Podatki elektronicznie ciągle nie

Śledząc losy sztandarowego projektu z dziedziny elektronicznego rządu w I Urzędzie Skarbowym w Krakowie, po raz kolejny można się przekonać o trudnościach, z jakimi są podejmowane decyzje przez kierownictwo Departamentu ds. Informatyzacji Resortu Finansów. NIK skrytykowała ostatnio błędy Ministerstwa Finansów w "zakresie planowania środków i przygotowania przedsięwzięć informatycznych".

W tamtejszym urzędzie 50 podkrakowskich przedsiębiorstw i instytucji bierze udział w pilotażu elektronicznej obsługi deklaracji podatkowych. Płatnicy ci otrzymali od wykonawcy systemu - Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych - specjalny czytnik, kartę z podpisem elektronicznym i stosowną aplikację. Po wypełnieniu formularzy przesyłają oni deklaracje VAT i PIT pocztą elektroniczną do centralnej bazy danych w Ministerstwie Finansów. Stamtąd poprzez system Poltax potwierdzenie trafia do I Urzędu Skarbowego w Krakowie.

Niestety, nadal nie weszło w życie rozporządzenie ministra finansów zrównujące formę elektroniczną deklaracji VAT i PIT z papierową. A dopóki tak się nie stanie, dopóty nawet tych 50 przedsiębiorstw i instytucji, które zdecydowały się wziąć udział w pilotażu, będzie przedkładać równocześnie wersje papierową i elektroniczną. A to nie ma wiele wspólnego z elektroniczną administracją.

Zobacz również:

  • Mniej czasu na zbudowanie takiej potęgi potrzebował tylko Facebook

Być może powodem takiego stanu rzeczy jest także fakt, że Departament ds. Informatyzacji Resortu Finansów nie umie oszacować kosztów takiego przedsięwzięcia w skali Polski, co skutecznie utrudnia przygotowanie przetargu. Być może jednak na rozliczaniu przez Internet zależy wyłącznie twórcom "Strategii informatyzacji Rzeczypospolitej Polskiej"? Nie ma w tej sprawie jasnej deklaracji kierownictwa resortu finansów. Nieoficjalnie wiadomo że oprócz PWPW odpowiednią aplikację, ułatwiającą elektroniczne rozliczanie się z fiskusem, przygotował także ComputerLand. Gdyby było znane jasne stanowisko Ministerstwa Finansów w tej sprawie, za nimi zapewne poszliby także inni. Jak wynika z raportu Cap Gemini Ernst & Young: "Analiza rozwoju e-usług publicznych w Polsce na tle krajów Unii Europejskiej" podatki przez Internet można płacić już w Irlandii, Francji, Hiszpanii, Wlk. Brytanii i krajach skandynawskich.

Tymczasem po raz kolejny została wstrzymana procedura przetargowa na wybór bezdyskowych końcówek graficznych, które miały trafić do urzędów skarbowych i celnych. Wartość zamówienia to ok. 40 mln zł. Tym razem na kilka dni przed otwarciem kopert wpłynęły dwa protesty, mające - jak mówią osoby biorące udział w przetargu - "charakter świadomej akcji uniemożliwiającej rozstrzygnięcie tego przetargu". Zgodnie z Ustawą o zamówieniach publicznych "wniesienie protestu przerywa bieg terminu związania ofertą". Odtąd zamawiający ma 7 dni na rozpatrzenie protestu. W konsekwencji każda zwłoka w zakupie sprzętu komputerowego oddala termin jego instalacji we właściwych urzędach, co z kolei wpływa niekorzystnie na nasze zobowiązania wobec Unii Europejskiej.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200