Pieścić nie nas, ale my

Kiedy cztery lata temu po raz pierwszy zająłem się przygotowaniem raportu Najlepsze miejsca pracy, moje zadanie było bajecznie proste i miłe. Branża IT rozwijała się w błyskawicznym tempie. W każdej gazecie krzyczały wielkie ogłoszenia: "informatyków od zaraz zatrudnię", a firmy prześcigały się w ofertach dla osób znających nowoczesne technologie.

Kiedy cztery lata temu po raz pierwszy zająłem się przygotowaniem raportu Najlepsze miejsca pracy, moje zadanie było bajecznie proste i miłe. Branża IT rozwijała się w błyskawicznym tempie. W każdej gazecie krzyczały wielkie ogłoszenia: "informatyków od zaraz zatrudnię", a firmy prześcigały się w ofertach dla osób znających nowoczesne technologie.

Moja rola ograniczyła się właściwie do opisu tych trendów i wskazania perspektyw rysujących się przed młodymi, wykształconymi specjalistami.

Kolejne lata jedynie potwierdzały słuszność tych optymistycznych przewidywań. We mnie zaś coraz bardziej rosły wątpliwości. "Jak to, czyżby mieli rację wszyscy ci, którzy pół żartem, pół serio mówili, że informatycy to taka niezrozumiała grupa ludzi, których nie dotyczą prawidła rządzące rynkiem pracy z nieśmiertelnym prawem popytu i podaży?" - myślałem.

Ten rok pokazał, że informatycy, tak jak księgowi, farmaceuci czy prawnicy podlegają tym samym prawom, a zapotrzebowanie na ich usługi nie będzie rosło w nieskończoność. Nad rynkiem pracy zawisły czarne chmury. Spadł popyt na specjalistów IT, wiele firm planuje redukcje personelu w działach technologicznych, a zarobki informatyków po raz pierwszy od czterech lat wzrosły jedynie nieznacznie. Nie zmieniła się tylko moja rola. Nadal polega ona na wskazywaniu perspektyw zawodowych informatyków. A te, mimo pesymistycznych wieści dochodzących z rynku, nadal mogą napawać optymizmem. Bo rola informatyki we współczesnym świecie nadal rośnie. A wraz z nią wciąż rosnąć będzie zapotrzebowanie na specjalistów. Jak pisze autorka jednego z artykułów naszego raportu: "Z pociągu 'informatyka' trudno jest wysiąść komuś, kto już do niego wsiadł, zwłaszcza że pojazd ten nadal jedzie".


TOP 200