Posucha dla programistów

Jak wynika z danych amerykańskiego Biura Statystyki Pracy (US Bureau of Labor Statistics), liczba zatrudnionych w USA programistów zmniejszyła się w ub.r. aż o 48 tys.

Jak wynika z danych amerykańskiego Biura Statystyki Pracy (US Bureau of Labor Statistics), liczba zatrudnionych w USA programistów zmniejszyła się w ub.r. aż o 48 tys.

Przyczyn tego gwałtownego spadku upatruje się przede wszystkim w recesji gospodarczej oraz w restrukturyzacji wielu przedsiębiorstw. Wśród szukających pracy przeważają specjaliści od wielkich komputerów korporacyjnych (mainframów), które coraz częściej zastępowane są mniejszymi maszynami. Według Computer Intelligence, liczba mainframów znajdujących się w użytkowaniu na terenie USA zmniejszyła się od 1989 r. z 27 274 do 23 920, tj. o 12 % . W tym samym okresie liczba ośrodków baz danych spadła z 16 631 do 15 114, tj. o 9%.

Wśród korporacji, które drastycznie zredukowały liczbę informatyków, znajduje się m.in. First Interstate Bancorp z Los Angeles. Zmniejszając liczbę ośrodków baz danych z 11 do 2, zwolniła ona 68% informatyków (z 2 128 zostało 680). Podobnie postąpiła Fleet Financial Group z Providence (stan Rhode Island), która pozbawiła pracy aż 3000 programistów. Grudniowe bankructwo korporacji lotniczej Pan Am sprawiło, że na nowojorskim bruku znalazło się 500 informatyków.

Poza specjalistami od "dinozaurów", wśród zwalnianych w pierwszej kolejności znajdują się programiści w wieku powyżej 40 lat, którzy osiągnęli wyższe zarobki. Chcąc przeciwdziałać tym praktykom, 11 byłych pracowników Eastman Kodak Co. w Ridgwood (New Jersey) wystąpiło z pozwem sądowym wobec firmy, oskarżając ją o "dyskryminację z powodu wieku".


TOP 200