Pojawiła się propozycja legalizacji serwisów internetowych oferujących utwory online

Amerykański polityk, Rick Boucher z partii Demokratów, przedstawił Izbie Reprezentantów projekt ustawy zatytułowanej "Music Owners' Listening Rights Act", który ma uzupełnić kwestie dotyczące ochrony ...

Amerykański polityk, Rick Boucher z partii Demokratów, przedstawił Izbie Reprezentantów projekt ustawy zatytułowanej "Music Owners' Listening Rights Act", który ma uzupełnić kwestie dotyczące ochrony praw autorskich w USA. Zakłada on legalizację zbiorów nagrań muzycznych, przechowywanych na serwerach, i słuchanie muzyki przez Internet. Dotyczyłoby to jednak tylko tych użytkowników, którzy udowodniliby, że już wcześniej legalnie kupili utwory, z których chcą korzystać dzięki Internetowi.

Według autora propozycji, regulacje takie są niezbędne w związku z narastającą przepaścią, jaka dzieli nowe technologie od starego prawa.

Zdaniem obserwatorów, poprawka dotyczy w znacznym stopniu legalizacji serwisu My.MP3.com, którego działalność doprowadziła jej właściciela do poważnych kłopotów. Pięć znanych wytwórni fonograficznych oskarżyło go o łamanie ich praw autorskich. Firmie udało się co prawda dojść do porozumienia z czterema wytwórniami, ale na ugodę nie zgodził się koncern Universal Music Group. Zgodnie z decyzją sądu, MP3.com będzie zmuszona do zapłacenia mu odszkodowania, którego wysokość przekroczy prawdopodobnie 118 mln USD.

Organizacja Recording Industry Association of America, reprezentująca większość producentów z rynku amerykańskiego, jest jednak przeciwna propozycji R. Bouchera. Jej zdaniem takie rozwiązanie pozbawiłoby artystów należnych im tantiem.

Amerykański Kongres zajmie się propozycją poprawki prawdopodobnie dopiero w styczniu przyszłego roku, kiedy to kwestie związane z poszanowaniem prawa autorskiego w Internecie (w tym casus Napstera i MP3.com) mają być głównymi tematami obrad.

***

Akcje MP3.com spadły po orzeczeniu sądu o ponad 20%

Forrester: nie ma lekarstwa na piractwo w Internecie