Polska skrzywiona innowacyjność

W Rzeszowie odbyło się w tym roku I Forum Innowacji. Jeden z paneli poświęcony był próbie odpowiedzi na pytanie "Czy w Europie Środkowo-Wschodniej powstanie nowoczesny sektor technologii komunikacyjnych i informatycznych?"

19

miejsce w Unii Europejskiej zajmuje Polska pod względem stopnia dostosowania systemu szkolnictwa wyższego do potrzeb gospodarki.

Dyskusja - w której uczestniczyli: prof. dr hab. inż. Leszek Woźniak, prorektor ds. kształcenia Politechniki Rzeszowskiej; Paweł Ciesielski, pełnomocnik zarządu ds. inwestycji w Asseco Poland; Witold Staniszkis, prezes oraz Rafał Bator, partner i szef zespołu Enterprise Venture Fund, Enterprise Investors skoncentrowała się jednak na - bliższej nam - sytuacji w polskiej branży teleinformatycznej.

Punkty za innowacje, nie publikacje!

Z dyskusji wyłania się smutny obraz, w którym uczelniom i uczonym zależy jedynie na zdobywaniu punktacji dzięki kolejnym publikacjom, bo za tym idą pieniądze i habilitacje, a nie na tworzeniu nowych technologii, ani tym bardziej ich patentowaniu. Za to habilitacji kadra naukowa nie dostanie. Polska uczelnia nie wie zaś, jak wyniki badań skomercjalizować. Rankingi i dane statystyczne są bezlitosne - polskie uczelnie nie kształcą fachowców, których potrzebuje rynek, nie potrafią współpracować z biznesem.

Organizacje zrzeszające pracodawców podnoszą więc co jakiś czas problem oderwania wyższych uczelni od biznesu, niedostosowania kierunków studiów i programów nauczania do potrzeb pracodawców. I systematycznie potwierdzają to badania i rankingi. Aż 50% młodych przedsiębiorców otwiera firmy o innym profilu, niż sugerowałby to ukończony fakultet, aż 12% studentów wybrało kierunki pedagogiczne, wiedząc, że większość nie znajdzie pracy w zawodzie, a tylko dwie polskie uczelnie są na liście Academic Ranking of World Universities. Są to Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski. Oba znajdują się w czwartej setce uczelni na świecie. W pierwszej piątce są uniwersytety: Harvard, Berkley, Stanford, MIT i Cambridge (jedna z trzech uczelni spoza Stanów Zjednoczonych w pierwszej 20).

Na to nakłada się fakt spadku liczby polskich publikacji naukowych na tzw. liście filadelfijskiej, skupiającej najbardziej wartościowe periodyki. Spada również liczba zgłaszanych patentów. W latach 2004-2008 Polska zarejestrowała ich tylko 1000! W tym samym czasie Cypr zarejestrował 18 tys. patentów, Węgry 9 tys., a Czechy 5,5 tys. To tylko kraje z naszego regionu. Czołówka najbardziej innowacyjnych państw ma w tym czasie na koncie znacznie więcej patentów: Japonia 1,27 mln; Szwajcaria 506 tys., a Finlandia 363 tys. Poważne zmiany w szkolnictwie wyższym trzeba więc przeprowadzić natychmiast!

Rząd przyjął właśnie projekt jego reformy (go.computerworld.pl/59f46). Ustawa ma wejść w życie w roku akademickim 2011-2012. Czy pomoże to polskim uczelniom i gospodarce? Zobaczymy. Na razie Polska zajmuje 19. miejsce w Unii Europejskiej pod względem stopnia dostosowania systemu szkolnictwa wyższego do potrzeb gospodarki. Projekt ustawy reformującej szkolnictwo wyższe w Polsce został przyjęty 14 września br. przez rząd. Ustawa ma wejść w życie w roku akademickim 2011-2012. Jednym z głównych założeń reformy jest koncepcja tzw. funduszu projakościowego. W jego ramach będą finansowane m.in. najlepsze wydziały uczelni, instytuty i jednostki badawcze, które uzyskają wyróżniającą ocenę Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Co roku będą też wyłaniane Krajowe Naukowe Ośrodki Wiodące.

Najlepsze ośrodki mają otrzymywać przez pięć lat po 10 mln zł rocznie. Będą one miały pierwszeństwo w ubieganiu się o środki budżetowe i unijne, np. na finansowanie aparatury badawczej. Zapowiadane jest też uwolnienie programów studiów. Uczelnie mają same tworzyć kierunki studiów i ich programy, tak aby dostosowywać je do potrzeb rynku i studentów. W nowelizacji znalazł się zapis o możliwości kształcenia na zamówienie pracodawców. Aby podnieść jakość nauczania, zajęcia na uczelniach będą mogli prowadzić praktycy biznesu i instytucji gospodarczych. W kształtowaniu lepszych programów i kierunków studiów ma pomóc obowiązek monitorowania przez uczelnie losów absolwentów uczelni. W projekcie znalazły się zapisy mające uprościć karierę naukową.


TOP 200