Pole do innowacji

Rozmowa z dr Andrzejem Bullerem, autorem książki "Sztuczny mózg - to już nie fantazje", wieloletnim pracownikiem naukowym japońskiego Advanced Telecommunications Research Institute International, obecnie kierownikiem działu badawczo-rozwojowego gdyńskiej firmy Cama-Soft.

"Marvin Minsky, jeden z pionierów sztucznej inteligencji, zapytany o to, czym jest sztuczna inteligencja, powiedział, że to jest sztuka konstruowania maszyn zdolnych do wykonywania czynności, które - gdyby robione były przez ludzi - wymagałyby od nich inteligencji."

Andrzej Buller

Niedawno, po wieloletnim pobycie, wrócił pan z Japonii. Dlaczego? Co udało się tam panu osiągnąć? Nad czym pan pracował i jakie osiągnął pan rezultaty?

Wróciłem, gdyż alternatywą było przeniesienie się reszty rodziny do Japonii, a na taki krok się nie zdecydowaliśmy.

Na początku uczestniczyłem w pracach nad specjalnym komputerem do ewoluowania sieci neuronowych w trójwymiarowym automacie komórkowym (CAM-Brain Project). Z badań tych wypączkowały takie tematy jak "logika mexorowa" (oparta na jednej funkcji, jeszcze bardziej elementarnej niż koniunkcja, alternatywa i negacja) oraz "memestroms" - nowa teoria funkcjonowania ludzkiej pamięci roboczej jako "teatru wojny" pomiędzy przeciwstawnymi poglądami czy odczuciami. Z kolei memestorms stały się jednym z kluczowych pojęć zalążka nowej dyscypliny naukowej, nazwanej psychodynamiką maszyny (machine psychodynamics), łączącej wybrane metody sztucznej inteligencji z elementami psychoanalitycznej teorii umysłu.

Większość idei składających się na logikę mexorową, memestorms czy psychodynamikę maszyny było testowanych na modelach symulacyjnych. Chyba najbardziej przekonywującym argumentem za słusznością tez psychodynamiki maszyny był pokaz, podczas którego symulowany robot-niemowlę oraz jego ludzka opiekunka, obcując ze sobą, wypracowali wspólny, unikalny, wzajemnie zrozumiały język wyrażania potrzeb (zjawisko emergent communication).

Komu i do czego potrzebne są rezultaty takich badań? Jakie mają praktyczne zastosowanie?

Tutaj aż się prosi powtórzyć za Michaelem Faradayem: "Nie wiem, ale mogę się założyć, że kiedyś zostanie na to nałożony podatek".

A tak poza tym: czy prawdziwi ludzie nauki kierują się doraźnymi potrzebami?

Czym zajmuje się pan dziś w Polsce?

Około 90% nienormowanego czasu pracy zajmuje mi kierowanie działem badawczo-rozwojowym firmy Cama-Soft, a 10% tzw. badania podstawowe w ramach Pracowni Sztucznej Inteligencji przy wspomnianym Dziale Badawczo-Rozwojowym.

Flagowym produktem Cama-Soft jest system informatyczny do zarządzania gotówką, znany w instytucjach finansowych jako ACMS (Advanced Cash-Management System). Jego zadaniem jest generowanie harmonogramów transportów gotówki pomiędzy sortowniami a bankomatami czy oddziałami banku, tak aby zminimalizować określony wskaźnik ekonomiczny, na który składają się koszty usług transportowych i przeliczania gotówki oraz straty z powodu "mrożenia" nadmiaru gotówki - przy czym nie można dopuścić, aby zabrakło gotówki dla klientów, którzy chcą dokonać wypłaty. Ponieważ spełnienie tego ostatniego warunku zawsze i w stu procentach jest utopią, można tu mówić o wymogu nieprzekroczenia uzgodnionego limitu przestojów dopuszczalnych (np. 1 godzina na miesiąc na bankomat). Nie jest to zadanie proste. Kluczową trudnością do pokonania jest predykcja wypłat. ACMS musi analizować na bieżąco historię wypłat w danym punkcie oraz różnych okoliczności mających wpływ na ilość wypłacanej gotówki i próbować oszacować kwoty, jakie powinny być przygotowane na najbliższe dni oraz jak je porozwozić, aby cała ta działalność przynosiła możliwie duże zyski.