Portale jak po deszczu

Dzisiaj wśród polskich portali ogólnoinformacyjnych dominują Onet.pl i Wirtualna Polska. W przyszłym roku zostanie uruchomionych co najmniej pięć nowych.

Dzisiaj wśród polskich portali ogólnoinformacyjnych dominują Onet.pl i Wirtualna Polska. W przyszłym roku zostanie uruchomionych co najmniej pięć nowych.

Określenie duopol dobrze opisuje obecną sytuację w polskim Internecie. Dwaj potentaci - Onet.pl i Wirtualna Polska - mają poważnych inwestorów (odpowiednio: Optimus i Prokom), zaś w rywalizacji o adresy wpisywane w przeglądarkach przez polskich internautów żaden nie zdobywa wyraźnej przewagi. Sytuację może zmienić pojawienie się kilku poważnych, bo wspieranych milionowymi inwestycjami, nowych propozycji.

Radio, prasa, telefony

Jako pierwszy już w połowie stycznia 2000 r. pojawi się portal Interia.pl, przygotowywany wspólnie przez spółkę radia RMF FM i krakowską firmę informatyczną . Będzie to podobne do Onet.pl skupisko różnych serwisów tematycznych, zaś główny atut tworzonego portalu ma stanowić możliwość budowania regionalnych serwisów informacyjnych (dzięki dziennikarskiemu wsparciu RMF FM). Na projekt, realizowany obecnie przez kilkadziesiąt osób, ComArch przeznaczy w ciągu dwóch lat ok. 16 mln zł. Drugie tyle powinno zainwestować RMF FM.

Nie udostępniane są plany dotyczące dwóch innych portali, których stworzenie zapowiedziała spółka tp.internet, powołana przez Telekomunikację Polską SA (zdecydowanie najmocniejszy kapitałowo podmiot na rynku internetowym), oraz Internet Venture Poland (firma prowadzona przez Leszka Bogdanowicza, twórcę Wirtualnej Polski, i Rafała Pluteckiego, założyciela firmy Internet Technologies, obecnie Internet Partners).

W drugim kwartale przyszłego roku ma być uruchomiony portal Poland.com, prowadzony przez spółkę o tej samej nazwie, w której większościowy pakiet akcji ma MCI Management. Adres Poland.com został trzy lata temu odkupiony od spółki kanadyjsko-amerykańskiej, która wcześniej w celach spekulacyjnych zarejestrowała wszystkie dostępne domeny zawierające nazwę kraju. Wstępna inwestycja wyniesie 6 mln zł. Docelowo na ten internetowy serwis ma zostać przeznaczonych ok. 25 mln zł. Poland.com ma prezentować różne serwisy informacyjne, choć na początku będą one zdominowane tematyką informatyczną - ze względu na obecność drugiego udziałowca, Wydawnictwa Vogel Publishing.

Kilka milionów dolarów zamierza przeznaczyć na inwestycje firma Internet Idea. Jej kapitał założycielski wynosi 2 mln zł. Internet Idea prowadzi kilka nie powiązanych ze sobą specjalizowanych serwisów tematycznych (sport, muzyka rozrywkowa), uznawanych za liderów w swoich kategoriach. Współpracuje przy tym z zewnętrznymi dostawcami informacji, głównie firmami medialnymi.

Internet Idea swój główny atut upatruje w dopracowanym mechanizmie personalizacji. Wsparcie przyszłego portalu mają stanowić specjalizowane serwisy, działające przez krótki czas, które dzięki kampanii reklamowej mają przyciągnąć znaczącą liczbę użytkowników (serwis sylwestrowy www.YoYo.pl, serwis walentynkowy, serwis olimpijski związany z igrzyskami w Sydney, przygotowany we współpracy z PKOl). W przeciwieństwie do pozostałych firm portalowych, Internet Idea nie zamierza inwestować w profesjonalne oprogramowanie służące do prowadzenia internetowego serwisu. Chce natomiast, jako pierwszy serwis internetowy w Polsce, wydać własną kartę kredytową we współpracy z jednym z banków.

Portal tematyczny przygotowuje też IDG Poland, wydawca Computerworld. Serwis ma być w całości poświęcony tematyce IT, łącząc wiedzę i informacje prezentowane przez internetowe serwisy poszczególnych tytułów wydawanych przez IDG Poland.

Kłopot z nazwą

Niektórzy specjaliści wprowadzają podział portali na horyzontalne i wertykalne. Pierwsze z nich obejmują szerokie spektrum zagadnień, stanowiąc skrzyżowanie serwisu informacyjnego z katalogiem (np. Yahoo!, Onet.pl, WP). Wertykalne natomiast skupiają się na wąskiej dziedzinie, ale oferują głęboki kontekst informacji (CNN, Kobiety, Autonet). Takie określanie serwisów tematycznych może być postrzegane jako nadużycie nazwy "portal". Pojawiło się także określenie huba internetowego, czyli pewnego połączenia portalu horyzontalnego z wirtualnym (szeroki zakres, zaś głębokość kontekstu informacji osiągana poprzez odwołania do serwisów tematycznych). Definicje są różne, ale można przyjąć, że portale są miejscem odwiedzanym najliczniej przez internautów.

Mimo mnogości nazw, widać wyraźnie, że wśród ujawnionych inicjatyw w Polsce nie ma nowych pomysłów - pozostaje jedynie kopiowanie z Ameryki (personalizacja, reklamy banerowe, darmowe konta pocztowe). Według przedstawiciela jednej z firm, przygotowującej duży portal, w tej dziedzinie już wszystko wymyślono, trzeba to tylko rozsądnie powielić.

Wszyscy ze wszystkimi

"W tej branży dzisiaj wszyscy rozmawiają ze wszystkimi" - twierdzą zgodnie szefowie wszystkich portali. Tak nawiązane kontakty przydadzą się jednak dopiero w przyszłości. Każdy bowiem chce, aby jego portal był tym najlepszym. Dopiero rynek, czyli tak naprawdę oglądalność i lojalność internautów zadecydują o tym, komu przypadnie palma pierwszeństwa. Ci na dalszych miejscach będą musieli się pogodzić z przegraną, wchodząc w porozumienie z liderem.

Leszek Bogdanowicz z Internet Venture Poland twierdzi, że w Polsce mogą funkcjonować co najwyżej dwa główne portale. Trudno się nie zgodzić z tym osądem, bo o tym będą decydować ogłoszeniodawcy, nadający portalowym przedsięwzięciom ekonomiczny sens. Twórcy portali liczą, że przyciągnięcie użytkowników stanie się motorem napędowym handlu elektronicznego, zaś portale zyskają udział w obrotach sklepów. Pozostaje to jednak wizją przyszłości. Dzisiaj portale muszą walczyć o atrakcyjną zawartość - a to oznacza, że cennym partnerem są wszelkie firmy medialne (rozgłośnie radiowe, wydawnictwa prasowe, a nawet stacje telewizyjne). Nawiązywane są różne alianse, m.in. Onet z Polityką, Wirtualna Polska z Wprost. Dużą niewiadomą pozostają internetowe plany koncernu wydawniczego Agora, który potencjalnie mógłby dużo zmienić na portalowym rynku w Polsce.


TOP 200