Pierwsze widoki

''Obecnie zgodny z Billem Gates'em'' (Now Bill-Compatible) - tak rozszyfrował nazwę jednej z największych amerykańskich sieci telewizyjnych NBC prezes Microsoftu w dniu światowej premiery nowego systemu operacyjnego. Wyjątkowo ciepłe przyjęcie Windows 95 przez media, 8 mln sprzedanych kopii pierwszego dnia i zapowiedzi wielu 32-bitowych aplikacji jeszcze w tym roku jest rezultatem ponad 3-miesięcznej, wartej 200 mln USD, kampanii reklamowe.

''Obecnie zgodny z Billem Gates'em'' (Now Bill-Compatible) - tak rozszyfrował nazwę jednej z największych amerykańskich sieci telewizyjnych NBC prezes Microsoftu w dniu światowej premiery nowego systemu operacyjnego. Wyjątkowo ciepłe przyjęcie Windows 95 przez media, 8 mln sprzedanych kopii pierwszego dnia i zapowiedzi wielu 32-bitowych aplikacji jeszcze w tym roku jest rezultatem ponad 3-miesięcznej, wartej 200 mln USD, kampanii reklamowe.

Oprócz dostępnego już od tygodnia na rynku systemu operacyjnego i pakietu MS Office "gigant z Redmond" dźwiga na swoich barkach 300 aplikacji ok. 150 producentów. Sukcesu przedsiębiorstwa Billa Gates'a kurczowo trzymają się również najwięksi producenci sprzętu Compaq, Gateway, Hewlett-Packard, a ostatnio dołączył do nich IBM.

Wszystko wskazuje na to - jak głosi podwieszona do kursujących nad Redmond samolotach reklama Texas Instruments - że warto "poślubić" Windows 95. Na 3 dni przed premierą amerykańskie media, włączając w to najbardziej popularne za oceanem USA Today, CNN World News i National Public Radio, rozpoczęły intensywną kampanię informacyjną dotyczącą nowego produktu. 24 sierpnia prasa na całym świecie poinformowała o premierze "okienek" w pierwszostronicowych relacjach.

Prasa ekonomiczna, jak chociażby szanowany "Financial Times", zaleca ostrożność w ocenie sukcesu "giganta z Redmond". Specjaliści twierdzą, że obecnie głównym problemem Microsoftu jest przekonanie użytkowników o konieczności rozszerzenia konfiguracji posiadanego przez nich sprzętu. Mimo szumnych deklaracji przed premierą Windows 95 wiadomo już, że bez 8 MB RAM i procesora klasy 486 nie można efektywnie wykorzystywać możliwości 32-bitowej platformy.

Pierwszym krokiem w większości firm będzie - zdaniem analityków - rozszerzenie pamięci operacyjnej do 8 MB RAM.

Ze względu na koszty i czasochłonność tego rozwiązania przedsiębiorstwa będą najprawdopodobniej zwlekać z podjęciem decyzji finansowych. Ocenia się, że dopiero w przyszłym roku duże koncerny, mające ponad 1000 jednostek przejdą na Windows 95. Świadomi tych problemów producenci sprzętu oferują preferencyjne rozszerzenia zarówno płyt głównych, jak i pojemności twardych dysków oraz pamięci operacyjnych. Po wprowadzeniu nowego systemu zwiększy się rola drobnych usługodawców, którzy za niewielką sumę przystosują sprzęt do współpracy z nowymi "okienkami".