Pikokomórki: sposób na tanie i szybkie sieci WWAN

Wraz z pojawieniem się na rynku takich urządzeń jak smartfony czy tablety (oraz instalowanych w ich pamięciach aplikacji multimedialnych) pierwszorzędnego znaczenia nabrał problem przepustowości połączeń WWAN (Wireless WAN). Analitycy zastanawiają się, jak operatorzy telekomunikacyjni zamierzają rozwiązać tę kwestię. Odpowiedzią mogą być pikokomórki.

Pikokomórki to kompaktowe stacje bazowe instalowane i obsługiwane przez operatora sieci komórkowej (w przeciwieństwie to femtokomórek, które są obsługiwane przez poszczególnych użytkowników, tak jak ma to miejsce w przypadku punktów dostępowych WLAN). Pikokomórki, jeśli nie zastąpią, to będą stosowane razem ze zwykłymi masztami obsługującymi sieci 3G. Zasięg działania pikokomórki jest oczywiście dużo mniejszy niż standardowego masztu komunikacyjnego, ale za to jest to kompaktowe urządzenie, które jest tanie i które można instalować właściwie wszędzie. Koszty odgrywają więc tu pierwszorzędną rolę.

Pikokomórki: sposób na tanie i szybkie sieci WWAN
Pikokomórka BelAir100SP Strand produkowana przez kanadyjską firmę BelAir Networks

Zobacz również:

Niektórzy przewidują, że już w przyszłym roku narodzi się nowy rodzaj bezprzewodowych sieci opartych na technologiach 4G. Będą to sieci typu E-RAN (Enterprise Radio-Access Network). Staną się one z czasem równie popularnym sposobem bezprzewodowego komunikowania się z internetem, jak ma to miejsce obecnie w przypadku sieci Wi-Fi. Sieci takie będą obsługiwane właśnie przez pikokomórki - podręczne stacje bazowe umieszczane na lekkich masztach, które można stawiać niewielkim kosztem na każdym właściwie budynku.

Zagęszczenie pikokomórek może być równie duże jak punktów dostępowych WLAN. Będą to właściwie nowy rodzaj punktów dostępowych: komórkowe punkty dostępowe. Szereg firm pracuje już nad takimi rozwiązaniami. Przykładem może tu być pikokomórka BelAir100SP Strand produkowana przez kanadyjską firmę BelAir Networks, która może obsługiwać sieci 3G, 4G i 802.11n (Wi-Fi).


TOP 200