Polskie problemy z innowacyjnością

Ostatnie dotacje pokazały, że w obszarze ICT Polska nie wspiera innowacyjnych na skalę światową projektów. PARP szykuje zmiany, ale na razie tylko w zakresie oceny wniosków o dotacje na e-biznes, gdzie wygrywały projekty pierwsze w kolejce.

Od listopada 2009 r. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego prowadzi kampanię Dotacje na innowacje. Myślenie się opłaca! Ma ona na celu promowanie funduszy z Programu Innowacyjna Gospodarka przyznawanych osobom, takim jak te, które wymyśliły polski niebieski laser i wycieraczki. Tymczasem konkursy na "innowacyjne" projekty wybierane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w marcu br. pokazały, że w obszarze teleinformatyki nie wspiera się nowych, potencjalnie przełomowych pomysłów. Ponad 220 mln zł dostały zaś np. - założone przez te same osoby - firmy, które chcą budować infrastrukturę pod sieci HSPA+ (900 MHz). W tych projektach trudno zaś znaleźć polską czy jakąkolwiek innowacyjną myśl. W ostatnim rozdaniu dotacji w ramach działania 4.4. POIG wystarczyło funduszy na 32 ze 161 zgłoszonych projektów, 6 z nich dotyczyło wdrożenia tej technologii. Rodzi to pytanie, kto ocenia wnioski na dotacje i według jakich kryteriów?

W teleinformatyce wieje nudą

PARP tłumaczy, że oceny w ramach PO IG Działanie 4.4 dokonuje Komisja Konkursowa. "W jej skład wchodzą eksperci zewnętrzni - podzieleni na ekspertów od kryteriów innowacyjnych, finansowych i pozostałych - oraz pracownicy PARP. Eksperci zewnętrzni wybierani byli w konkursie otwartym i musieli spełnić odpowiednie wymogi związane z doświadczeniem w danej branży" - tłumaczą przedstawiciele PARP. "Natomiast w ramach działania 8.1/ 8.2 PARP dokonuje oceny wniosków przez pracowników RIF posiadających odpowiednią wiedzę i doświadczenie we wdrażaniu funduszy europejskich oraz za pośrednictwem ekspertów zewnętrznych z IT, e- biznesu oraz e-usług" - dodają przedstawiciele PARP.

"W ocenie wniosków z działania 4.4 najwyżej punktowane są kryteria związane z innowacyjnością projektu" - zastrzega Dariusz Wojtaszek, rzecznik PARP. "Dodatkowo wnioskodawcy mieli możliwość dołączenia do dokumentacji aplikacyjnej opinii o innowacyjności. Jeśli była ona formalnie poprawna - a oceniający nie podważyli jej zawartości merytorycznej - stanowiła podstawę do uznania poszczególnych kryteriów za spełnione. Nie ma żadnych zapisów faworyzujących tę czy inną branżę" - mówi przedstawiciel PARP. Być może jednak - jak cała administracja w Polsce, co widać po projektach IT - PARP zna się na innych branżach nieco lepiej niż na IT...

W teleinformatycznych projektach dofinansowanych przez PARP trudno bowiem znaleźć projekty, w których widać polską myśl. Tymczasem inżynierowie z innych dziedzin gospodarki proponują produkcję innowacyjnych modułów fotowoltaicznych z cienkich ogniw krzemowych; wdrożenie technologii wytwarzania stopów aluminium o ujednorodnionej strukturze; wprowadzenie na rynek międzynarodowy innowacyjnego syntetycznego oleju diesel drugiej generacji czy produkcję nowej - w skali świata - masy mineralno-asfaltowej. Powstaje pytanie, czy to nieodpowiednie kryteria oceny wniosków, czy faktyczny brak wniosków na datacje innowacyjnych projektów w obszarze teleinformatyki?


TOP 200