PeopleSoft mówi "nie", a J.D. Edwards kontratakuje

Rada nadzorcza PeopleSoft opowiedziała się przeciwko przejęciu spółki przez Oracle'a. Zdaniem kierownictwa firmy skutkiem transakcji byłoby wstrzymanie rozwoju produktów PeopleSoft, co zaszkodziłoby klientom i akcjonariuszom spółki. Nowy właściciel zapewne zablokowałby również ogłoszone kilka dni wcześniej przejęcie innego gracza na rynku systemów klasy ERP - J.D. Edwards. PeopleSoft zarekomendował więc akcjonariuszom odrzucenie oferty Oracle'a. Na podjęcie decyzji mają oni czas do 7 lipca br.

Rada nadzorcza PeopleSoft opowiedziała się przeciwko przejęciu spółki przez Oracle'a. Zdaniem kierownictwa firmy skutkiem transakcji byłoby wstrzymanie rozwoju produktów PeopleSoft, co zaszkodziłoby klientom i akcjonariuszom spółki. Nowy właściciel zapewne zablokowałby również ogłoszone kilka dni wcześniej przejęcie innego gracza na rynku systemów klasy ERP - J.D. Edwards. PeopleSoft zarekomendował więc akcjonariuszom odrzucenie oferty Oracle'a. Na podjęcie decyzji mają oni czas do 7 lipca br.

Wśród wymienionych argumentów znalazł się również stricte finansowy. Oferta Oracle'a opiewa na 5,1 mln USD, co daje 16 USD za akcje firmy. Według PeopleSoft to zbyt niska cena. Obecnie kurs kształtuje się na poziomie 18 USD.

W jednej z wypowiedzi Larry Ellison stwierdził, że Craig Conway, dyrektor wykonawczy PeopleSoft (notabene były członek kierownictwa Oracle'a), w ub.r. proponował połączenie swojej firmy z działem aplikacji Oracle'a. W wyniku transakcji miała powstać nowa spółka działająca na rynku ERP. Na drodze do porozumienia stanęły jednak względy finansowe.

Wbrew zapowiedziom PeopleSoft zrezygnował z pozwania Oracle do sądu. Pozew przeciwko Oracle zdecydowały się za to skierować władze J.D. Edwards. Domagają się odszkodowania w wysokości 1,7 mln USD. Na tyle szacowano wartość fuzji z PeopleSoft.

J.D. Edwards oczekuje również, że sąd zablokuje próbę wrogiego przejęcia podejmowaną przez Oracle'a. W pozwie wymieniono dwie osoby z kierownictwa Oracle'a: Larry'ego Ellisona i Charlesa Phillipsa.

Spekuluje się, że Phillips, który od niespełna miesiąca wchodzi w skład ścisłego kierownictwa Oracle'a, jest pomysłodawcą złożonej przez firmę Larry'ego Ellisona propozycji. Phillips pełnił wcześniej funkcję analityka rynku IT w banku Morgan Stanley.

Zamieszanie to stara się wykorzystać SAP. Firma planuje uruchomienie kampanii marketingowej skierowanej do klientów obu firm pod wymownym hasłem: Jedynie SAP oferuje pewne rozwiązania w tych niepewnych czasach.

Dla Computerworld komentuje:

Czy nie obawia się Pan, że próba wrogiego przejęcia i zamieszanie, które powstało przy tej okazji wokół Oracle'a, może zaszkodzić wizerunkowi firmy?

Janusz Naklicki, dyrektor marketingu Oracle Polska:

Wręcz przeciwnie, dowodzi to, że nasza sytuacja finansowa jest stabilna. Mamy dużo środków finansowych, które możemy przeznaczyć na inwestycje. Termin "wrogie przejęcie" to tylko jeden z terminów finansowych. Nie oznacza, że robimy coś złego - chcemy przejąć akcje spółki giełdowej.

Oferta skierowana do akcjonariuszy PeopleSoft to poważna propozycja biznesowa. Działania podejmowane obecnie przez zarządy J.D. Edwards i PeopleSoft to tylko podręcznikowe sposoby na zachowanie władzy nad spółką.


TOP 200