Ostrożnie z nową wersją Windows

Nowa wersja systemu operacyjnego Windows 95B oferuje 32-bitową tabelę alokacji plików.

Nowa wersja systemu operacyjnego Windows 95B oferuje 32-bitową tabelę alokacji plików.

Microsoft Corp. dostarcza już producentom sprzętu komputerowego nową wersję systemu operacyjnego Windows 95 pod oficjalną nazwą OSR2 (OEM Service Release 2), który zarządza dyskami twardymi wykorzystując 32-bitową tabelę alokacji plików. Jeśli uruchomiona zostanie sesja DOS i polecenie VER spowoduje wyświetlenie informacji "Windows 95B" - oznacza to, że komputer jest już wyposażony w system OSR2.

Przy korzystaniu z Windows 95B użyteczna pojemność dysku twardego może wzrosnąć nawet o 40%. Dotychczas systemy DOS i Windows 95 wykorzystywały 16-bitową tabelę FAT przy zarządzaniu dyskami, umożliwiając tworzenie partycji (dysków logicznych), których pojemność nie przekracza 2 GB. Windows 95B pozwala na tworzenie partycji o pojemności nawet 140 TB (140 tys. GB).

FAT-16 może obsługiwać ograniczoną liczbę klastrów, toteż większość używanych obecnie dysków ma klastry długości 32 KB. Efekt jest taki, że nawet jeśli plik ma długość tylko kilku bajtów, to i tak zajmuje 32 KB, czyli cały klaster. Jest to więc wyjątkowa rozrzutność. W praktyce - gdy dysk ma pojemność 1 GB, to jego klastry są zapełnione danymi zaledwie w połowie.

FAT-32 umożliwia podział partycji na większą liczbę klastrów, które są dzięki temu znacznie krótsze. Lecz kiedy dysk przekroczy pojemność 32 GB, a nastąpi to pewnie szybciej niż można się tego spodziewać, to klastry znów będą miały długość 32 KB.

Jeżeli jednak dysk (partycja) ma mniej niż 8 GB, a komputer jest wyposażony w system Windows 95B, to 32-bitowy FAT pozwala na zwiększenie pojemności dysku o ok. 40%. OSR2 (Windows 95B) jest obecnie dostępny firmom OEM. Microsoft zapowiada, że handlowa wersja nowego systemu Windows 95 (robocza nazwa - Memphis) pojawi się na rynku w połowie 1997 r.

Kupując komputer wyposażony w system Windows 95B, należy liczyć się z wystąpieniem pewnych problemów. I tak DoubleSpace nie umożliwia kompresji danych na dysku wykorzystującym 32-bitowy FAT, mimo że rozpoznaje go. Z większością używanych pakietów narzędziowych również trzeba będzie pożegnać się, ponieważ w najlepszym przypadku wyświetlą one na ekranie monitora informacje "Unrecognized partition" (nie rozpoznana partycja), a mogą nawet zniszczyć dane na dysku. Nie należy więc zbytnio spieszyć się - lepiej poczekać aż Microsoft wprowadzi na rynek komplet pakietów narzędziowych, wspierających 32-bitowy FAT.

Microsoft sprawia wrażenie, jakby lekceważył klientów. Wprawdzie co kilka miesięcy wchodzi na rynek nowa wersja przeglądarki dla Internetu, lecz jej producent nie potrafi w równie szybkim tempie oferować poprawek usprawniających pracę systemu operacyjnego, który jest ważniejszym produktem niż kolejna aplikacja. Jednocześnie niektóre narzędzia oferowane wraz z Windows 95B, jak np. pakiet DoubleSpace, nie współpracują ze standardem FAT-32. To samo dotyczy pakietu Service Pack 1, usprawniającego pracę OLE 32 i zawierającego nowe opcje, np. Password, którego nie należy uruchamiać pod Windows 95B, gdyż może stworzyć wiele problemów. Jeśli programy pisane przez Microsoft nie sprawdzają wersji systemu operacyjnego i po uruchomieniu przystępują do pracy, niszcząc zasoby rezydujące w pamięci komputera, to nie najlepiej o nim świadczy.

Pierwszym narzędziem rekonfigurującym dysk twardy z formatu FAT-16 na format FAT-32 będzie program FDISK wbudowany do Windows 95B. Niestety operacja formatowania usuwa wszystkie dane i zasoby dyskowe muszą być wcześniej zarchiwizowane. Wykonanie tej procedury nie powoduje automatycznego przejścia z systemu Windows 95 na Windows 95B. Aby tak się stało, należy wczytać nowe jądro systemu (Kernel32.dll), które jest wyposażone w dodatkowe możliwości i dłuższe od starego jądra o 4 KB.

Obecnie jest już dostępny pakiet Norton Utilities dla Windows 95B oraz kilka innych narzędzi, np. Partition Magic 3.0, który umożliwia konwersję systemu OSR2 na FAT-32 i odwrotnie. Są to jednak produkty oferowane przez niezależnych producentów oprogramowania, a nie przez Microsoft.

Sądzę, że zanim Microsoft opracuje narzędzia pozwalające na odwracalny upgrade systemu i upora się z niebezpiecznymi niezgodnościami własnego oprogramowania, lepiej jest unikać stosowania Windows 95B.