Popyt na uczonych w Anglii

Kształcenie najwyżej kwalifikowanych kadr nie nadąża za potrzebami szybko rosnącego sektora biotechnologii i farmacji.

Badania przeprowadziła Science Recruitment Group (SRG) - czołowa angielska firma pośrednictwa pracy obsługująca sektory biotechnologii i farmacji. Stwierdzono, że nie tylko emigracja naukowców do USA jest powodem ich niedoboru na brytyjskim rynku pracy. Zresztą obecnie emigracja nie jest tak intensywna, jak jeszcze kilka lat temu, w epoce mirażu wielkich możliwości za oceanem. Główną przyczyną narzekań przemysłu jest zbyt mała wydolność uczelni i innych instytucji naukowych "produkujących" specjalistyczne kadry.

Szczególnie dotkliwy jest niedobór analityków z kwalifikacjami do pracy badawczej, potwierdzonymi pełnym magisterium lub doktoratem. Rozeznanie przeprowadzone przez SRG w ponad 200 instytucjach naukowych nasuwa przypuszczenie, że niedobór badaczy potrwa jeszcze wiele lat.

Absolwenci biologii i innych dyscyplin przyrodoznawczych mają za mało umiejętności potrzebnych we współczesnym przemyśle. Programy studiów są oceniane pozytywnie przez 94% pracodawców, ale 38% twierdzi, że osobom wybierającym karierę naukową brakuje talentu i biegłości w stosowaniu najnowszych technik badawczych. Widać to szczególnie w przemyśle biotechnologicznym.

Przemysł nie spodziewa się, że absolwent uniwersytetu będzie w pełni przygotowany do pracy. Toteż normą są duże nakłady na szkolenie młodych pracowników. Ostatnio jednak problem polega na tym, że niedokształcenie młodzieży zakorzenione jest w szkolnej niechęci do nauki nauk ścisłych i przyrodniczych. Skutkiem tego pierwsze lata na uniwersytetach nie są poświęcane na studia, lecz na powtarzanie wręcz elementarnych wiadomości z programów szkoły średniej, a nawet podstawowej. Brakuje więc czasu np. na ćwiczenie umiejętności laboratoryjnych przez adeptów chemii.

Raport postuluje wykorzystanie dobrych amerykańskich doświadczeń w promowaniu nauk przyrodniczych wśród uczniów szkół wszystkich szczebli. Zdaniem autorów opracowania, również przemysł ma wiele do zrobienia, aby przyciągnąć najlepsze kadry: przede wszystkim skończyć z tradycyjnie brytyjską polityką zbyt niskich płac dla tej grupy zawodowej.