Pajęczyna gospodarcza

Ministerstwo Gospodarki zamierza wykorzystać Tarantellę do stworzenia zunifikowanego interfejsu użytkownika dla ok. 10 aplikacji stosowanych w resorcie.

Ministerstwo Gospodarki zamierza wykorzystać Tarantellę do stworzenia zunifikowanego interfejsu użytkownika dla ok. 10 aplikacji stosowanych w resorcie.

W ciągu ostatnich lat - w ramach przeprowadzonej reformy administracji centralnej - kilkakrotnie zmieniano struktury resortu gospodarki. Początkowo istniało Ministerstwo Przemysłu, następnie Ministerstwo Przemysłu i Handlu, które ostatecznie zostało przekształcone w Ministerstwo Gospodarki. Włączono do niego także część departamentów Ministerstwa Współpracy Gospodarczej z Zagranicą i Centralnego Urzędu Planowania.

Jednorodny dostęp

"Zaszłości historyczne spowodowały, że dzisiaj stosujemy ok. 10 nie powiązanych ze sobą systemów informatycznych. Są to rejestry firm, bazy danych statystycznych, w tym o obrotach zagranicznych, jak również bazy aktów prawnych. Chcemy opracować zunifikowany interfejs dla wszystkich tych aplikacji, aby użytkownik miał do nich dostęp z jednego miejsca" - mówi Zbigniew Mularzuk, dyrektor Biura Informatyki w Ministerstwie Gospodarki.

Resort gospodarki zdecydował się na zastosowanie rozwiązania Tarantella firmy SCO i terminali graficznych Citrix. Dzięki temu użytkownik będzie miał dostęp do aplikacji za pośrednictwem przeglądarki internetowej i ministerialnego intranetu. Umożliwi to także centralne zarządzanie dostępem użytkowników do poszczególnych systemów.

Podejście kompleksowe

Wdrożenie Tarantelli jest jednym z etapów kompleksowej informatyzacji resortu gospodarki, polegającej na zagwarantowaniu harmonijnego procesu budowy i rozwoju zinteg-rowanego systemu. Dobiega końca projekt budowy sieci lokalnej w dwóch warszawskich budynkach ministerstwa. Jednocześnie tworzony jest system bezpieczeństwa dla ministerstwa. Projekt ten obejmuje także instalację zasilania awaryjnego. W ciągu najbliższych miesięcy do ministerstwa zostaną dostarczone nowe komputery. Kompleksowa informatyzacja resortu - finansowana z funduszy Banku Światowego - ma kosztować kilka milionów dolarów.

Kolejnym etapem informatyzacji Ministerstwa Gospodarki ma być jego połączenie z ok. 100 placówkami zagranicznymi, a także wdrożenie nowego systemu finansowo-księgowego Egeria firmy i systemu obiegu dokumentów wrocławskiej firmy MIS. "Zakupione przez nas rozwiązanie musi zostać znacznie zmodyfikowane na nasze potrzeby, aby uwzględniało specyfikę sposobu rozliczania się każdej z naszych placówek zagranicznych" - wyjaśnia Zbigniew Mularzuk. "Chcemy jeszcze w tym roku rozpocząć prace w nowym systemie finansowo-księgowym" - dodaje.

Własne rozwiązania

Egeria i MIS są jedynymi gotowymi systemami, zakupionymi przez resort gospodarki. Pozostałe ma stworzyć Centrum Informacji Gospodarczej, gospodarstwo pomocnicze ministerstwa, które jest odpowiedzialne za administrowanie siecią komputerową, aplikacjami, zarządzanie bazami danych i serwis sprzętu komputerowego.

"Kupujemy narzędzia programistyczne, które następnie wykorzystamy do stworzenia zintegrowanego - z punktu widzenia użytkownika - systemu informatycznego. Dzisiaj zapytania, np. dotyczące wielkości obrotów gospodarczych z konkretnym krajem, otrzymujemy na papierze. Chcemy, aby w niedalekiej przyszłości użytkownik mógł sam uzyskać tego typu dane" - mówią przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki. Zintegrowany system ma również pozwolić na szybkie uzyskiwanie informacji o skutkach budżetowych polityki gospodarczej.

Przed rozpoczęciem budowy zintegrowanego systemu analizę rozwoju informatyki resortu przygotuje ComArch. Firma ta dostarczy także narzędzia programistyczne Uniface amerykańskiej firmy Compuware. "Jest to rozwiązanie umożliwiające tworzenie nowych aplikacji niejako z gotowych klocków" - twierdzi Zbigniew Mularzuk. "Narzędzia te można uruchomić praktycznie na każdej platformie, co ułatwi późniejszą migrację danych ze starych systemów" - dodaje.