Polskie znaki do Windows jeszcze raz

O gustach i kolorach podobno się nie dyskutuje, ale o polskich znakach do Windows muszę powiedzieć kilka słów, gdyż niesłychana inwencja polskich domorosłych twórców tych znaków działa mi już na nerwy.

O gustach i kolorach podobno się nie dyskutuje, ale o polskich znakach do Windows muszę powiedzieć kilka słów, gdyż niesłychana inwencja polskich domorosłych twórców tych znaków działa mi już na nerwy.

W kilku numerach CW pokazywaliśmy polskie nieskalowalne i skalowalne znaki do Windows. Oczywiście nie jesteśmy w stanie zaprezentować wszystkich dostępnych na rynku pakietów polskich znaków z trzech powodów: ograniczonej powierzchni naszych łamów, twórcy nie nadsyłają nam swych produktów oraz, że niektóre z tych produktów nie powinny być pokazywane publicznie. Szkoda, że twórcy polskich znaków do Windows nie podpisują swych produktów nazwiskami, a jedynie nazwą firmy! Pojawienie się znaków TrueType w wersji wschodnio- europejskiej, dostarczanych bezpłatnie z Windows 3.1, tworzy sytuację, w której użytkownik gubi się, jakie właściwie znaki ma wybrać.

Do porównania wybraliśmy tym razem znaki skalowalne, TrueType lub PostScript. W dużych rozmiarach bowiem lepiej widać różne niedoróbki tychże znaków. Ponadto, wygoda korzystania z fontów skalowalnych jest niewątpliwa: nie trzeba pamiętać o konieczności załadowania ich do pamięci .

Wydrukowałem jedynie charakterystyczne polskie litery, których kształt jest szczególnie rażący na ekranie i wydruku. Dyskusja merytoryczna na temat kształtu liter może odbywać się tylko na płaszczyźnie jego zgodności z polską tradycją typograficzną. Wszystkie uwagi poniżej należy więc tak właśnie traktować.

Rys. 1 pokazuje znaki Arial i New Times Roman, o rozmiarze 60 pt (punktów), z fontów TrueType z Windows PL. Nieudany kształt ogonka liter "ę" i "ą" jest wyraźnie widoczny w połączeniu z literą "p" oraz z literą "j" (na szczęście, w języku polskim litera ą nie poprzedza j). Ogonek liter "ą" i "Ą" stanowczo za daleko wychodzi w prawo, a samo dołączenie robi wrażenie jakby ogonek był sztucznie doklejony. Kreska nad literą "ć" w foncie New Times Roman pochodzi z innego kroju: ostry kształt kreski od góry nie pasuje do łagodnych przejść łuków liter.

Rys. 2 pokazuje znaki PostScriptowe, zarządzane za pomocą Adobe Type Managera, fontów HelveticaEE i TimesEE, o rozmiarze 60 pt, z pakietu UniWin 1.1. Dość łatwo zauważyć, że ogonki do fontu HelveticaEE są za duże, a do fontu TimesEE za małe w stosunku do rozmiaru litery. Ogonek litery "ę" jest przyłączony za daleko z tyłu. Trudne połączenia są akceptowalne, kształt kreski nad literami jest prawidłowy.

Rys. 3 pokazuje znaki PL Arial i PL New Times Roman, o rozmiarze 60 pt, z nowego, nie omawianego na naszych łamach, pakietu fontów TrueType o nazwie "Ąż" (opracowany przez firmę Kobax, rozprowadzany przez firmę Optimus). Łagodne przejścia ogonków i li ter nie wywołują chęci zgrzytania zębami, ich rozmiar jest także właściwy. Zastrzeżenia budzi jedynie kształt kreski nad literami: podobnie jak w przypadku fontów TrueType z Windows PL, ostre kreski do fontu New Times Roman zupełnie nie pasują do łagodnych przejść w kształcie samych liter. Mimo to, jest to jeden z najlepszych zestawów fontów skalowalnych do Windows.

Dla porównania na rys. 4 pokazano, w trochę innych rozmiarach, fonty typu Computer Modern, z systemu składu komputerowego TeX, opracowane przez jego twórcę Donalda E. Knutha z Uniwersytetu Stanforda w USA. Ogonki i kreski do tych fontów opracowali pp. Marek Ryćko i Bogusław Jackowski pod typograficznym i artystycznym nadzorem prof. Romana Tomaszewskiego. Proszę przyjrzeć się uważnie wysmakowaniu tych znaków i ich świetnemu uzupełnieniu w postaci ogonków i kresek.

Konkluzja

Jedyna konkluzja jest taka, że nawet jeśli coś otrzymujemy za darmo, jak w przypadku fontów TrueType z Windows 3.1 EE i PL, nie należy uważać tej propozycji za ostateczne rozwiązanie problemu polskich liter. Proponuję rozglądać się uważnie i dobrać fonty do własnych potrzeb, a przed zakupem żądać drukowanego wzoru, zwłaszcza polskich liter.


TOP 200