Potrzebne partnerstwo

Jeżeli klient na to pozwoli, dostawca rozwiązań czy usług informatycznych z całą pewnością wykorzysta swoją pozycję, narzucając korzystne dla siebie warunki kontraktu. Być może jedną z głównych przyczyn problemów we wdrażaniu systemów IT w Polsce jest właśnie podatność klientów na ową manipulację.

Jeżeli klient na to pozwoli, dostawca rozwiązań czy usług informatycznych z całą pewnością wykorzysta swoją pozycję, narzucając korzystne dla siebie warunki kontraktu. Być może jedną z głównych przyczyn problemów we wdrażaniu systemów IT w Polsce jest właśnie podatność klientów na ową manipulację.

Pomimo upływu czasu i nieustannego rozwoju metodologii i podnoszenia poziomu wiedzy, realizacja dużych przedsięwzięć informatycznych nadal jest obarczona ogromnym ryzykiem niepowodzenia. W tym kontekście można postawić pytanie, czy znaczącej roli nie odgrywają tu zbyt niskie wymagania stawiane dostawcom przez kupujących? Czy nie jest tak, że dostawcy nie dedykują do prac wystarczających środków, gdyż nie wymagają tego kupujący?

Doświadczenia z rynku polskiego pokazują, że w większości przypadków kupującym najbardziej zależy na ograniczeniu początkowych kosztów przedsięwzięć informatycznych. Jednocześnie często nie rozumieją oni ani roli, ani wpływu poprawnej definicji zakresu prac na całkowite koszty i jakość osiągniętych rezultatów.

Zadaniem kupującego powinno być zapewnienie sobie możliwości egzekwowania wysokiej jakości i poziomu prowadzonych prac - i to już na etapie negocjacji warunków i zakresu współpracy. Niestety, obserwacja obecnej praktyki pozwala postawić tezę, iż większość kupujących nie przywiązuje należytej wagi do roli negocjacji kontraktowych i nie rozumie roli kontraktu w procesie współpracy z dostawcą, a kontrakty z obszaru IT należą do najbardziej zaniedbywanych.

Oczywiste nie znaczy zrozumiałe

Potrzebne partnerstwo

Tabela 1

W dzisiejszych czasach coraz większą wagę przywiązuje się do formalnych metodyk prowadzenia projektów informatycznych. Wiele metodyk, zbiorów dobrych zasad czy modeli właściwie z dnia na dzień zdobywa popularność. Trudno w dzisiejszych czasach spotkać kierownika projektu, który nie wiedziałby, czym jest PMBOK, CMMI czy PRINCE2. Jednocześnie ogromna liczba firm posiada certyfikat zgodności systemu jakości z normą ISO 9001.

Przedstawiane w normach, metodykach i modelach dobre praktyki powinny pozwolić zorganizować procesy związane z wytwarzaniem czy wdrażaniem oprogramowania w taki sposób, aby projekty informatyczne kończyły się - w przeważającej części - sukcesem. Jak się jednak okazuje, dużo łatwiej zapoznać się z dobrymi praktykami, niż stosować je w praktyce.

Ogromnym problemem, szczególnie w polskich warunkach, jest brak praktycznych doświadczeń wyniesionych z rzeczywistych projektów. Jest to najczęściej efekt braku możliwości współpracy z osobami, które takie doświadczenia posiadają, a w konsekwencji mogłyby je przekazać swoim młodszym współpracownikom.

Ludzie i ich wiedza są podstawowym elementem procesów wytwórczych oprogramowania. Wiedza formalna jest zdobywana w procesie edukacji (szkoła, studia, szkolenia i lektura). Jednocześnie ogromne znaczenie ma wiedza nieformalna (gromadzona poprzez nabywanie doświadczenia, szczególnie na zasadzie mistrz-uczeń).

O ile w Polsce nie brakuje osób z wysokim poziomem wiedzy formalnej, o tyle niewiele osób dysponuje wiedzą wynikającą z osobistych doświadczeń. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy upatrywać w dynamicznym rozwoju sektora IT, który następował w Polsce w pierwszej połowie lat 90., gdy nasze kontakty z innymi krajami, gdzie inżynieria oprogramowania stała na znacząco wyższym poziomie, były bardzo ograniczone. Większość osób kierujących dzisiaj projektami IT rozpoczynała swoją karierę informatyczną właśnie w tamtych latach.

Jednocześnie wiedza wynikająca z nabytego doświadczenia kosztuje bardzo dużo. Pensja doświadczonego szefa projektu z wieloletnim stażem, który miał możliwość pracować w trakcie swojej kariery z autorytetami w tej dziedzinie, będzie w Polsce ok. sześć razy wyższa niż pensja osoby z niewielką praktyką. Osoby te mogą nawet posiadać analogiczne certyfikaty i kwalifikacje formalne. Jest jednocześnie bardzo mało prawdopodobne, aby osoba bez doświadczenia była w stanie poprowadzić duży projekt i osiągnąć zadowalające wyniki.

Podpiszemy, bo jesteście miłe chłopaki

Potrzebne partnerstwo

Tabela 2

Okazuje się, że nie jest najważniejsze według jakiej metodyki prowadzony jest projekt. Najważniejsze, by ludzie biorący udział w projekcie wiedzieli co robią, gdyż stoi za nimi osobiste doświadczenie wyniesione z wielu projektów oraz stosowania różnorodnych metodyk i modeli.

Można by dojść do wniosku, że wystarczyłoby skierować do prowadzenia projektu odpowiednio doświadczony zespół, aby zagwarantować sukces. Tutaj staje na przeszkodzie aspekt finansowy. Można oczywiście stworzyć zespół profesjonalistów lub choćby zapewnić udział w projekcie jednej osoby z bogatym doświadczeniem, ale to znacząco podniesie koszty projektu.

Realia wolnego rynku gwarantują nam, iż dostawca przeznaczy do projektu najtańsze zasoby, na jakie zgodzi się klient - odbiorca systemu. Dostawcy wiedzą, że najważniejsze dla nich jest podpisanie korzystnego kontraktu. Każdy dostawca ma swój wzór kontraktu, nad przygotowaniem którego głowiły się zapewne najbardziej znane kancelarie krajowe i międzynarodowe. Nie ma wątpliwości, iż zawarte tam zapisy w pełni zabezpieczają interes dostawcy. Oczywiście wolą dostawców nie jest oszukiwanie swoich klientów. Przygotowują oni swoje wzory ze świadomością, że powinny one być tylko punktem wyjścia do dalszych negocjacji i ustalenia końcowego kształtu umowy.

Uzgodnienia kontraktowe (zarówno dotyczące zakresu projektu, jak i warunków współpracy na dobre i złe czasy) są chyba najbardziej zaniedbywanym aspektem projektów informatycznych. Niektóre polskie firmy potrafią podpisać ze swoimi dostawcami usług IT kontrakty tak dla nich niekorzystne, że aż trudno sobie wyobrazić przyczynę takiego stanu rzeczy. Wbrew temu, co niektórzy mogliby sobie tutaj pomyśleć, to w praktyce najczęściej spotykaną przyczyną takiego stanu rzeczy okazuje się brak czasu osób nadzorujących IT w firmie.

Kontrakty często nie gwarantują żadnego poziomu bezpieczeństwa w sytuacji utraty dobrych relacji z dostawcą. Obserwując nawet bardzo duże i renomowane firmy działające na rynku polskim, można łatwo dojść do wniosku, iż często brak jest po stronie kupujących umiejętności lub chęci negocjowania korzystnych warunków współpracy z dostawcą technologii IT.


TOP 200