Porządkowanie projektów

Przedsięwzięcia w projekcie Planu Informatyzacji Państwa układają się w skomplikowaną mozaikę projektów, w której trudno dostrzec wizję zmian mogących pociągnąć rozwój cywilizacyjny.

Uzasadnienie do projektu Planu Informatyzacji Państwa na lata 2011-2015 (szczegółowo opisujemy go na stronach 20-23) podkreśla już na wstępie potrzebę poszerzonego podejścia do problematyki informatyzacji "jako motoru napędowego rozwoju cywilizacyjnego kraju". Oznacza to dążenie do informatyzacji państwa, a nie tylko jego administracji publicznej, co podkreśla się jako widoczny mankament wersji planów realizowanych w poprzednich okresach. Już w następnym zdaniu uzasadnienie sygnalizuje jednak nieco dziwacznie brzmiące samoograniczenie. To sugestia, "że poszerzenie formuły dyskusji nad planem w sposób zgodny z nominalnym celem dokumentu w jego bieżącej edycji jest niewykonalne i nieracjonalne".

Biorąc pod uwagę kurczący się z każdym dniem kalendarz wyborczy, czyli z natury rzeczy niepewną perspektywę priorytetów politycznych nowego rządu, który zostanie utworzony późną jesienią, to niby prawda. Ale takie wyjaśnienie też niczego nie tłumaczy, bo konieczność przyjęcia planu na nowy okres wynika wprost z ustawy o informatyzacji, czyli formalnie jest wiadoma od dawna. Wpływ już dostępnych technologii informacyjnych na codzienne życie i pracę jest na tyle znaczący, że odkładanie istotnych dyskusji chyba nie powinno występować.

Państwowe biuro obsługi klienta

Zdanie, że administracja służy obywatelom oraz powinna robić to sprawniej i lepiej, to w dużej części frazes. Chętnie się go przytacza jako odkrycie mające resocjalizować niektórych zatwardziałych biurokratów, niedostatecznie świadomych służebnej misji administracji wobec społeczeństwa. Jej działanie w ogromnej części sprowadza się do zarządzania informacją, więc zastosowanie do tego uniwersalnych narzędzi informatycznych jest od lat niezbędne. Nic nie może tłumaczyć opóźnień i trudno liczyć na zrozumienie ich uwarunkowań.

Uzbrojenie urzędów w łącza pozwalające obywatelom załatwiać sprawy szybciej i wygodniej za pomocą domowego komputera to bezdyskusyjny wymóg nowoczesności, ale też nic nadzwyczajnego. Jeżeli posłużyć się do opisu procesów administracyjnych metodologią procesów biznesowych, jak wspomina projekt Planu Informatyzacji Państwa, to trzeba brać pod uwagę, że w biznesie technologie służą bardziej efektywnemu działaniu, zarządzaniu zmianami, a dopiero pośrednio lepszej obsłudze każdego klienta, nie wspominając o estetyce architektury systemu informatycznego.

Może warto też pamiętać, że nie wszyscy mieszkańcy potrafią korzystać z nowych mediów komunikacyjnych do załatwiania spraw urzędowych lub czują taką potrzebę. To się stopniowo zmienia, bo w dorosłe życie wkracza pokolenie, które nie pamięta czasów, kiedy radzono sobie bez Internetu, telefonów komórkowych, a nawet bez telefonów stacjonarnych. Argumenty za wydatkami na informatyzację administracji powinny być raczej bliżej poprawy przydatności informacji, którą potencjalnie można uzyskać od administracji, niż uproszczenia składania urzędowego formularza.


TOP 200