Powolny rozwój UMTS

Według IDC na koniec 2006 r. z usług telefonii trzeciej generacji będzie korzystać w Polsce jedynie 150 tys. spośród 30 mln abonentów telefonii komórkowej.

Według IDC na koniec 2006 r. z usług telefonii trzeciej generacji będzie korzystać w Polsce jedynie 150 tys. spośród 30 mln abonentów telefonii komórkowej.

W drugiej połowie 2006 r. na polskim rynku zadebiutuje czwarty operator UMTS - P4 (dawna Netia Mobile). Wejście na rynek nowego konkurenta powinno wpłynąć mobilizująco na dotychczasowych graczy i ożywić rynek. Zwłaszcza że P4 zamierza zaoferować rozmowy głosowe w sieci 3G. Dotychczas operatorzy niemal zupełnie koncentrowali się na transmisji danych realizowanych z wykorzystaniem kart sieciowych. Liczba ich użytkowników szacowana jest obecnie na ok. 100 tys., a na koniec roku ma ich być - według IDC Poland - ok. 150 tys.

Biorąc pod uwagę ogólną liczbę użytkowników telefonów komórkowych w Polsce - ok. 30 mln - to śmiesznie mało. Z drugiej jednak strony w całej Europie liczbę abonentów telefonii 3G szacuje się na 14 mln. Naprawdę przełomowy może okazać się dopiero przyszły rok. Wówczas, zgodnie z wymogami koncesji, operatorzy UMTS muszą objąć zasięgiem sieci trzeciej generacji 20% Polaków, co oznacza uruchomienie usług w największych aglomeracjach.

Na razie miasto

W listopadzie 2005 r. usługi telefonii trzeciej generacji wprowadziła sieć Orange. Jej przedstawiciele przekonują, że rozwój UMTS ma dla firmy znaczenie strategiczne. Obecnie PTK Centertel objął zasięgiem sieci 3G Warszawę, a także centra Krakowa, Katowic, Poznania i Trójmiasta. Na razie firma nie ujawnia dalszych planów. Nie podaje także liczby klientów UMTS. Ta informacja ma się znaleźć dopiero w sprawozdaniu Telekomunikacji Polskiej za ubiegły rok, a więc zapewne w maju br. Także w listopadzie sieć trzeciej generacji UMTS we Wrocławiu i Łodzi uruchomiła Polska Telefonia Cyfrowa. Pół roku wcześniej Era uruchomiła sieć 3G w Warszawie. W tych trzech miastach operator świadczy komercyjne usługi UMTS pod marką Blue Connect. W tym roku firma obejmie zasięgiem Trójmiasto, Szczecin, Toruń, Bydgoszcz, Kraków, Katowice, Poznań i Lublin. Tym samym Era obejmie zasięgiem UMTS ok. 7 mln z ok. 39 mln Polaków, a więc prawie wymagane 20%.

Najwcześniej w UMTS zaangażował się Polkomtel. Obecnie z telefonii 3G w sieci Plus można korzystać na terenie Warszawy, Trójmiasta, Poznania, Katowic, Krakowa, Wrocławia, Zakopanego, Łodzi, Szczecina, Lublina i Gliwic. Firma także skoncentrowała się głównie na transmisji danych. Operatorzy jak na razie nie widzą bowiem zainteresowania zaawansowanymi możliwościami UMTS, jak wideo-telefonia, czy transmisja wideo np. programów telewizyjnych. Nie widać także tego typu oferty na rynku.

Cena zaporowa

Z opublikowanych w 2005 r. danych TNS OBOP wynika jednak, że zainteresowanie UMTS w Polsce systematycznie rośnie. W pierwszych miesiącach ubiegłego roku ponad 7 mln posiadaczy telefonów komórkowych było zainteresowanych używaniem telefonu działającego w sieci trzeciej generacji. "Wielkość zainteresowania UMTS jest wypadkową dwóch czynników: zasięgu sieci - który z pewnością będzie rozbudowywany - oraz cen terminali pracujących w tym systemie, które spadną znacząco już w tym roku" - mówi Marcin Gruszka z PTK Centertel. Producenci telefonów m.in. Nokia, Motorola i zapowiedzieli wprowadzenie w tym roku na rynek modeli w cenie ok. 150 USD. Obecnie najtańsze aparaty są co najmniej 2-, 3-krotnie droższe.

Z pewnością w 2006 r. na rynek trafi o wiele więcej modeli telefonów UMTS. Przykładowo, w ofercie Orange znajduje się obecnie wyłącznie jeden model karty PCMCIA pracującej w systemie UMTS i pięć telefonów 3G - Nokia N6680, Nokia 6630, Samsung Z300, Sony Ericsson K600i oraz LG U8210. Dostawcy aparatów zapowiadają na ten rok ofensywę modeli przystosowanych do UMTS. Z sieciami 3G będzie współpracować połowa nowych modeli oferowanych w 2006 r. przez rynkowego lidera - Nokię. Zdaniem przedstawicieli producenta popyt na trzeciej generacji podwoi się już w tym roku. Według Gartnera, w 2006 r. na rynek światowy trafi ponad 100 mln terminali 3G.

Usługi, których nie ma

Czy tańsze telefony i większy zasięg wystarczą jednak, aby Polacy zaczęli korzystać z telefonii 3G? "Aby UMTS szeroko przyjął się w telefonach, wprowadzona musi zostać usługa, która zrewolucjonizuje sposób jego wykorzystania" - mówi Przemysław Bukato, zastępca dyrektora ds. transmisji danych Polkomtela. Niektórzy rewolucji spodziewają się po transmisjach telewizyjnych, inni w wideo-rozmowach. Polkomtel zapewnia, że użytkownicy ich sieci korzystają już z wideorozmów. Nie podaje jednak żadnych szczegółów na ten temat. Można więc założyć, że liczba takich połączeń jest marginalna. Promowanie usług multimedialnych - transmisji wideo i muzyki - zapowiada zaś Orange. Już teraz firma udostępnia klientom osiem kanałów telewizyjnych. Wkrótce uruchomi także sklep z legalną muzyką w formacie cyfrowym dostępny dla użytkowników telefonów komórkowych.

Zdaniem analityków, technologia 3G pojawiła się na rynku za wcześnie. Brak usług, dzięki którym można by wykreować wśród klientów zapotrzebowanie na UMTS. One bowiem jedynie umożliwią zwiększenie popularności sieci trzeciej generacji. Właśnie dlatego w laboratoriach dostawców sprzętu inżynierowie intensywnie pracują nad stworzeniem rozwiązań, które uzasadnią istnienie technologii 3G. Pozwoli to wreszcie sprzedawać telefony abonentom, a infrastrukturę operatorom. Na razie jednak prace w laboratoriach nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

<hr size=1 noshade>dla Computerworld komentują:

Magda Borowik, analityk rynku telekomunikacyjnego w IDC Poland

Powolny rozwój UMTS

Magda Borowik

Dużej zmiany oblicza rynku można spodziewać się w związku z pojawieniem się czwartego operatora. To na pewno wesprze rozwój UMTS w drugiej połowie roku. Jednak już w pierwszym półroczu można spodziewać się ożywienia. Sama wizja pojawienia się konkurencji powinna bowiem zmobilizować działających operatorów do bardziej intensywnej walki o klienta. Walka ta będzie się rozgrywać głównie na polu usług dostępowych do Internetu. W tej chwili to jedyne sensowne zastosowanie UMTS, zwłaszcza biorąc pod uwagę niezwykle niski poziom penetracji telefonii stacjonarnej. Jest on dwukrotnie niższy niż w krajach Europy Zachodniej. Na telewizję w komórce chyba jeszcze w Polsce za wcześnie. Operatorzy prowadzili testy raczej z myślą o kolejnych latach. Obecnie trudno byłoby o biznesowe uzasadnienie dla takich usług. Nie spodziewamy się, aby operatorzy zdecydowali się na rozszerzanie zasięgu poza duże miasta. Budowa infrastruktury jest zbyt kosztowna. Zwłaszcza że wydaje się, iż poza miastami będzie dominowała technologia WiMAX oferująca znacznie wyższą przepustowość. Nie oznacza to jednak, że będzie ona blokować rozwój UMTS. Naprawdę mobilni użytkownicy wybiorą raczej telefon 3G, niż notebooka z kartą PC obsługującą WiMAX.

Radomir Grucza, dyrektor odpowiedzialny za rynek operatorów telekomunikacyjnych w Siemens sp. z o.o.

Powolny rozwój UMTS

Radomir Grucza

Działający na rynku operatorzy uruchomili pierwsze usługi UMTS. W tym roku skoncentrują się na rozbudowie infrastruktury. Spodziewamy się, że inwestycje będą znaczące. Dzięki temu usługi sieci 3G staną się bardziej dostępne. Na wzrost atrakcyjności oferty z pewnością wpłynie także debiut czwartego operatora.

Oferowane obecnie usługi UMTS to szerokopasmowy dostęp do Internetu. Przepustowość pozwala porównywać je z podstawową wersją Neostrady. Tymczasem zapotrzebowanie jest większe. Zwłaszcza na obrzeżach dużych miast, gdzie infrastruktura tradycyjnej sieci telefonicznej jest słaba, a mieszkają tam ludzie o wyższych - od przeciętnych - dochodach. Dla nich oferta UMTS może okazać się bardzo atrakcyjna.

W tym roku pojawią się w sieciach 3G także usługi głosowe. Usługi opierające się na multimediach będą rozwijać się powoli. Cykl rozwoju takich produktów jest dosyć długi. Zapotrzebowanie trzeba wykreować i jednocześnie edukować odbiorców. Niestety, jakość ekranów w aparatach telefonicznych - chociaż coraz lepsza - nadal nie sprzyja oglądaniu telewizji. Warto także zwrócić uwagę, że o wiele trudniej niż odpowiedni ekran jest skonstruować pojemną, a jednocześnie lekką baterię.

Wojciech Danieluk, dyrektor ds.

współpracy z PTC w Ericsson sp. z o.o.

Więcej przestrzeni, więcej pojemności, szybciej, ciekawiej - tak w skrócie możemy prognozować rozwój 3G w Polsce. Jednakże perspektywa tego roku jest zbyt krótka, aby zamknąć w niej rozwój technologii UMTS. Z pewnością w 2006 r. operatorzy będą kontynuować rozbudowę infrastruktury w największych miastach. Sieć będzie zagęszczana, instalowanych będzie coraz więcej nadajników. Na rynek trafi więcej urządzeń do obsługi sieci 3G. W tym sensie można spodziewać się, że będzie to rok UMTS. Kluczem do rzeczywistej rewolucji będzie jednak rozszerzanie zasięgu poza największe miasta. Będziemy przekonywać do tego operatorów. Staramy się walczyć ze stereotypem, że UMTS to technologia wyłącznie dla miast. 3G doskonale nadaje się do budowy szerokopasmowego dostępu do Internetu na terenie całego kraju. Zwłaszcza że jest to coraz szybsza technologia. Wchodzą nowe technologie HSDPA i HSUPA. Pozwolą one na kilkakrotne zwiększenie dotychczasowych możliwości. Oferując taką przepustowość operatorzy mogą konkurować z dostawcami stałych łączy.

UMTS to jednak więcej niż dostęp szerokopasmowy. Nadszedł czas, aby promować wideorozmowy. Obecnie nikt z nich nie korzysta, choć jest to technicznie możliwe.


TOP 200