16 dni.

9. Biznes w czasie rzeczywistym (real time business) oznacza zmianę dotychczasowego hasła "lepiej późno niż wcale" na "lepiej wcale niż późno".

10. Wiedza nie zna granic. Globalnie "usieciowione" przedsiębiorstwa umożliwiają korzystanie z ich usług przez 24 godziny na dobę, bez nocnych zmian - wystarczy praca w ciągu dnia, każdorazowo w odpowiedniej strefie czasowej. Globalne sieci to nowe rynki, nowe aplikacje i nowe technologie, a globalnie dostępna wiedza oznacza rozwój demokracji.


TOP 200