Praca dla fanów matrixa

Z Piotrem Wieczorkiem, dyrektorem Departamentu Zarządzania Systemami Informatycznymi, i Andrzejem Zielińskim, kierownikiem Sekcji Rekrutacji w Polskiej Telefonii Cyfrowej sp. z o.o., operatorze sieci telefonii komórkowej - Era, rozmawia Andrzej Gontarz.

Z Piotrem Wieczorkiem, dyrektorem Departamentu Zarządzania Systemami Informatycznymi, i Andrzejem Zielińskim, kierownikiem Sekcji Rekrutacji w Polskiej Telefonii Cyfrowej sp. z o.o., operatorze sieci telefonii komórkowej - Era, rozmawia Andrzej Gontarz.

Jacy specjaliści są dzisiaj bardziej potrzebni - w dziedzinie informatyki czy telekomunikacji?

Piotr Wieczorek (P.W.): W przypadku operatorów telefonii komórkowej trudno określić, czy dany pracownik jest bardziej informatykiem czy inżynierem telekomunikacji. Tak jest w przypadku osób pracujących przy obsłudze SMS-ów, poczty głosowej, platformy inteligentnej. To są specyficzne systemy. Od specjalistów wymagane są zarówno wiedza z zakresu informatyki, jak i telekomunikacji.

Są też, oczywiście, obszary brzegowe, które mają charakter wybitnie informatyczny albo wybitnie telekomunikacyjny. Przy obsłudze systemów wspomagania zarządzania pracują informatycy, a przy teletransmisji i obsłudze central telefonicznych - specjaliści od telekomunikacji.

Te dwa światy coraz bardziej się jednak przenikają. Osoby wdrażające nowe usługi są, w sensie techniczno-inżynierskim, ludźmi renesansu. Takich ludzi działających "na styku" potrzeba będzie coraz więcej. Ta nowa grupa zawodowa dopiero się właściwie tworzy, powstaje w zespołach trzech polskich operatorów telefonii komórkowej.

Kogo łatwiej dzisiaj znaleźć - informatyka czy specjalistę od telekomunikacji?

Andrzej Zieliński (A.Z.): Sytuacja na polskim rynku pracy nie odbiega od tendencji światowych. Generalnie trudno jest o specjalistów z branży teleinformatycznej. Szacuje się, że przeciętnie na 10 stanowisk tylko 8 jest obsadzonych. Rynek wymusza migrację fachowców, zmiany miejsca pracy, ale osobę z dużym doświadczeniem trudno jest zdobyć.

Jak więc sobie Państwo radzicie? Gdzie szukacie pracowników? Skąd oni do Was przychodzą?

P.W.: Obecnie trochę łatwiej jest pozyskać specjalistów od telekomunikacji niż informatyków. Jest pokaźna grupa fachowców pracujących w TP SA, instytutach badawczych, przedsiębiorstwach państwowych czy administracji publicznej, którzy pragną zmienić pracę. Możemy zatrudniać ludzi z doświadczeniem spoza branży, którzy rokują nadzieję na przyuczenie. Szukamy też pracujących studentów.

Coraz większym problemem jest natomiast pozyskiwanie ludzi "z pogranicza". Telefonia komórkowa charakteryzuje się tym, że się szybko rozwija, w związku z czym następuje przenikanie różnych systemów. Właśnie specjalistów rozumiejących tę specyfikę jest najtrudniej znaleźć. Nie ma na rynku także zbyt wielu osób ze specjalizacjami typowymi tylko dla funkcjonowania telefonii komórkowej, np. zajmujących się planowaniem pokrycia danego obszaru siecią radiową czy planowaniem połączeń między stacjami przekaźnikowymi. Szukamy więc np. ambitnych studentów po studiach ze specjalizacją radiową.

A.Z.: Na nasze ogłoszenia czy anonsy o pracy w pionie teleinformatycznym odpowiada zdecydowanie mniej kandydatów niż na podobne ogłoszenia o pracy w marketingu, handlu czy zarządzaniu. Kandydaci z dużym doświadczeniem mają wysokie wymagania finansowe. Czasem jednak warto na nie przystać, jeżeli taka osoba będzie pełniła funkcję lidera zespołu.


TOP 200