Piątkowy Przegląd Prasy

Hakerzy opanowują sieć Tor… Kupujemy mniej pecetów… Cyberprzestępcy mogą się włamać do komputera odłączonego od sieci… Tablety wciąż popularne, ale rzadziej wymieniane… Powstaje trzeci multipleks… W Polsce przybędzie startupów… W mobilnym Internecie Samsung po raz pierwszy liderem… SMS się nie starzeje…

COMPUTERWORLD

Sieć Tor opanowana przez hakerów

Komputerowa sieć Tor została opanowana przez cyberprzestępców, którzy przechowują w niej wszelkiego rodzaju szkodliwe oprogramowanie. Informatycy Kaspersky Lab odkryli 900 usług zagnieżdżonych w sieci Tor, które rozpowszechniają po całym świecie malware. Pełno jest tu serwerów C&C, o istnieniu których nikt nie wie. Dlatego nie pojawiają się one na żadnych „czarnych listach” i nie są nigdzie odnotowane. Firma Kaspersky Lab obawia się, że to dopiero początek wielkiej ekspansji hakerów na tę sieć. A ruch w sieci Tor jest bardzo duży. Dość powiedzieć, że w niektórych miesiącach z usług tej sieci korzysta nawet milion użytkowników dziennie. Normą jest natomiast to, że tygodniowo łączy się z nią przeciętnie ok. 3 mln użytkowników. Nie ma się więc czemu dziwić, że cyberprzestępcy dostrzegli dla siebie w tym środowisku szansę i zaczynają ten plan coraz śmielej wprowadzać w życie. Źródło: Kaspersky Lab donosi - w sieci Tor rezyduje obecnie co najmniej 900 botnetów

Komputery PC sprzedają się słabo

Jak wynika z raportu IDC, globalna sprzedaż komputerów PC w 2013 roku spadała o 9,8 proc. w stosunku do roku 2012. Nabywców znalazło około 315,1 mln komputerów. To nieznacznie lepiej niż zakładano. W prognozach na 2013 IDG spodziewało się spadku rzędu 10,1 proc. Mimo wszystko to najgorszy wynik w historii. Być może jednak gorzej już nie będzie. Według IDC spadek sprzedaży w 2014 sięgnie poziomu zaledwie 6,1 proc., a sprzedanych zostanie 295,9 mln komputerów PC. Tendencja spadkowa powinna się zatrzymać dopiero w 2018 roku, kiedy to spadek sprzedaży wyniesie 0,2 proc., a nabywców znajdzie ok. 291,7 milionów komputerów. Najgorzej rysuje się przyszłość komputerów stacjonarnych. Według IDC, obecna sprzedaż na poziomie 136,7 mln sztuk spadnie do 119,2 w 2018 roku. W mniejszym stopniu odczują brak zainteresowania laptopy i inne przenośne komputery. Źródło: Rynek PCtów nadal się kurczy, ale coraz wolniej

Zobacz również:

Możliwe jest włamanie do komputera odłączonego od sieci

Cyberprzestępcy wymyślili metodę, która pozwala wykradać dane nawet z komputera odłączonego od sieci. Jest to możliwe za sprawą malware’u air-gap. Termin "air-gapping" (w dowolnym tłumaczenie „śluza powietrzna”) nie jest obcy informatykom. To metoda obrony przed włamaniami polegająca na fizycznej separacji komputera (czy całej sieci) od świata zewnętrznego . Oba te środowiska nie mogą się wtedy ze sobą komunikować. Malware air-gap nie przesyła jednak do swojej ofiary żadnego szkodliwego oprogramowania za pośrednictwem kabla, światłowodu czy drogą radiową. Wykorzystuje fale dźwiękowe, omijając tym samym wspomnianą wcześniej „śluzę powietrzną”. W ten sposób malware air-gap jest w stanie atakować znajdujące się w bezpośredniej bliskości komputery, które nie są podłączone do Internetu. Malware wykorzystuje głośniki i mikrofony oraz specyficznego rodzaju konwerter, który zamienia szkodliwy kod na dźwięki o bardzo wysokiej częstotliwości, które docierają do znajdującego się w pobliżu komputera i dezorganizują jego pracę, względnie wykradają dane. Techniki powietrznego atakowania komputerów zostały na tyle udoskonalone, że mogą rzeczywiście przechwytywać z nich poufne dane. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że wymaga to stosowania bardzo drogich urządzeń, a ofiara musi się znajdować nie dalej jak kilkanaście metrów od cyberprzestępcy (do 20 metrów), malware air-gap nie powinien administratorom spędzać snu z powiek. Przynajmniej obecnie. Źródło: Czy można włamać się do komputera, który nie jest podłączony do Internetu?

RZECZPOSPOLITA

Rzadziej wymieniamy tablety

Tablety cieszą się coraz większym powodzeniem, jednak tempo wzrostu ich sprzedaży słabnie. Według IDC w ubiegłym roku sprzedano o 19,4 proc. więcej urządzeń, niż w 2012 r. Jednak w 2012 r. odnotowaliśmy skok na poziomie 51,6 proc. Analitycy tłumacza taki stan rzeczy zmianą w nastawieniu klientów, którzy coraz częściej decydują się na zakup lepszego sprzętu i nie planują jego wymiany jak tylko pojawi się nowszy model. - Po wielu latach silnego wzrostu prognozujemy, że 2014 r. doprowadzi do wyhamowania istniejącego trendu. Konsumenci coraz częściej decydują się na zakupienie tabletów z wyższej półki, które charakteryzują się lepszą specyfikacją i w ten sposób dłużej służą swoim użytkownikom – tłumaczy – tłumaczy Tom Mainelli, wiceprezes IDC. – Na rynkach rozwiniętych, gdzie znacznie częściej kupowano tablety z najwyższej półki od czołowych producentów, wielu konsumentów ma teraz przeczucie, że ich sprzęt nadal jest bardzo dobry i spełnia wszystkie ich wymagania. Dlatego coraz mniej z nich decyduje się na wymianę posiadanych tabletów, a to bezpośrednio obija się na skali generowanego popytu – tłumaczy ekspert IDC. Źródło: Sprzedaż tabletów zaczyna zwalniać

Przygotowują nowy, trzeci multipleks

Urząd Komunikacji Elektronicznej zaczął uzgodnienia z Krajową Radą na temat wykorzystania pod nowe kanały tej usługi częstotliwości tzw. pasma trzeciego. Chęć wykorzystania częstotliwości z zakresu 174-230 MHz z tzw. pasma trzeciego pod nowe kanały naziemnej telewizji cyfrowej zgłosił pod koniec ubiegłego roku Emitel (spółka nadająca stacje nadawane cyfrowo naziemnie). W tej sytuacji UKE był zobowiązany do zapytania rynku czy są na nim inne zainteresowane firmy – zgłosiło się ich 19 podmiotów, w tym m.in. Agora, Discovery Polska, nc+, Kino Polska TV, Platforma Mediowa Point Group, TVP i Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe. UKE musi więc rozpisać konkurs na zagospodarowanie wymienionych częstotliwości. Prace nad nowym multipleksem już powoli ruszają. Źródło: Ruszyły uzgodnienia na temat nowego multipleksu naziemnej tv

WYBORCZA.BIZ

W Polsce nadchodzi czas startupów

Rynek startupów rozwija się w najlepsze. Dropbox, Pinterest, Spotify - wszystkie te firmy zaczynały jako startupy. Dziś wartość tylko tego pierwszego szacowana jest przez WSJ na 10 mld dol. W Polsce mamy swoje pojedyncze sukcesy. A do 7 marca można zgłaszać się do Startup Fest Agora, jednego z najważniejszych wydarzeń na rynku startupów. - Startup to ludzie, którzy mają pomysł i szukają sposobu na przekształcenie go w drukarnię pieniędzy. W każdym razie kluczowe dla definicji startupu są słowa: "poszukiwanie", "powtarzalność" i "skalowalność". W momencie kiedy startup znajduje sposób na "produkowanie pieniędzy", przestaje być startupem i mówimy po prostu o firmie – tłumaczy Michał Olszewski, mentor na Startup Fest. - Czasem model biznesowy musi być mocno modyfikowany na poszczególne rynki, czasem zwyczajnie nie da się działać na szerszą skalę. To ostatnie wyzwanie jest niestety szczególnie w Polsce przyjmowane jako stan domyślny - bardzo duża część przedsiębiorców nawet nie bierze pod uwagę innego scenariusza działania, niż "wystartujemy tutaj, a potem zobaczymy co dalej" – dodaje Michał Olszewski. Źródło: Startup Fest, czyli święto polskich startupów

Samsung popularniejszy od Apple w mobilnym Internecie

Po 2,5 roku po raz pierwszy Samsung wyprzedził Apple'a na liście urządzeń mobilnych, z których Polacy najczęściej łączą się z Internetem. W styczniu 31 proc. całego ruchu z urządzeń mobilnych w polskim Internecie generowali właśnie użytkownicy urządzeń koreańskiej firmy. 29 proc. ruchu pochodzi z urządzeń Apple'a, 12 proc. z Sony Ericssona, a 9 proc. z Nokii. Do tej pory, od czerwca 2011 roku, niepodzielnie królował pod tym względem Apple. - Pierwsza i druga generacja Galaxy S ustępowały pod wieloma względami produktom Apple'a. Jednak od połowy 2012 roku, gdy na polski rynek zawitał Samsung Galaxy S III, przyrost udziału Samsunga w Internecie mobilnym stał się gwałtowniejszy niż Apple'a - mówi dr Leszek Bukowski z Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych. Źródło: Jak Polacy korzystają z internetu mobilnego? Samsung wyprzedził Apple'a

PULS BIZNESU

SMS-y wciąż modne

SMS (short message service), który ma już 21 lat, wciąż jest najbardziej uniwersalnym i najchętniej wykorzystywanym sposobem komunikacji — twierdzi ponad 96 proc. badanych przez SerwerSMS.pl, system obsługi marketingu mobilnego. Prawie co trzeci ankietowany wysyła średnio ponad 7 wiadomości tekstowych dziennie, a dwie trzecie robią to każdego dnia. 32 proc. respondentów pisze od jednego do dziesięciu SMS-ów tygodniowo, 17,2 proc. — od 11 a 20 i taki sam odsetek — od 21 do 50. Niemal trzy czwarte (74 proc.) posiadaczy smartfonów woli SMS-y niż mobilne komunikatory, co — według ekspertów — wynika głównie z prostoty, pewności i bezpieczeństwa tego rozwiązania. Źródło: SMS-y trzymają się mocno


TOP 200