Pirackie Windows z groźnymi bonusami

Gigant z Redmond opublikował wyniki śledztwa dotyczącego skali użycia nielegalnych kopii systemu operacyjnego Windows XP. Po analizie zgromadzonych materiałów - kilkuset pirackich płyt instalacyjnych z Windows XP - okazało się, że ponad 1/3 z nich nie dało się zainstalować na dysku peceta, a ponad 40 % kopii instalowało bez wiedzy użytkownika dodatkowe oprogramowanie, nie będące częścią systemu.

Pracownicy firmy w trakcie trwania śledztwa nabyli 348 nieautoryzowanych kopii Windows XP od różnych "producentów" na terenie obu Ameryk oraz Azji. Po ich analizie okazało się, że 34 procent dysków instalacyjnych było wadliwych, a 43 procent kopii instalowało na komputerze dodatkowe programy (np. malware), powodując dalsze problemy w użytkowaniu komputera (niestabilność systemu, możliwość obejścia hasła administratora, itp.).

Gigant z Redmond przekonuje, że zakup pirackiej wersji Windows nie opłaca się z dwóch powodów: po pierwsze, użytkownik naraża się sam na niebezpieczeństwo; po drugie - wydaje pieniądze na oprogramowanie, które może nie działać prawidłowo. Firma przyznaje też, że akcja wymierzona w piratów nie miała tylko czysto altruistycznego podłoża - koncern bowiem zarabia na sprzedaży legalnych kopii Windows, rekompensując w ten sposób wydatki poniesione na rozwój tego produktu.

Microsoft w ciągu najbliższych 9 miesięcy zamierza podwoić wydatki na walkę z piractwem oprogramowania. Nie zdradza jednak dokładnej kwoty obecnych nakładów finansowych, jakie łoży na ten cel.