Polaków mało

Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji dokonała podsumowania tegorocznej edycji targów i obecności polskiej reprezentacji. Patrząc na listę firm, nie można oprzeć się wrażeniu, że ekspozycja zbiorcza cieszy się coraz mniejszym zainteresowaniem. Liczba polskich wystawców pozostaje jednak na praktycznie niezmienionym poziomie, co oznacza, że samodzielnie organizują swoje wyjazdy do Hanoweru. Część z nich wystawia się regularnie, należy więc przypuszczać, że udział w targach CeBIT przynosi im wymierne korzyści. Michał Kleiber, minister nauki i informatyzacji zapowiada spotkanie z polskimi firmami biorącymi udział w tej wystawie.

Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji dokonała podsumowania tegorocznej edycji targów i obecności polskiej reprezentacji. Patrząc na listę firm, nie można oprzeć się wrażeniu, że ekspozycja zbiorcza cieszy się coraz mniejszym zainteresowaniem. Liczba polskich wystawców pozostaje jednak na praktycznie niezmienionym poziomie, co oznacza, że samodzielnie organizują swoje wyjazdy do Hanoweru. Część z nich wystawia się regularnie, należy więc przypuszczać, że udział w targach CeBIT przynosi im wymierne korzyści. Michał Kleiber, minister nauki i informatyzacji zapowiada spotkanie z polskimi firmami biorącymi udział w tej wystawie.

Podczas samych targów CeBIT najwięcej zapytań ze strony zagranicznych firm produkujących oprogramowanie dotyczyło poszukiwania polskich zespołów programistów. W drugiej kolejności zapytania pochodziły od producentów sprzętu i akcesoriów oraz usług zainteresowanych polskimi operatorami telekomunikacyjnymi. Trzecia grupa zainteresowana była programami pomocowymi i szukała w związku z tym partnera w Polsce.

Podczas hanowerskich targów odbyło się kilka imprez promocyjnych. Jedną z nich była giełda kooperacyjna, w której wzięło udział ok. 10 firm z Polski i Niemiec. Niedługo we Wrocławiu ma się zaś odbyć kolejna edycja programu Jobfit for Europe. Blisko 20 niemieckich firm IT jest zainteresowanych wejściem na polski rynek. Program ten polega na dostarczeniu chętnym niezbędnego know-how do rozpoczęcia działalności w Polsce. "Nowością jest wprowadzenie niemieckich spółek w kulturowe realia Polski, a także naukę języka" - mówią autorzy przedsięwzięcia. Przedsięwzięcie jest finansowane za niemieckie i unijne pieniądze.


TOP 200