Pieniądze za osobowość

Im ważniejszą rolę odgrywa informatyka w przedsiębiorstwie, tym pilniejsza staje się odpowiedź na pytanie, jak wynagradzać jej specjalistów.

Im ważniejszą rolę odgrywa w przedsiębiorstwie, tym pilniejsza staje się odpowiedź na pytanie, jak wynagradzać jej specjalistów.

Jest kilka zasad płacenia, które stają się obecnie priorytetowe. Po pierwsze, płaci się przede wszystkim za te prace, które dodają wartość do usługi lub produktu tworzonego dla klienta. Po drugie, chętniej i wyżej wynagradza się pracę w zespole niż indywidualne realizowanie zadań. Po trzecie, bardziej ceni się pewne specyficzne cechy osobowości niż standardową wiedzę zawodową, na przykład cechy przywódcze.

W polskich przedsiębiorstwach, urzędach i instytucjach wynagrodzenia stają się obecnie palącym problemem. Ważność i pilność uporządkowania spraw płacowych jest tym większa, im poważniej owe organizacje traktują swoje zobowiązania wobec społeczeństwa, czyli na przykład wypracowanie zysku, zaspokojenie materialnych i niematerialnych potrzeb ludzi, czy też wypełnienie obowiązków państwa względem obywateli. Okazuje się, że pracownicy wynagradzani w sposób przypadkowy, niekonsekwentny i bez związku ze swoim rzeczywistym wkładem w realizację wspólnego celu wykonują swoje obowiązki źle i bez serca, nawet jeśli jest ono wysokie. Najwięcej, czego można od nich oczekiwać, to poprawność. A już na pewno nie zaangażowania tej najlepszej, zarezerwowanej dla prywatnych spraw, części swojej osobowości, talentów i siły tworzenia.

Tymczasem polskie organizacje zmuszone zostały do konkurowania. Wykorzystały już wiele ze swoich rezerw. Osiągnęły sporo. Ale wciąż nie potrafią sięgnąć do najcenniejszego swojego zasobu - do całego bogactwa człowieka, którego zatrudniają. Prawidłowy system wynagrodzeń - zamiast doraźnego manipulowania płacami - jest oczywiście tylko jednym z wielu kluczy potrzebnych, aby otworzyć ten sezam szans i możliwości. I może nawet nie najważniejszym. Warto jednak od niego rozpoczynać, bowiem wiele technik budowania efektywnego systemu wynagrodzeń po prostu już sprawdzono, a przynajmniej przetarto szlaki. Nie należy się jednak łudzić, że gdzieś zbudowano idealny system wynagrodzeń. Podobne do naszych problemy z właściwym płaceniem występują też na świecie.

Specjalna rola informatyków

Problem prawidłowych wynagrodzeń dotyczy wszystkich pracowników, ale w przypadku kilku grup jest najważniejszy dla zachowania konkurencyjnej pozycji firmy na rynku. Do tego grona należą informatycy. Długo niedoceniani, traktowani na przemian albo jak podrzędny personel pomocniczy, albo jak magowie maszyn wszechmocnych, nagle stali się strategicznym zasobem firmy. Sami się o to nie starali, ponadto w większości wcale im ten "awans" nie odpowiada, bo są inżynierami, pasjonatami techniki, a nie biznesu. Jednak zmiany w organizacji biznesu, w tempie i charakterze konkurowania oraz - paradoksalnie - istota dziedziny, którą się zajmują - zarządzanie informacją - wypchnęła ich do pierwszego szeregu złożonego z ludzi odpowiedzialnych za firmę czy inną organizację. Już sam fakt - rozdźwięku między rodzącą się społeczną rolą informatyka w firmie a jego zawodowymi i mentalnymi predyspozycjami - zwiastuje ogromny problem: za osiągnięcia w której z tych dwóch sfer powinno mu się płacić.

Organizacyjne wyzwanie

Rozdźwięk między rodzącą się społeczną rolą informatyka w firmie a jego zawodowymi i mentalnymi predyspozycjami zwiastuje ogromny problem - za osiągnięcia w której z tych dwóch sfer powinno mu się płacić.

Informatycy są tak ważni, ponieważ bez nich nie sposób stworzyć strategicznych rozwiązań dla współczesnej korporacji. Punkt ciężkości w tworzeniu sukcesu firmy przesuwa się z zasobów materialnych i finansowych, a nawet z technologii produkcyjnych i dystrybucyjnych w stronę wszechstronnie pojętych sposobów porozumiewania się. Modele organizacyjne firm koncentrują się obecnie na kanałach i zasadach dystrybucji informacji wewnątrz i na zewnątrz firmy, na formalnych i nieformalnych relacjach międzyludzkich oraz na komunikowaniu się pracowników, klientów i partnerów. Wszystkie te dziedziny opierają się na systemie informatycznym firmy. Zatem system informatyczny oraz model biznesowy są dzisiaj nierozerwalnie związane. Ponadto środowisko przedsiębiorstw w coraz większym stopniu przesycone jest mieszaniną analitycznego myślenia i spontanicznej intuicji. Jest to mieszanina, która kiedyś uważana była za tak nieracjonalną, że aż wybuchową. Dzisiaj jednak menedżerowie zgadzają się, iż zmienność warunków do gospodarowania i ludzkich gustów i motywacji zmusza ich do łącznego stosowania tych dwóch sposobów postrzegania świata i na tej bazie do podejmowania decyzji. Kim musi być informatyk, aby zaspokoił potrzeby informacyjne tak zorientowanego menedżera?

Na pewno musi być kimś innym niż był dotychczas. Główna zmiana polega na tym, że zamiast rozumieć maszyny, musi lepiej rozumieć ludzi, którzy z nich korzystają. Oznacza to, że do wiedzy technicznej musi dodać umiejętności interpersonalne i otwartą, przyjazną ludziom osobowość. Musi także zmienić styl pracy z takiego, w którym wykonuje się swoje obowiązki zgodnie z pewnym z góry ustalonym wymogami techniki zakresem na taki, w którym doradza się użytkownikom, jak wyciągnąć z technologii informatycznej to, co jest potrzebne i możliwe. Niektórzy przewidują, że za 10 lat nie będzie w przedsiębiorstwach czy innych organizacjach klasycznych działów informatycznych, lecz komórki działające na kształt firm konsultingowych. Innym równie popularnym rozwiązaniem będzie outsourcing. Już dzisiaj wiele firm na świecie - również w Polsce - redukuje pełnoetatowych pracowników na rzecz zewnętrznych konsultantów, specjalistów, partnerów.

Wyzwania w stosunku do informatyków zwiększa fakt, że staje się on głównym łącznikiem firmy ze światem zewnętrznym. Tylko on potrafi stworzyć rozwiązanie, które realnie pozwoli na ścisłe współdziałanie partnerów w biznesie. Jeszcze kilka lat i takie współdziałanie będzie możliwe i opłacalne tylko wtedy, gdy będą "rozumiały się" systemy informatyczne partnerów.


TOP 200