Pokój na zawołanie

Skomputeryzowana informacja turystyczna staje się elementem polityki regionalnej samorządów lokalnych, które widzą w turystyce szansę na rozwój gospodarczy.

Skomputeryzowana informacja turystyczna staje się elementem polityki regionalnej samorządów lokalnych, które widzą w turystyce szansę na rozwój gospodarczy.

Do obowiązków recepcjonistki w pensjonacie "Turnia" w Wiśle należy uaktualnianie informacji o wolnych pokojach w systemie Beskidy online. "Wystarczy mi do tego telefon tonowy. Gdy dzwonię do operatora systemu, firmy Systemy Komputerowe Główka, podaję kod dostępu i uaktualniam - poprzez wciskanie klawiszy w aparacie - dane np. na temat liczby wolnych pokoi" - opowiada Magdalena Fizek. Dzięki temu zmiany w liczbie wolnych miejsc noclegowych pojawią się natychmiast na świetlnych tablicach informacyjnych, umieszczonych m.in. w Wiśle, Bielsku-Białej i Szczyrku, a także w serwisie internetowym Beskidy online. Ten zarazem podaje bieżące informacje o pogodzie, zimą zaś o warunkach narciarskich np. na Skrzycznem czy w Szyndzielni. Pensjonaty, hotele i ośrodki wypoczynkowe płacą za korzystanie z systemu 30-50 zł miesięcznie.

Sami swoi

Inaczej jest zorganizowany Dolnośląski System Informacji Turystycznej (www.sudety.it.pl). Dwa lata temu Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego (KARR), której prawnym właścicielem jest marszałek województwa dolnośląskiego, przygotowała projekt skomputeryzowanej jeleniogórskiej informacji turystycznej, obecnie aspirującej do systemu ogólnoregionalnego.

"Pomysł opiera się na gminnych punktach informacji turystycznej, którym przekazaliśmy komputery i oprogramowanie, a także przeszkoliliśmy pracowników w zakresie korzystania z Internetu i baz danych" - mówi Teresa Krzemińska, prezes KARR. "W programie bierze udział 19 gmin, m.in. Jelenia Góra, Karpacz, Lubomierz, płacących 8 tys. zł rocznie za utrzymanie systemu. Za dwa lata, zgodnie z umową, sprzęt przejdzie na ich własność, ale to nie zmieni zasady jego działania" - dodaje.

Przykładowo, pracownik informacji turystycznej w Kłodzku jest zobligowany do uaktualniania w bazie danych liczby wolnych miejsc noclegowych na terenie powiatu kłodzkiego (inni ograniczają się tylko do terenu gminy) i informowania o wszelkiego rodzaju imprezach - od kulturalnych i sportowych, po wydarzenia polityczne. Nocą baza danych jest replikowana do innych punktów. Została zaprojektowana przez firmę Główka za pomocą własnego narzędzia InterDB 4.0, przeznaczonego właśnie do tworzenia internetowych systemów informacyjnych. Jednocześnie następuje aktualizacja internetowej bazy danych. W ten sposób turysta, bawiąc przejazdem w Kłodzku, a zainteresowany Ogólnopolskim Festiwalem Filmów Komediowych, który corocznie odbywa się w Lubomierzu, mieście Kargula i Pawlaka z filmu "Sami swoi", dowie się nie tylko o terminie imprezy, lecz również otrzyma informację, gdzie przenocować.

Obcy wśród swoich

Niedawno Gazeta Wyborcza podała, że Tellus - największa skandynawska firma teleinformatyczna specjalizująca się w turystyce - zamierza wejść na rynek polski. Będzie sprzedawać system komputerowy, usprawniający działanie informacji turystycznej. Ma to polegać na tym, że zainteresowana gmina wykupi za 25 tys. zł dostęp do ogólnoświatowego systemu Tellusa i będzie wprowadzała dane o wydarzeniach ze swojego regionu i bazie noclegowej, także za opłatą (ok. 700 zł).

Działanie systemu zaprezentowano m.in. Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej, przy okazji ujawniając, że Tellus jest zainteresowany kontraktem w skali wszystkich polskich gmin. Doświadczenia Dolnego Śląska i Beskidu Śląskiego z systemami internetowymi, udostępniającymi informację lokalną, wydają się pomysłem raczej nietrafionym. Nic nie wskazuje na to, aby przedstawiciele informacji turystycznej w Kłodzku zaczęli wprowadzać dane do systemu Tellusa. To obcy duchem pomysł dla samych swoich.