Pierwszy rok Billa Gatesa w sieci

Microsoft ma największe szanse zawładnięcia rynkiem oprogramowania internetowego.

Microsoft ma największe szanse zawładnięcia rynkiem oprogramowania internetowego.

Przed rokiem, 7 grudnia 1995 r., Microsoft ogłosił swoją strategię internetową i zapowiedział, że przyłączy się do, licznego już wtedy, grona firm korzystających z języka Java, opracowanego przez Sun Microsystems. Zaczynając od zera, po roku Microsoft jest - zdaniem wielu obserwatorów - najpoważniejszym kandydatem do zawładnięcia tym rynkiem i zdystansowania uznanych internetowych guru, takich jak Netscape Communications. W Polsce, dzięki długiej obecności na krajowym rynku, polonizacji produktów i znikomej konkurencji, Microsoft może osiągnąć pozycję lidera nawet szybciej niż na całym świecie.

Strategia od zera

W ciągu dwunastu miesięcy Microsoft wprowadził na rynek kilkadziesiąt produktów przeznaczonych dla użytkowników Internetu, część również w polskiej wersji językowej. Większość oprogramowania dostępna była bezpłatnie lub sprzedawana po bardzo atrakcyjnych cenach w powiązaniu z firmowymi systemami operacyjnymi. W grudniu 1995 r. firma z Redmond miała zerowy udział w rynku przeglądarek internetowych. Dostępna od sierpnia br. już trzecia wersja przeglądarki MS Internet Explorer zdobyła już prawie 20% udział w światowym rynku. Podobnie sytuacja wygląda na rynku oprogramowania serwerów WWW, na którym pozycja Microsoftu systematycznie rośnie. Według badań niezależnej brytyjskiej firmy Netcraft, właśnie udział oprogramowania dla WWW dla platformy Windows NT rośnie najszybciej.

Obecność Microsoftu w Internecie należy oceniać w jeszcze jednym aspekcie. Po tym, jak firma Billa Gatesa zaczęła za darmo rozdawać oprogramowanie internetowe, największy konkurent - Netscape, ponad pięciokrotnie obniżył cenę swojego serwera WWW - z 5 tys. USD przed rokiem, do 995 USD obecnie.

Łagodna wojna

Przed rokiem powszechnie uważano, że jeśli Microsoft będzie licencjonował Javę, uda się uniknąć wojny standardów w sieci. Uniknąć się jej nie udało, jednak do tej pory nie ma ona tak dramatycznego przebiegu, jak niektórzy się spodziewali. Microsoft, mimo dodania obsługi Javy do swoich produktów internetowych, pozostał wierny polityce promowania własnych rozwiązań. Obecnie firma z Redmond zasadniczy nacisk kładzie na rozwój własnej technologii ActiveX, konkurencyjnej do Javy. Prowadzi to do tego, że niezależne firmy programistyczne nie wiedzą, który ze standardów będzie obowiązywał w najbliższej przyszłości. Za powodzeniem ActiveX przemawia cały potencjał Microsoftu, poparty kilkunastoma miliardami USD i ogromnymi zasobami ludzkimi. Niewątpliwie wadami ActiveX w stosunku do Javy są problemy z zapewnieniem bezpieczeństwa i ograniczenie do obsługi platformy Windows i Intel.

Jak długo?

Microsoft wprowadza usprawnienia do języka HTML, który nigdy dotychczas się tak szybko nie rozwijał. Większość nowych rozwiązań dostarcza bezpłatnie. Wielu użytkowników zadaje sobie jednak już dziś pytanie, jak długo Microsoft będzie tak łaskawy dla użytkowników Internetu, kiedy będzie chciał odzyskać zainwestowane środki. Czy przypadkiem polityka Microsoftu nie zmieni się wówczas, gdy firma uzyska dominującą pozycję w sieci, taką jaką zdobyła na rynku systemów operacyjnych i aplikacji biurowych. Zdaniem analityków Gartner Group, nie nastąpi to jednak przed końcem 1998 r.


TOP 200