"Pecety" z Tatarstanu

W Tatarstanie ruszyła seryjna produkcja komputerów osobistych. Uruchomiono ją w montowni firmy Fort Dialog w miejscowości Nabierieżnyje Czełny. Planowana moc produkcyjna --- 50 tys. komputerów rocznie. Jeśli nie liczyć Moskwy i okolicznych miasteczek, Nabierieżnyje Czełny stały się dopiero drugą, obok Jekaterynburga, wytwórnią komputerów osobistych w Rosji. Rozwój montowni nabiera jednak coraz większego tempa.

W Tatarstanie ruszyła seryjna produkcja komputerów osobistych. Uruchomiono ją w montowni firmy Fort Dialog w miejscowości Nabierieżnyje Czełny. Planowana moc produkcyjna --- 50 tys. komputerów rocznie. Jeśli nie liczyć Moskwy i okolicznych miasteczek, Nabierieżnyje Czełny stały się dopiero drugą, obok Jekaterynburga, wytwórnią komputerów osobistych w Rosji. Rozwój montowni nabiera jednak coraz większego tempa.

Za komputery PC produkcji amerykańskiej i zachodnioeuropejskiej płaci się w Rosji 15% cła --- dwa razy

więcej niż za komputery lub części z krajów Azji Południowo-Wschodniej. Na dodatek import jest obłożony 20% VAT-em. W tej sytuacji zachodnie produkty są niekonkurencyjne, a komputery z krajów azjatyckich zdecydowanie dominują na rosyjskim rynku. Ich udział szacowany jest na przeszło 80%.

Najnowsze decyzje władz w Moskwie, dotyczące podwyższenia ceł na sprowadzane z Zachodu towary, poważnie zaniepokoiły zachodnie firmy produkujące sprzęt komputerowy. Jeden z przedstawicieli filii IBM w Rosji stwierdził, że wysokie cło na komputery działa na szkodę rosyjskiego biznesu, hamując jego modernizację. Władze w Moskwie nie przejmą się tym, podobnie jak nie przejmowały się za schyłkowych czasów Związku Radzieckiego.

Siergiej Anisimow, prezes moskiewskiej firmy "Stins Koman", która od 2 lat zajmuje się składaniem komputerów, twierdzi, że władze na Kremlu już w najbliższym czasie zdecydowanie obniżą cła. Przewiduje on ich ograniczenie do 1% w przypadku komputerów produkowanych w Azji Południowo-Wschodniej i do 2% na produkty zachodnie.

"Stins Koman" składa ponad tysiąc komputerów miesięcznie i jest drugim producentem w Rosji. Części do montażu sprowadzane są z Azji. Największym problemem jest zapewnienie funkcjonowania firmy w warunkach bardzo wysokiej inflacji. O ból głowy przyprawia też fatalny transport i niespotykane złodziejstwo. W sumie czynniki te likwidują de facto oszczędności, jakie powstaną w przypadku obniżenia cła.

Obowiązujące obecnie przepisy celne nie rozróżniają komponentów do produkcji i gotowych systemów. Jak twierdzi Anisimow, nowa ustawa celna zmieni ten stan rzeczy. Władze w Moskwie zdały sobie wreszcie sprawę z wagi problemu i będą się starały stymulować rozwój montowni komputerów w Rosji. Jeśli cła zostaną zróżnicowane tak, że stawki na gotowe produkty będą znacznie wyższe niż na części, może to pobudzić miejscową produkcję, a firmy zachodnie nie będą miały innego wyjścia, jak zastanowić się nad uruchomieniem montowni w Rosji.

Planuje się, że w 1995 r. w Rosji sprzedanych zostanie 2 mln komputerów PC. W 1993 r., według ocen specjalistów, sprzedano ich 150--200 tys. Większość rosyjskich nabywców zwraca uwagę przede wszystkim na cenę, ale sytuacja ta powoli się zmienia. Wiele tanich tajwańskich i chińskich komputerów bardzo niskiej jakości trafiło na rynek rosyjski w 1992 r. Obecnie miejscowi użytkownicy coraz częściej domagają się produktów wysokiej jakości.

Analiza przeciętnych cen sprzętu komputerowego, oferowanego w Rosji w marcu br., potwierdza stałą tendencję ich spadku, zwłaszcza jeśli uwzględni się tempo dewaluacji rubla. Dynamikę ich zmian oraz tempo spadku kursu rubla przedstawia tabela.