Pod ludzką i systemową kontrolą

Wyprać ukradzione

Walkę z procederem prania brudnych pieniędzy utrudnia międzynarodowy, globalny charakter operacji finansowych. Geograficzny zasięg funkcjonowania sieci banków i innych instytucji finansowych jest praktycznie nieograniczony. Dlatego w wielu przypadkach kontrola może być realizowana tylko pośrednio. Jeśli bank posiada oddziały w odległych krajach, jego centrala ma ograniczone możliwości sprawowania nad nimi nadzoru. Do tego dochodzą jeszcze różnice w systemach prawnych obowiązujących w poszczególnych państwach. Finansowym służbom kontrolnym zadania nie ułatwia też sam kształt współczesnej oferty bankowej. Coraz częściej oferowane produkty czy usługi mają bardzo złożony, skomplikowany charakter. To nie są już w zasadzie oferty pojedynczych transakcji, lecz całych ciągów wzajemnie powiązanych ze sobą operacji i rozliczeń (tzw. produkty pływające po rynku).

Wiadomo już, że dla zapewnienia skutecznego nadzoru nad prowadzonymi na całym świecie transakcjami finansowymi nie można się obejść bez wsparcia ze strony technik informacyjnych. Skala problemów do ogarnięcia stała się bowiem zbyt duża i rozległa, żeby można się było się z nimi uporać tradycyjnymi metodami. Jednak również samo rozwiązanie techniczne to jeszcze mało. To dopiero początek drogi w tworzeniu efektywnego, skutecznego systemu monitorowania i identyfikacji transakcji podejrzanych.

Metody na pranie

Wbrew informacjom prezentowanym przez dostawców rozwiązań analitycznych procesy wykrywania i śledzenia zjawisk związanych z praniem brudnych pieniędzy na ogół realizowane są w dość prymitywny, tradycyjny sposób poprzez żmudną analizę tysięcy dokumentów. To rzecz bardzo kosztowna i długotrwała, a sukces w dużej mierze zależy od jakości pracy analityka, dla którego głównym narzędziem pracy pozostaje własny umysł. Buduje w nim modele sieciowe, będące głównym obiektem badań nad zjawiskiem grupowych przestępstw finansowych. Tak naprawdę wykorzystanie narzędzi zaawansowanej analizy danych, w szczególności data miningu, znajduje się wciąż w bardzo wczesnej fazie - zarówno w obszarze działań proaktywnych (strategicznych, a więc zmierzających do wykrywania pojawiających się podejrzanych działań), jak i reaktywnych (taktycznych), gdzie chodzi o analizę post factum tego, czy doszło do naruszenia prawa (to ostatnie podejście stosuje się przy rozpracowywaniu przestępczej działalności grup zorganizowanych).

Systemy informatyczne mają stać się narzędziem budowy i weryfikacji takich modeli na podstawie danych gromadzonych w bazach instytucji finansowych i państwowych, z wykorzystaniem dostępnych dzisiaj narzędzi analitycznych (wykorzystanie tych narzędzi do walki ze zjawiskiem przestępstw finansowych jest również tematem wielu prac naukowych).

W tych rozwiązaniach chodzi przede wszystkim o lokalizację powiązań zachodzących pomiędzy dwoma podstawowymi grupami analizowanych danych, a także w ramach tych grup - to opisy obiektów (osoby, lokalizacje, użytkownik numeru telefonicznego), jak i informacje o transakcjach (które związane są z umiejscowieniem w czasie i przestrzeni - przelewy, powstanie nowych dokumentów, wnoszenie opłat, rozmowy telefoniczne, przekraczanie granic państwowych, itp.). W przestępstwach finansowych chodzi bowiem o powiązania sieciowe.

Informacje finansowe na ogół gromadzone są tak jak wszystkie inne dane - bez dokładnej wiedzy dotyczącej tego, jak mogą zostać wykorzystane. Dlatego stosuje się tutaj standardowe narzędzia analizy danych gromadzonych w bazach czy hurtowniach. Stosuje się tutaj zarówno narzędzia graficznej wizualizacji (które pozwalają na szybsze niż poprzez analizę liczb wykrywanie wzorców i zależności - np. w postaci graficznego obrazowania macierzy aktywności zachodzących w ciągu 7 dni każdego z 52 tygodni roku, wizualizacje statystyczne, histogramy i in.), jak i różnorodne narzędzia dogłębnego drążenia danych (gdzie chodzi o wykrywanie wzorców pomiędzy danymi).

Właściwie wszyscy dostawcy rozwiązań data miningu chwalą się, że ich produkty znajdują zastosowanie w wykrywaniu praktyk prania brudnych pieniędzy (takie wdrożenie ma być również zrealizowane w Polsce). W przypadku prania brudnych pieniędzy trzeba najpierw zrekonstruować sieci powiązań pomiędzy obiektami i transakcjami (wskazując m.in. silne i słabe powiązania, korelacje, podobieństwa fragmentów sieci, obszary wydzielone, itp.), by dało się odtworzyć ścieżki pomiędzy węzłami, jak i wskazać podobieństwa - wzorce podobnych zachowań. Analityczne podejście do lokalizacji procederu prania brudnych pieniędzy to w dużej mierze stawianie hipotez i ich weryfikacja na podstawie zgromadzonych danych historycznych. Potwierdzone wzorce "zachowań negatywnych" pozwalają natomiast na późniejszy monitoring na bieżąco realizowanych transakcji i dopasowywanie ich do tych wzorców.

Oczywiście trzeba być świadomym tego, iż walka z praniem brudnych pieniędzy to ciągły wyścig zbrojeń, w którym doskonaleniu metod stosowanych przez przedstawicieli prawa i finansowe inwestycje zajmujące się monitorowaniem rynków pieniężnych i bankowych towarzyszy rosnąca finezja oszustów finansowych, stosujących coraz trudniejsze do złamania sztuczki (choć oczywiście być może rośnie "koszt" wyprania określonych sum).

Całość jednak przypomina zabawę w policjantów i złodziei, bowiem integralnym elementem, który praktycznie zawsze pojawia się w łańcuchu działań związanych z popełnianiem przestępstw finansowych na dużą skalę, jest istnienie tzw. rajów podatkowych - mniej lub bardziej egzotycznych krajów, w których nie tylko istnieją wyjątkowo niskie stawki podatkowe, co samo w sobie nie jest oczywiście niczym złym, ale przede wszystkim znacznie utrudnione jest uzyskanie informacji o akcjonariacie spółek, operacjach finansowych czy gromadzonych depozytach.

Gdyby rzeczywiście instytucje najpotężniejszych państw były zdeterminowane, by w walce z przestępstwami natury finansowej, takimi jak pranie brudnych pieniędzy, wyeliminować to ogniwo, to żadnych takich rajów by już dawno nie było - zniknęłyby miejsca, gdzie można bezkarnie ukrywać dane niezbędne do zapewnienia przejrzystości w międzynarodowym obiegu finansowym. Widać jednak uznano, że takich działań nie należy podejmować, chociażby w imię stymulowania rozwoju gospodarczego na świecie (któremu czasem sprzyja obieg nieformalny). Dlatego ci, którym zależy na praniu brudnych pieniędzy, niezależnie od coraz lepszych narzędzi służących do wykrywania takich praktyk, zawsze będą mieli istotny punkt oparcia.