Po dwóch latach NIK opublikował raport na temat ZUS

"We wszystkich kontrolowanych obszarach znaleźliśmy poważne uchybienia" - twierdzą autorzy raportu.

Najwyższa Izba Kontroli udostępniła informację o wynikach doraźnej kontroli w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, przeprowadzonej od marca do lipca 2000 r. Stanowiła ona uzupełnienie do raportu z kontroli informatyzacji ZUS z marca tego roku (opisywaliśmy go w CW 16/2000). Doraźna kontrola dotyczyła wyboru ofert na stworzenie systemu informatycznego przez komisję przetargową ZUS, przygotowania i podpisania aneksu nr 2 do umowy z Prokom Software SA, a także wynajęcia przez ZUS kancelarii prawnej Interlex. "We wszystkich kontrolowanych obszarach znaleźliśmy poważne uchybienia" - twierdzą autorzy raportu.

<B>Winni są ludzie</B>

Zdaniem Izby, za obecny stan w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, a zwłaszcza przedłużający się projekt wdrożenia Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS (KSI ZUS) winę ponoszą zarówno prezesi Zakładu - Anna Bańkowska i Stanisław Alot - jak i ówcześni wiceprezesi ZUS odpowiedzialni za komputeryzację - Andrzej Giryn i Adam Kapica. NIK nie zwróci się jednak do prokuratury z wnioskiem o ukaranie winnych, bowiem kilka miesięcy temu wszczęto już postępowanie wyjaśniające w sprawie m.in. przekroczenia uprawnień podczas komputeryzacji ZUS.

W wyniku kontroli NIK wnioskuje m.in. o opracowanie planu awaryjnego na wypadek niepowodzenia realizacji wdrożenia KSI ZUS, opracowanie szczegółowego planu dalszego finansowania informatyzacji Zakładu, a także wprowadzenia niezależnego audytora, co ma zapewnić "jakość prac nad kolejnymi elementami KSI ZUS".

<B>Prosty wybór</B>

NIK ocenia, że wprawdzie postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego na KSI ZUS było prowadzone we właściwym trybie, to jednak wybór ofert został dokonany z naruszeniem przepisów prawa i w sposób nierzetelny. Odpowiedzialność za to spada na Annę Bańkowską i Andrzeja Giryna. Komisja Negocjacyjna - dokonując wyboru ofert - uznała za ważne oferty Hewlett-Packard Polska i IBM Polska, pomimo że nie spełniały one w pełni wymagań ZUS. Dopuściła również do udziału w postępowaniu przetargowym niekompetentnych lub przynajmniej nie posiadających udokumentowanej wiedzy doradców i biegłych.

Przede wszystkim jednak Komisja Negocjacyjna dokonała wyboru oferty w sytuacji, w której tylko jedna oferta - złożona przez Prokom Software - spełniała stosowne warunki. "Tym samym dokonano wyboru dostawcy KSI, pomimo że faktycznie żadnego wyboru nie było" - twierdzą przedstawiciele Izby. Według NIK, Komisja powinna w takiej sytuacji wstrzymać procedurę przetargową. Ponadto kontrolerzy wykazali, że ZUS nie określił w protokołach postępowania szacunkowej wartości zamówienia. Co więcej, nie wskazano nawet podstawy jej ustalenia.

<B>Nierzetelny aneks</B>

W efekcie kontroli NIK stwierdziła również, że kierownictwo ZUS postępowało nierzetelnie, przygotowując i podpisując aneks nr 2 do umowy o KSI. Zmieniał on m.in. architekturę systemu. W tym przypadku kontrolerzy Izby skierowali zarzuty do Stanisława Alota i Adama Kapicy.

Kierownictwo ZUS nie dokonało wówczas żadnej analizy ryzyka związanego z tym projektem. Nie przeprowadzono również pilotażowego wdrożenia elementów KSI ZUS. Jako "niewystarczające" kontrolerzy NIK określili przygotowanie ZUS do realizacji poszczególnych zadań. W efekcie - w powiązaniu z nieterminowym wdrożeniem systemu informatycznego - spowodowało to, zwłaszcza na początku reformy ubezpieczeń społecznych, problemy w funkcjonowaniu Zakładu. "ZUS stworzył co prawda - stosownie do potrzeb KSI ZUS - Centralny Ośrodek Przetwarzania, Okręgowe Ośrodki Przetwarzania i Terenowe Ośrodki Przetwarzania, lecz w przypadku dwóch ostatnich nie określono precyzyjnego zakresu ich działania" - stwierdzają w raporcie kontrolerzy Izby. Według przedstawicieli NIK, zabrakło także planu awaryjnego. Do czerwca br. ZUS nie prowadził również niezależnego audytu realizacji wdrożenia nowego systemu.

NIK zarzuca Stanisławowi Alotowi, że pomimo "istnienia przesłanek świadczących o realnych zagrożeniach dla terminowego wykonania prac, informował on przedstawicieli rządu i parlamentu, że wprowadzenie reformy ubezpieczeń społecznych od dnia 1.01.1999 r. będzie możliwe".

<B>Wyższe koszty</B>

Kontrolerzy NIK zwrócili także uwagę na postępowanie ZUS, dotyczące przetargu na obsługę prawną przedsięwzięcia. Umowy z Kancelarią prawną Interlex zostały ocenione jako "rażąco niekorzystne" nawet przez Biuro Prawne ZUS. Wątpliwości NIK, co do rzetelności kierownictwa ZUS, budzi także fakt, że dopuścili oni do uczestnictwa w procesie negocjacji z Prokom Software osobę oskarżaną o popełnienie przestępstw. Chodzi o Jana Prochowskiego, zatrudnionego w kancelarii Interlex.

Pomimo że ocena kosztów budowy KSI nie była przedmiotem kontroli, raport NIK stwierdza, że zawarte umowy nie określają pełnych kosztów przedsięwzięcia. Początkowe szacunki określono na poziomie 700 mln zł. Po uwzględnieniu podatku VAT i innych kosztów nie związanych oficjalnie z KSI, koszty wynosiły ponad 950 mln zł. NIK ocenia jednak, że faktyczne koszty realizacji systemu informatycznego ZUS do końca 2000 r. wyniosą 1,3 mld zł. Nie uwzględniono w tym opłat za serwis eksploatacyjny i inne dodatkowe usługi, które mogą wpłynąć na podwyższenie tej kwoty.