Polskie firmy IT w Europie Środkowej i Wschodniej

Region Europy Środkowej i Wschodniej (CEE) od czasu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w maju 2004 r. coraz częściej staje się obszarem docelowym eksportu polskiej myśli IT.

Według raportu DiS, przynależność Polski do UE ośmiela wiele krajów regionu do zlecania realizacji kontraktów firmom właśnie z Polski.

Po czterech latach naszej obecności w UE wzrosła dostrzegalnie obecność polskich firm IT w 15 krajach Europy Środkowo-Wschodniej, zresztą nie tylko należących do UE. Są to: Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Rosja, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia, Ukraina, Węgry. Właśnie te kraje okazały się stanowić najczęstszy kierunek eksportu produktów i usług oferowanych przez krajowe firmy IT.

Z danych Eurostatu wynika, że najpełniej wyposażonymi w komputery w regionie CEE są przedsiębiorstwa Czech, Słowacji, Chorwacji i Słowenii (98% i więcej). Polska zajmuje w tym zestawieniu 8 miejsce z dobrym wskaźnikiem 95% komputerów w sektorze przedsiębiorstw. Bardzo podobnie szereguje się lista krajów według liczby przedsiębiorstw wyposażonych w łączność internetową. Polska w tym ujęciu znalazła się na nieco wyższej, 6 pozycji, wyprzedzając Litwę, Serbię oraz Węgry.

Praktyka wykazuje, iż do 2008 r. najczęściej zawieraliśmy kontrakty z dwoma silnymi kapitałowo krajami sąsiedzkimi (Czechy, Słowacja) i trzecim krajem sąsiedzkim na dorobku, ale dysponującym dużym potencjałem rozwoju (Ukraina).

Zdecydowanie najbardziej popularnym obszarem kontraktów polskich firm w badanych krajach okazało się oprogramowanie klasy ERP (105 przypadków na ponad 400). Drugim obszarem kontraktów była budowa sieci dystrybucyjnych (72 przypadki), a więc chęć poszerzania rynków zbytu. Trzecim obszarem zawieranych umów była współpraca w zakresie budowy sieci internetowych (36) i obsługi sieci telekomunikacyjnych (26).

Działalność inwestycyjna w obszarze CEE nie zawsze jest łatwa. Zauważyły to firmy które kilka lat temu utraciły kontrolę na Białorusi nad własną spółką-córką nieoczekiwanie poddaną przez miejscowe władze nacjonalizacji. Również inwestowanie w Rosji spotyka się czasami z nie najlepszym przyjęciem wśród lokalnych środowisk biznesowych. Nawet w Czechach kilka polskich firm powstrzymało plany inwestycyjne, ponieważ nie nabrały wystarczającego przekonania co do rozwoju rynku docelowego.

Działalność w środowisku międzynarodowym CEE nie zawsze więc jest aktywnością łatwą i przynoszącą zawsze szybkie zyski. Czasem wymaga cierpliwości, większych zasobów finansowych i długotrwałego budowania relacji, które mogą wielokrotnie zaowocować w okresie ożywienia gospodarczego, które kiedyś zapewne nastąpi.


TOP 200