Polski druk 3D rozchwytywany

Niedawno olsztyński Zortrax podpisał umowę z Dellem na dostawę sprzętu, a teraz wrocławska firma e-Prototypy Unlimited Technologies trafia w belgijskie ręce. Okazuje się, że polski druk 3D znajduje się w światowej czołówce.

Branża jest jeszcze dość świeża. Próżno szukać ani oznak nasycenia rynku, ani hegemonów rządzących przemysłem. To okres wymyślania nowych koncepcji, szlifowania już powstałych i wstępnych konsolidacji projektów badawczych w poważne firmy.

Świat ponownie wyraził zainteresowanie polską wizją druku 3D. Tym razem owym światem okazała się belgijska firma Materialise, istniejąca na rynku od 1990 roku. Wcześniej firma zainwestowała w Czechach w mieście Uście nad Łabą.

Zobacz również:

  • Chiny wydrukują zaporę wodną z wykorzystaniem drukarki 3D

Jeszcze w 2013 roku także spółka e-Prototypy, mimo wypracowania około 4 mln złotych przychodu (jak wynika z danych serwisu Biztok.pl), poszukiwała inwestora, który w zamian za milion złotych mógłby objąć kilkanaście procent udziałów. Z jaką kwotę Materialise kupiło całą firmę, tego nie wiadomo. Grzegorz Sworobowicz, współzałożyciel e-Prototypów twierdzi jednak, że dołączenie do Materialise to nie tyle szansa rozwoju poza granicami kraju co możliwość zaoferowania rodzimym odbiorcom jeszcze lepszej jakości druku 3D.

Bart Van Der Schueren z Materialise zachwala zakup twierdząc, że belgijska firma i jej klienci mogą wiele skorzystać na doświadczeniu polskiej spółki w skanowaniu 3D oraz inżynierii odwrotnej.

Do tej pory w pory w portfelu klientów e-Prototypów znajdowały się takie firmy jak: Bosch, Electrolux, Indesit, Zelmer, czy wreszcie PZL Świdnik.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200