Pracodawca pod lupą

Ogłoszenia, strony internetowe firm i najbardziej wnikliwe rozmowy rekrutacyjne nie dają kandydatom gwarancji zadowolenia z podjętej pracy. Informatycy mogą przebierać w propozycjach i przy niewielkim wysiłku są w stanie wybrać dla siebie najlepsze miejsce pracy.

Jednym z wiarygodnych źródeł informacji są rankingi pracodawców, w których firmy są oceniane według różnych kryteriów, zwykle deklarowanych przez pracowników jako ważne. Organizatorem rankingu, który uwzględnia opinie specjalistów i menedżerów IT, jest Antal International. W maju br. ogłosił wyniki badania „Najbardziej pożądani pracodawcy w opinii specjalistów i menedżerów” przeprowadzone od października do grudnia 2014 r. Respondenci, których było ponad 4 tys., wskazali firmy, w których najbardziej chcieliby pracować. Osoby ankietowane wymieniły też czynniki powodujące, że dana organizacja jest dla nich atrakcyjnym pracodawcą, oraz podali źródła informacji o wybranych firmach.

Kraina kreatywnego Piotrusia Pana

Niekwestionowanym liderem rankingu w dziedzinie IT i telekomunikacji jest Google Poland – 34% wskazań. Na kolejnych miejscach uplasowały się firmy IBM Polska i Microsoft, ale obie już z jednocyfrowym wynikiem.

W sumie pierwsza piątka wielkich międzynarodowych korporacji zebrała 54% wskazań. Co nawet nie dziwi, bo korporacje dużo inwestują, żeby pokazać się jako bardzo dobry pracodawca i przyciągnąć najlepszych pracowników. Elementem budowania wizerunku w przypadku lidera (również światowych zestawień), czyli Google, jest np. obecność w przemyśle filmowym. Niedawno jedna z telewizji wyemitowała film „Stażyści”, który pokazuje firmę jako miejsce, gdzie toczy się dialog międzykulturowy i międzypokoleniowy, a pracownicy mogą realizować swoje pasje. Mamy wprawdzie także bohaterkę, typową „szczurzycę” korporacyjną, która nie dostrzega nic poza pracą, ale pod wpływem jednego z tytułowych stażystów zmienia nastawienie i stawia na równowagę między pracą a życiem prywatnym. Tyle historia na ekranie, a w realu? Google wygrywa dlatego, że uważnie przygląda się geekom i lepiej od konkurentów odczytuje ich oczekiwania. Okazuje się, że do zwycięstwa w rankingach wystarczy dostarczenie gotowych posiłków do stanowiska pracy i zachęcanie geeków, aby przyprowadzali swoje psy do pracy oraz kilka innych ukłonów w stronę akceptacji odmiennej kultury informatyków. Wszystko to po to, żeby informatycy czuli się komfortowo i byli kreatywni.

Swój ranking ma także Top Employers Institute. W najnowszym badaniu realizowanym na całym świecie w pierwszej piątce znalazł się Dimension Data, globalny dostawca usług i rozwiązań IT o wartości 6,7 mld USD. Wśród kryteriów, które muszą spełnić organizacje, są m.in.: strategie rozwoju talentów, programy szkoleniowe i zarządzania ścieżką kariery, przywództwo, a także polityki zdobywania, angażowania i zatrzymywania najbardziej utalentowanych pracowników.

„W wysoce konkurencyjnej branży IT Dimension Data ma jasną strategię zdobywania, zatrzymywania i rozwijania talentów na wszystkich szczeblach organizacji. Nasz innowacyjny program Fast-Track wspiera utalentowanych młodych pracowników, zaś ogólnoświatowe Leadership Forum zapewnia wielopłaszczyznowe podejście do stałego rozwoju naszych liderów. Inwestując w pracowników, umożliwiamy im rozwijanie ich zdolności tak, by zawsze nadążali za szybko zmieniającym się światem technologii” – mówi Marilyn Chaplin, odpowiedzialna w Dimension Data Group za obszar Human Resources.

Cechy dobrej firmy

Na co zatem zwrócić uwagę, wybierając ofertę? Jednym z kryterium może być to, czy pracodawca pozwoli pracownikowi wybrać formę zatrudnienia – etat, kontrakt lub inną dogodną formę. Takie podejście reprezentuje już 48% firm badanych przez Hay Group Poland. Tylko 3,5% zakłada wprowadzenie nowej formy do wyboru dla kandydatów.

Drugim kryterium może być to, czy pracodawca oferuje szkolenia i dodatkowe wynagrodzenie, np. z tytułu praw autorskich, albo czy jest gotów dodatkowo wynagradzać pracowników, którzy do firmy przyprowadzą swoich kolegów. Jak zauważa Katarzyna Pączkowska, Business Manager w Hays Poland, wiele firm zdecydowało się na wprowadzenie dodatkowych gratyfikacji dla pracowników przesyłających rekomendacje kandydatów na stanowiska objęte wakatem. Taka informacja świadczy o tym, że firma potrafi docenić nie tylko wykształcenie pracownika i zapał do pracy, ale również jego „kapitał relacyjny”, w tym przypadku sieć kontaktów z profesjonalistami.

Co na to pracownicy

Informacje, co ważne jest dla pracodawcy, pracownik powinien znaleźć w misji firmy. Specjaliści zwracają uwagę, że powinno być to zapisane w misji organizacji, żeby każdy z pracowników na swoim stanowisku mógł się z nią identyfikować i ją realizować.

Z badania „Najbardziej pożądani pracodawcy w opinii specjalistów i menedżerów” wynika, że polscy specjaliści i menedżerowie coraz większą wagę przykładają do wielkości i prestiżu firmy – aż 45% respondentów wskazało tę cechę jako najważniejszą przy wyborze pożądanego pracodawcy. Co ciekawe, warunki finansowe (34%) nie są już tak ważne, jak rok wcześniej, ustąpiły miejsca stylowi zarządzania i kulturze organizacyjnej firmy (41%).

„Wielkość i prestiż firmy, styl zarządzania i kultura organizacyjna oraz wysokość wynagrodzenia bardzo często wskazywane są jako główne motywatory do zmiany pracy przez specjalistów i menedżerów. Znana marka pozwala pracownikowi odczuć, że został doceniony jako atrakcyjny kandydat na rynku pracy” – komentuje Małgorzata Pukropek, HR Projects Leader w Antal International.

Wizytówką firmą stosunkowo łatwą dostępną dla potencjalnych pracowników jest strona internetowa i profile na portalach społecznościowych. Warto na nie zaglądać, bo coraz częściej są one również kanałem rekrutacji. Firma HCL Technologies publikowała przez dwa tygodnie co 2,5 godziny na Twitterze jedno pytanie. Kandydaci mieli za zadanie odpowiedzieć na sześć pytań z kolei, by przejść do drugiej tury. Znalazło się w niej 100 osób.

Skąd czerpać informacje

Przyszli pracownicy nie poprzestają jednak na tym, co chce im powiedzieć pracodawca. Wciąż najważniejszym źródłem informacji są znajomi pracujący w danej firmie (36%). To dobry trop, oczywiście pod warunkiem, że słuchający potrafi oddzielić informacje istotne od korytarzowych plotek. Żeby maksymalnie zobiektywizować obraz, warto rozmawiać z kilkoma osobami, najlepiej o różnym stażu i pozycji w firmie.

Ciekawym źródłem informacji są również fora, na których toczą się dyskusje. Pracownicy, również byli, najczęściej anonimowo dzielą się tam spostrzeżeniami o pracodawcy. Są bardziej bezkompromisowi, nie muszą powstrzymywać emocji i obawiać się, że negatywne opinie mogą im zaszkodzić. Tego typu informacje należy traktować jako ostrzeżenie, że oficjalny wizerunek pracodawcy może mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością, ale należy także pamiętać, że osoby, które z firmy odeszły (zwłaszcza jeśli zostały zwolnione), mogą dawać upust frustracji, tracąc rzeczową ocenę sytuacji.

Żeby zobiektywizować szczególnie negatywne informacje, można spróbować sprawdzić, czy przeciwko pracodawcy toczą się postępowania sądowe, np. o mobbing lub niesłuszne zwolnienie, czy też niewypłacenie należnego wynagrodzenia.

W tegorocznym badaniu „Najbardziej pożądani pracodawcy w opinii specjalistów i menedżerów” publikacje o firmie w mediach (34%) wyprzedziły opinie o pracodawcy w internecie (30%), co sugeruje, że niezależne źródła, które podlegają mniejszej kontroli, zyskują na wiarygodności.


×