Piątkowy Przegląd Prasy

W 2018 roku ponad połowa populacji będzie korzystała z chmury... Open Office na iPady pobrano już ponad 27 mln razy... Technologia do analizy aktywności osób widocznych na zapisach wideo... Jest praca nowa w Apple... Zuckerberg pozwany, bo nie chciał podzielić się kontaktami... Polska gra przebojem na Kickstarterze... Internet jest szybki tylko w reklamach...

COMPUTERWORLD

Chmury wciąż rosną

Według ekspertów produkującej sprzęt sieciowy firmy Juniper, w 2018 r. z usług chmurowych będzie korzystać na całym świecie co najmniej 3,6 mld użytkowników, W najbliższych latach popyt na usługi chmurowe będzie dynamicznie rosnąć, szczególnie wśród użytkowników indywidualnych, którzy chcą przechowywać dane w chmurach oraz pobierać z nich muzykę i gry. Technologiami chmurowymi zainteresowane są też firmy sektora MPS. Duże korporacje rzadziej sięgają po tę technologie, a jeśli już to robią, to budują swoje własne prywatne chmury, względnie wybierają chmury hybrydowe. Juniper zwraca uwagę na fakt, że przed firmami świadczącymi takie usługi stoi szereg wyzwań - użytkownicy (tak indywidualni, jak i przedsiębiorstwa) oczekują wysokiego poziomu bezpieczeństwa, a korzystających z podstawowej, ale bezpłatnej usługi, trudno namówić, by zamówili bardziej zaawansowaną, ale płatną usługę. Źródło:W 2018 z usług świadczonych przez chmury będzie korzystać 3,6 mld użytkowników

Rekordowe powodzenie Open Office na iPady

W ciągu sześciu tygodni od debiutu pakietu Open Office w wersji na tablety z systemem iOS, pobrano go już ponad 27 milionów użytkowników. Na tą liczbę składają się pobrania czterech aplikacji, czyli edytora dokumentów Worda, arkusza kalkulacyjnego Excel, programu do tworzenia prezentacji PowerPoint oraz cyfrowego notatnika One Note. Najpopularniejszą z nich okazał się Word. Przedstawiciele firmy z Redmond są przekonani, że rozszerzająca się integracja multiplatformowego pakietu Office z innymi usługami, takimi jak OneDrive, SharePoint i Office Online zachęci klientów do płacenia za konta Office 365. Źródło: Pakiet biurowy Microsoft Office na iPada pobrany 27 milionów razy

Zobacz również:

Technologia pomoże określić aktywność osób na obrazów wideo

Hamed Pirsiavashz z Massachusetts Institute of Technology i Deva Ramanan z University of California opracowali komputerową technologię, która analizuje obrazy wideo i z określa z dużą dokładnością, co robią widoczne na nich osoby. Opracowany przez naukowców algorytm bazuje na technikach używanych do analizowania języka naturalnego, podobnych do tych, które IBM zastosował w superkomputerze Watson, oraz na innych technologiach, dzięki którym komputer analizuje obrazy wideo i cały czas się „uczy”, jak lepiej rozpoznawać aktywność widocznych na nich osób. Algorytm opracowany przez naukowców potrafi dzielić bardziej złożone akcje widoczne na obrazach wideo na mniejsze części i analizować je oddzielnie, dokonując na końcu syntezy pozwalającej precyzyjnie określić, z jaką aktywnością mamy do czynienia. Nie wiadomo, kiedy ta technologia trafi do komercyjnych rozwiązań. Źródło: Powstał algorytm zdolny rozpoznawać aktywność osób widocznych na przekazach wideo

WYBORCZA.BIZ

Apple chce zatrudnić menedżera ds. celebrytów

Zadaniem nowego pracownika będzie „narobienie szumu” związanego z produktami Apple'a. Ma sprawić, by pokazywano je w telewizji, filmie i nakłaniać do ich używania celebrytów. "Główną rolą Buzz Marketing Managera będzie zapewnienie stałego i atrakcyjnego eksponowania produktów Apple u ekskluzywnych użytkowników, szczególnie w filmach i telewizji" - pisze firma w ogłoszeniu. Idealny kandydat powinien mieć od 7 do 10 lat doświadczenia w produkcji telewizyjnej, umieć wpływać na innych ludzi, mieć charyzmę i cechy przywódcze do prowadzenia wieloosobowych zespołów. „Business Insider” powodów zatrudnienia takiego pracownika doszukuje się w marcowej gali rozdania Oscarów. Podczas niej prowadząca Ellen DeGeneres wraz z m.in. Angeliną Jolie, Meryl Streep, Kevinem Spaceyem i Bradem Pittem zapozowała do zdjęcia robionego z ręki, czyli tzw. selfie. Problemem w tym, że zdjęcie wykonano nie iPadem czy iPhonem, a Samsungiem Galaxy Note 3. Fotografia momentalnie zrobiła w sieci furorę - na Twitterze udostępniło ją kilka milionów osób. Kilka dni po rozdaniu Oscarów okazało się, że cała akcja z "selfie" była zaplanowana, a o jej szczegóły zadbał sam Samsung. Źródlo: Apple szuka pracownika. Stanowisko: menedżer ds. celebrytów

PULS BIZNESU

Zuckerberg pozwany przez dewelopera

Kalifornijski deweloper pozwał prezesa Facebooka i miliardera Marca Zuckerberga za to, że ten nie chciał podzielić się z firmą kontaktami do innych miliarderów. Założyciel Facebooka miał to deweloperowi obiecać kupując od niego domy w swoim sąsiedztwie w zamian za zniżkę w wycenie usług. Prawnik Zuckerberga odpiera zarzuty nazywając pozew „bezzasadnym” i przypominając, że szef Facebooka już zapłacił deweloperowi – oprócz marży przy zakupach nieruchomości - dodatkowe 1,7 mln USD za „pomoc w ochronie jego prywatności”. Nieformalnej umowie jednak nie zaprzecza, ale twierdzi, że „jego klient nie może jej sobie dokładnie przypomnieć”. Sprawa zaczęła się jeszcze w 2013 r. kiedy to Zuckrberg dowiedział się, że deweloper planuje nową inwestycję przy Hamilton Avenue, na tyłach domu miliardera. Szef Facebooka zaproponował wówczas, że odkupi od Mircea Voskerician całą nieruchomość wraz z prawem do pierwokupu dalszych terenów, o ile groziłoby to ich zabudowaniem. Chciał w ten sposób zabezpieczyć prywatność swojego domu w Palo Alto, a siebie przed próbą wabienia klientów jego nazwiskiem. Źródło: Jak Zuckerberg nie chciał podzielić się kontaktami

Inwestorzy na Kickstarterze uwierzyli w polską grę

Superhot to gra FPS, w której czas płynie tylko wtedy, gdy gracz decyduje się na ruch. Twórcy porównują ją do gry w szachy, z tą różnicą, że Superhot jest typową „strzelanką”. Gra ma działać na PC, Mac i komputerach z Linuxem. Twórcy gry postanowili zebrać na portalu Kickstarter 100 tys. USD. W ciągy jednego dnia uzyskali od 4,6 tys. inwestorów kwotę wyższą od oczekiwanej. Źródło: Polska gra rewelacją Kickstartera

Internet wolniejszy od obiecywanego

Niższa niż reklamowana prędkość łączy internetowych to zjawisko powszechne w Europie — wynika z raportu przygotowanego dla Komisji Europejskiej (KE) przez firmę analityczną SamKnows. W godzinach szczytu średnia prędkość pobierania danych stanowi 75,6 proc. wartości z reklam. Dla wysyłania danych jest to 91,1 proc. W większości umów nie ma gwarancji prędkości, a zadeklarowane na papierze wartości to maksymalna przepustowość. Co ciekawe w Polsce jest pod tym względem dużo lepiej: w godzinach szczytu średnia prędkość pobierania danych to 86,32 proc. reklamowanej, a w przypadku wysyłania danych — 100,76 proc.. Źródło: Szybki internet? Tylko w reklamach


TOP 200