Organizacja dla fachowców

Z Jerzym Nowakiem, sekretarzem generalnym Polskiego Towarzystwa Informatycznego, rozmawia Przemysław Gamdzyk

Z Jerzym Nowakiem, sekretarzem generalnym Polskiego Towarzystwa Informatycznego, rozmawia Przemysław Gamdzyk

Polskie Towarzystwo Informatyczne istnieje już 15 lat. Jest bez wątpienia najważniejszą organizacją informatyczną w Polsce. Czy obecna kondycja PTI Pana zadowala?

PTI w dzisiejszym kształcie nie odbiega znacząco od moich wyobrażeń. Trzeba docenić, że formuła, jaką przyjęliśmy przy jego tworzeniu, okazała się wyjątkowo trwała. Myślę, że nadal powinna zostać utrzymana. Najważniejsza jest dla nas odpowiedź na pytanie, co towarzystwo może obecnie zaoferować informatykom. Zarazem PTI nie rości sobie pretensji, aby rozwiązywać wszystkie problemy polskiego środowiska informatycznego. Powstało ostatnio kilka organizacji branżowych. Jednak żadna z nich nie usiłuje konkurować z PTI. Czas pokaże, która przeżyje. Obecnie każda zawodowa organizacja przeżywa trudności - na przykładzie własnego przedsiębiorstwa widzę, jak zmieniły się warunki działania organizacji zrzeszonych w NOT. Ludzie nie mają czasu - całkowicie pochłania ich praca zawodowa. W ostatnich latach z uczelni odeszło wielu aktywnych pracowników naukowych - w jakiejś mierze PTI ich straciło.

Ale czy nie oznacza to, iż członkostwo w PTI nie daje wystarczająco dużo informatykom pochłoniętym pracą zawodową?

Nasze stowarzyszenie powinno dawać członkom możliwość wymiany doświadczeń na neutralnym gruncie. Stowarzyszenie nie może zastępować nikogo w jego pracy zawodowej. Mam obawy, że nowo powstające organizacje, których zapewne będzie coraz więcej, dla przykładu grupujące użytkowników konkretnego systemu zarządzania relacyjną bazą danych, mogą się w sobie hermetycznie zamykać. PTI ma szansę być wspólną platformą dla użytkowników różnych systemów i baz danych. Statut umożliwia powstawanie sekcji i klubów użytkowników. W ten sposób funkcjonuje Klub Użytkowników ICL. Mógłby on działać jako osobne stowarzyszenie, ale właściwie w jakim celu? Na rynek polski wchodzi w tej chwili kilka dużych organizacji związanych z producentami określonych systemów informatycznych. Firmy te częstokroć wolą same nadzorować stowarzyszenia użytkowników.

Przypuszczam, że po stabilizacji rynku, która zaczyna powoli następować, nastąpi odrodzenie życia organizacyjnego.

Świadczy o tym przecież aktywność organizacji informatycznych na Zachodzie - kalendarz polskich imprez jest przecież ciągle dość ubogi, a nie należy utożsamiać ich z targami.

Jeśli przyjrzeć się zmienności liczby członków PTI na przestrzeni minionych lat, to tworzy ona funkcję stałą. Jak masowa powinna być to organizacja?

To trudne pytanie. Każdy, kto pracuje w przedsiębiorstwie, ma skłonności do traktowania takiej organizacji jako związku zawodowego. Coraz bardziej skłaniam się do wniosku, wysuwanego przez niektórych członków, że powinna to być organizacja elitarna i kadrowa. Według wszystkich statystyk w Polsce mamy kilkanaście tysięcy informatyków. Nie jesteśmy związkiem zawodowym, by mieć ambicję zgromadzenia ich wszystkich. Nietrudno o analogię - w Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji zrzeszonych jest ponad 200 firm, wobec około 3 tys. obecnych w całej Polsce.

Z wieloma z tych informatyków nie ma żadnego kontaktu - po opuszczeniu studiów niejednokrotnie są zatrudniani jako jedyni informatycy w firmie, przez co są w pewien sposób izolowani. Część z nich nie czyta nawet prasy fachowej! To zjawisko doprawdy trudno wytłumaczyć. Być może dla tych ludzi, gazety są równie mało interesujące, jak stowarzyszenia informatyczne. Ponadto różne "dodatki komputerowe" do prasy popularnej stają się niedobrą szkołą dla tych, którzy informatykami nie są, a chcą się nimi szybko stać.

PTI powinno mieć zdecydowanie zawodowy charakter. Tworzenie takiej organizacji dla celów towarzyskich jest zupełnym nieporozumieniem. Formuła stowarzyszenia była dla nas po prostu wygodna.

A co ze studentami informatyki?

Student myśli praktycznie i najpierw zapyta, co może dostać ze strony PTI. Dawniej koła naukowe na wydziałach informatyki były dofinansowywane przez PTI na organizację seminariów i konferencji. A jak dzisiaj wygląda ich działalność? Aktywizacja środowiska studentów informatyki będzie musiała być jednym z pierwszoplanowych zadań dla nowego Zarządu Głównego, który ma rozpocząć działalność od czerwca br.