Państwo cyfrowo wykluczonych emerytów

Europejska debata o starzejącym się społeczeństwie i technologiach, które mogłyby pomóc żyć ludziom starszym, jest w Polsce odległą abstrakcją.

Temat przedłużenia w Polsce wieku emerytalnego zdominowali politycy mający się za humanistów, którym obce są jakiekolwiek rachunki.

Reformy systemu emerytalnego, które próbują wprowadzać prawie wszystkie państwa europejskie, to tylko część działań, mających wpłynąć na przyszłe wskaźniki makroekonomiczne, podejmowanych w obliczu dzisiejszego kryzysu i zmian demograficznych. Niezależnie od gwałtownej potrzeby - wymagających od rządzących determinacji i odwagi - reform makroekonomicznych, ważne są - wymagające nie mniej odwagi - działania, które zapewniłyby gospodarce bodźce do rozwoju dzisiaj i w przyszłości. Są to: zachęty dla inwestycji w nowoczesne technologie, innowacje, kreatywność, edukacja, mobilność, rozwój inteligentnej infrastruktury aglomeracji miejskich.

Starzenie się społeczeństw europejskich jest nieuniknione, a struktura zatrudnienia wymaga reform. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że w pokoleniu osób w wieku 55-64 lata aktywnych na rynku pracy jest tylko 46%. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych i Japonii ten wskaźnik wynosi 62%! Liczba osób w wieku powyżej 60 lat rośnie dzisiaj w tempie dwa razy szybszym niż przed rokiem 2007. W Polsce w ciągu najbliższych 10 lat na emerytury odejdzie około 2 mln osób. Szukanie metod zwiększania zatrudnienia i przedłużania aktywności zawodowej to jedna sprawa. Równie istotne jest tworzenie warunków dla rozwoju technologii umożliwiających osobom starszym samodzielne życie i aktywne funkcjonowanie w społeczeństwie. To jeden z celów wskazanych wprost w strategii Unia Innowacji.

Stary, ale nie wykluczony

Zaplanowano, że rok 2012 będzie Europejskim Rokiem Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej. Polska nie należy do liderów, jeżeli chodzi o liczbę zgłoszonych inicjatyw. Warto jednak pamiętać, że utrzymanie aktywności społecznej osób starszych ma istotny wymiar ekonomiczny. Pozwala zmniejszyć koszty opieki medycznej. Może też angażować osoby starsze w społecznie użyteczne działania.

W ramach działań zaplanowanych w unijnej strategii Agenda Cyfrowa wymienia się jako jeden z priorytetów wsparcie dla projektów wdrożeń technologii informacyjnych dostosowanych specjalnie do potrzeb osób starszych, które mają problemy z poruszaniem się, cierpią na choroby przewlekłe, gorzej niż młodzi słyszą i widzą. Zjawisko określane jako cyfrowe wykluczenie dotyczy nie tylko braku umiejętności korzystania z komputera, internetu czy konserwatywnej niechęci zaakceptowania lub zrozumienia korzyści wynikających z nowych usług i aplikacji.

Błędem byłoby ograniczanie działań wobec osób starszych do szkoleń z obsługi komputera. Trudność w opanowaniu szybko zmieniającego się środowiska technologii informacyjnych wynika często z fizycznych ograniczeń wieku. Najważniejsze jest zatem dostarczenie usług, aplikacji i urządzeń, które będą łagodzić skutki starości, zniedołężnienia, niepełnosprawności.

Chodzi tu o kwestie systemowe, takie jak informatyzacja opieki zdrowotnej, która dostarcza wygodnych narzędzi ludziom chorym nawet pośrednio, bez ich świadomego udziału. Ważne są jednak także wyspecjalizowane narzędzia opracowane pod kątem dolegliwości osób w podeszłym wieku.

Nowe technologie oparciem dla osób starszych

Wiemy doskonale, że nawet telefon komórkowy podarowany rodzicom poprawia nasze i ich poczucie bezpieczeństwa. Osoba starsza nie jest jednak zwykle atrakcyjnym klientem dla operatorów komórkowych, bo najczęściej chodziłoby jej o telefon najprostszy w obsłudze i z najtańszą taryfą - klawiaturę z dużymi klawiszami, duży wyświetlacz, brak jakichkolwiek "fajerwerków", które napędzają rynek aplikacji w smartfonach. Pomimo że na rynku pojawiło się kilka takich prostych modeli, oferta dla osób starszych wydaje się być traktowana jako niszowa.

Tymczasem szeroka dostępność internetu, w tym szerokopasmowych sieci mobilnych, pozwala wprowadzić do powszechnego użycia systemy zdalnego monitorowania stanu zdrowia, diagnostyki, interaktywnej konsultacji medycznej. Osobom, które obawiają się wyjść z domu lub muszą pozostawać pod stałą opieką lekarza, można dać poczucie swobody i niezależności. W wymiarze ekonomicznym można skrócić pobyt w szpitalu, zmniejszyć koszt opieki pielęgniarskiej. Jednocześnie rosnącym problemem społeczeństwa europejskiego są schorzenia neurologiczne osób starszych. Szacuje się, że demencja starcza dotyka około 7 mln Europejczyków. Sporo uwagi w Unii Europejskiej poświęca się wspólnym programom dostarczenia takim osobom narzędzi, które ułatwią im orientację w terenie czy wykonywanie najprostszych czynności w domu.

Nieunikniona starość

Planowanie usług i aplikacji dla osób starszych w ramach polityki społecznej państwa to walka o nasze własne interesy jako przyszłych emerytów, ale także troska o naszych rodziców i dziadków. Nie musimy nikogo zmuszać do tworzenia konta na Facebooku lub Twitterze. Z drugiej jednak strony wiemy, że uczestniczenie w sieciach społecznościowych może nieść ze sobą ogromną wartość w przeciwdziałaniu społecznej izolacji.

W mediach społecznościowych osoby chore mogłyby organizować się w odpowiednio moderowane grupy wsparcia dla konkretnych schorzeń, takich jak osteoporoza, choroba Parkinsona, nowotwory. Usługi serwisów społecznościowych mogą, nomen omen, wspierać służby pomocy społecznej. Specjalnie opracowane mogą być narzędziem rehabilitacji, pozwalać utrzymać sprawność umysłową, pomóc w chorobie Alzheimera. Wirtualne środowisko 3D może wspomagać rehabilitację ruchową. Obyśmy tylko nie musieli czekać, aż rząd sam dożyje wieku emerytalnego.

Dla większej części pokolenia dzisiejszych emerytów opanowanie tego typu narzędzi wydaje się zbyt skomplikowane, ale to nie znaczy, że jest niemożliwe. Na razie pewnie prościej byłoby osiągać multimedialną interaktywność na podstawie doświadczeń telewizji tematycznych, gdyby nie to, że obecna państwowa polityka rozwoju mediów elektronicznych sprzyja bardziej ogłupiającej komercyjnej konfekcji niż celom społecznym.


TOP 200